Ceny paneli fotowoltaicznych spadły o blisko jedną trzecią. Za kompleksowe roboty montażowo-elektryczne w formule EPC płaci się realnie mniej dwa lata temu. Mimo to widać spowolnienie w inwestycjach w duże farmy fotowoltaiczne. W pierwszym półroczu 2025 roku podłączono tylko 0,33 GW. Wygląda więc na to, że rząd może zapomnieć o boomie w przemysłowej fotowoltaice, bo inwestorzy, jak Polenergia podchodzą realizacji projektów bardzo selektywnie.
Polenergia, notowana na warszawskiej giełdzie, kontrolowana przez miliarderkę Dominikę Kulczyk to jeden z największych producentów zielonej energii w Polsce. Jej portfel wytwórczy OZE ma moc 642 MW, na co składa się 13 farm wiatrowych, o łącznej mocy 493 MW oraz 8 farm fotowoltaicznych o mocy 149 MW. Choć jej uwaga skupiona jest ostatnio na budowie morskich dwóch morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3, o mocy 1,44 GW, to grupa nadal inwestuje w nowe aktywa na lądzie. Choć trzeba przyznać, że selektywnie, bo od blisko dwóch lat w głównie w fotowoltaikę. Niedawno uruchomiła dwie przemysłowe elektrownie solarne Szprotawa I i II o łącznej mocy 67 MW, i o wartości około 150 milionów złotych. Teraz rusza z budową kolejnej farmy.
Kolejna duża inwestycja w fotowoltaikę
Zarząd Polenergii poinformował niedawno inwestorów giełdowych, że spółka celowa Polenergia Fotowoltaiczna 2 podpisała kontrakt na dostawę modułów fotowoltaicznych dla planowanej przemysłowej elektrowni fotowoltaicznej PV Rajkowy, o 35 MW mocy zainstalowanej. To jedna z 32 farm, z solarnego pipeline projektów giełdowej grupy o łącznej mocy 1147 MW będących na etapie rozwoju.
Umowa stanowi osiągnięcie istotnego kamienia milowego rozwoju projektu. Wartość kontraktu podpisanego z duńską spółką chińskiego producenta Jinko Solar (Denmark) wynosi 3 miliony euro, co daje średnio 85,7 tysiąca euro na 1 MW. Dostawa modułów zostanie zrealizowana w pierwszym kwartale 2026 roku.
Budowa elektrowni, drugiej co do wielkości w portfelu giełdowej grupy, i zlokalizowanej w województwie pomorskim, powiecie tczewskim i gminie Pelplin ma ruszyć we wrześniu 2025 roku. Prace mają zostać zakończone w czwartym kwartale 2026 roku.
Na wykonawcę kompleksowych robót montażowo-elektrycznych w formule EPC (Engineering, Procurement and Construction) wybrano Nomad Electric (firma Ayesa będzie pełnić nadzór nad realizacją farmy). Umowa obejmuje dostawę i montaż konstrukcji wsporczych, montaż modułów fotowoltaicznych i inwerterów, dostawę i montaż stacji elektroenergetycznych (nn/SN) i kabli (nn, SN), linii kablowej WN wraz z siecią światłowodową oraz wykonanie stacji abonenckiej 20/110 kV wraz z dostawą urządzeń. Wynagrodzenie ustalono na 46 milionów złotych, co daje średnio 1,31 miliona złotych za 1 MW.
Ceny spadają, a inwestycje nie rosną
Na podstawie komunikatów bieżących publikowanych przez Polenergię można porównać, jaki był koszt podobnych umów zawartych na potrzeby budowy poprzedniej farmy. Pod koniec lutego 2024 roku dwie spółki zależne: Polenergia Farma Wiatrowa Namysłów rozwijająca projekt farmy fotowoltaicznej Szprotawa I o mocy 47 MW oraz Polenergia Farma Fotowoltaiczna 16 odpowiedzialna za projekt Szprotawa II o mocy 20 MW podpisały z Jinko Solar (Chuzhou) kontrakt na dostawę modułów o wartości około 8 milionów euro, co dawało średnio 119,4 tysiąca euro na 1 MW.
Dwa miesiące wcześniej obie spółki projektowe wybrały białostocką firmę P&Q na wykonawcę w formule EPC dwóch etapów farmy Szprotawa. Umowy przewidywały wykonanie kompleksowych robót montażowo-elektrycznych. Ich zakres, jak można przeczytać w komunikatach giełdowych był tożsamy z kontraktem z Nomad Electric (umowy EPC nie obejmują dostawy modułów fotowoltaicznych i inwerterów). Łączną wartość obu umów wynegocjowano około 89 miliona złotych, co przekładało się na 1,33 miliona złotych za 1 MW mocy zainstalowanej farmy.
Jak widać w ciągu półtora roku ceny paneli z dostawą (i gwarancją usunięcia wad i usterek) zmniejszyły się o 28,2 procent. Do tego dochodzą korzyści wynikające z umocnienia się złotego wobec euro. Ceny za usługi EPC są nominalnie na nieco niższym poziomie, choć uwzględniają inflację realnie są niższe o ładnych kilka procent. Choć jest to sytuacja sprzyjająca nowym inwestycjom w fotowoltaikę przemysłową, Polenergia się z nimi nie spieszy. Farma PV Rajkowy, której budowa ruszy w tym miesiącu stanowi zaledwie 3,1 procent planowanych inwestycji w elektrownie solarne
Branża nie chce inwestować za wszelką cenę
Co kluczowe zarząd Polenergii zapewniał inwestorów giełdowych, że w przypadku farm PV Szprotawa I i II oraz PV Rajkowy warunki umów podpisanych przez spółki projektowe miały nie odbiegać od standardowych warunków rynkowych dla tego typu kontraktów. To oznacza, że na obniżce cen paneli mogli skorzystać wszyscy inwestorzy, podobnie jak na stabilizacji cen (realnie oznaczającą ich obniżkę, ze względu na inflację) za kompleksowe roboty montażowo-elektryczne.
Niestety, mimo sprzyjających warunków rynkowych nie widać boomu inwestycyjnego w tym segmencie. Jak wynika z danych Agencji Rynku Energii, w 2024 roku moc zainstalowana dużych zawodowych farm fotowoltaicznych (o mocy powyżej 10 MW) zwiększyła się o 1,2 GW, to w pierwszym półroczu 2025 roku tylko o 0,33 GW. To oznacza, że może by ona co najmniej dwukrotnie mniejsza.
Warto pamiętać, że obie farmy PV Polenergii, mogły być zrealizowane, bo mają zabezpieczone przychody ze sprzedaży energii oraz (dzięki temu) finansowanie bankowe dla inwestycji w ramach formuły project finance. Zarówno PV Szprotawa jak i PV Rajkowy są bowiem zwycięzcami aukcji dla wytwórców zielonej energii produkowanych w OZE, organizowanych przez Urząd Regulacji Energetyki. Farma Szprotawa I wygrała aukcję w grudniu 2022 roku, a PV Szprotawa II i PV Rajkowy zdobyły takie kontrakty różnicowe rok później. Spółki uzyskały prawo do pokrycia ujemnego salda w odniesieniu do ceny zaoferowanej w toku aukcji, za około jedną trzecią łącznego prognozowanego wolumenu energii elektrycznej przez 15 lat.
Tomasz Brzeziński


