font_preload
PL / EN
Drogi Infrastruktura Logistyka 12 marca, 2015 godz. 13:00   
REDAKCJA

Wroński: Traktowanie pracy kierowcy TIR-a jako podróży służbowej nie odpowiada jej specyfice

Renault_Magnum-Palifor_(B)-2004

Kierowca samochodu ciężarowego może spać w jego kabinie, ale musi mieć zapłacony ryczałt z powodu niezapewnienia przez pracodawcę noclegu – orzeczenie Sądu Najwyższego wywołało burzę wśród właścicieli przedsiębiorstw transportowych.

Dotychczas udostępnienie kabiny wyposażonej w miejsce do spania, a więc zapewnienie bezpłatnego noclegu, zwalniało pracodawcę z obowiązku wypłaty ryczałtu. Jednak Sąd Najwyższy uznał, że leżanka w samochodzie to nie łóżko. Firmy transportowe muszą zadbać o noclegi w hotelach dla wszystkich swoich kierowców jeżdżących na trasach międzynarodowych. Jeśli tego nie zrobią, pracownik ma prawo domagać się pieniędzy.

Wyrok spowodował, że kierowcy mogą domagać się wypłaty zaległych ryczałtów z tytułu spędzania nocy w kabinie pojazdu za okres trzech ostatnich lat. „Wysokość takiego roszczenia to przeciętnie 50 tys. zł dla kierowcy, a łączna wartość potencjalnych świadczeń może wynosić nawet 2 mld zł” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Trębicki ze stowarzyszenia pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Konieczność wypłaty ryczałtów może doprowadzić do upadłości wielu przedsiębiorstw transportowych. A to wiąże się z likwidacją setek tysięcy miejsc pracy. Firmy, którym uda się przetrwać kryzys, będą zmuszone zgodnie z ustawą zmienić system wynagrodzeń. W konsekwencji kierowcy będą zarabiać mniej – dodaje ekspert.

Konieczne jest wypracowanie nowych rozwiązań legislacyjnych. „Traktowanie pracy kierowcy TIR-a jako podróży służbowej nie odpowiada jej specyfice. Co więcej, przepisy nie mogą gwarantować, że kierowca będzie otrzymywał ryczałt jako stały dodatek do pracy, niezależnie od tego, czy poniósł wydatki związane z noclegiem, czy też nie. Jest to sprzeczne z Kodeksem pracy” – zaznacza Maciej Wroński, przewodniczący Transportu i Logistyki Polskiej.

Źródło: infoWire.pl