Zamiast gazociągu Japonia dofinansuje terminal LNG Gazpromu

26 maja 2015, 11:42 Alert
Sachalin 2
Sachalin 2. Grafika: Gazprom

(RIA Novosti/Wojciech Jakóbik)

Jedyny funkcjonujący rosyjski terminal na wyspie Sachalin otrzyma dofinansowanie z Japonii w celu zwiększenia przepustowości.

Udziałowcami projektu Sachalin 2 są japońskie Mitsui (12,5 procent) i Mitsubishi (10 procent). Pozostali akcjonariusze to Gazprom (50 procent) i Shell (27,5 procent). Wobec niekorzystnych perspektyw budowy gazociągu do Japonii, Tokio deklaruje gotowość do udzielenia kredytów na zwiększenie przepustowości gazoportu na Sachalinie.

Po jej zwiększeniu ma wynieść 15 mln ton LNG rocznie. O sprawie informuje dyrektor operatora infrastruktury gazowej na wyspie Sachalin Energy – Roman Daszkow – który odwiedził ostatnio Tokio. – Japończycy nie chcą być tylko konsumentami gazu z Sachalina, oni chcą być aktywnymi partycypantami jeśli chodzi o kredyty, kontraktorów i projektowanie – ocenił Rosjanin.

Jak informował BiznesAlert.pl, japońska firma Tokyo Gas lobbuje za budową gazociągu z Rosji do Japonii, w celu zmniejszenia zależności kraju od importu LNG. Projekt ma jednak szereg wad, które utrudnią jego realizację.

 

Gazociąg z wyspy Sachalin na Hokkaido przebiegałby po terenach aktywnych sejsmicznie – wskazuje Rustam Tankajew z Rosyjskiego Związku Przemysłu Ropy i Gazu. – Wszystkie badania naukowe na ten temat przynosiły negatywne rozstrzygnięcia – przypomina.

Jego zdaniem potrzeba jeszcze dużo czasu, aby opracować technologię układania gazociągów, które nie będą zagrożone trzęsieniami ziemi. Japończycy przekonują jednak, że taka technologia już istnieje i polega na drążeniu tuneli pod dnem morza, które osłaniałyby rury.

Jednak zdaniem Aleksieja Griwacza, wicedrektora Fundacji Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego istnieje kolejny problem. Japonia składa się z wysp, które stanowią sfragmentaryzowane rynki gazowe. Rentowność gazociągu obniża także konkurencja licznych terminali LNG.

Sam Gazprom zapytany przez agencję Argus zaprzeczył, jakoby był zainteresowany projektem gazociągu do Japonii. Preferuje on dostawy LNG. – Za pomocą tankowców Gazprom może wybierać dowolnie kierunek dostaw, to coś czego gazociąg nie może zapewnić – podkreślił Wiaczesłowa Misczenko, wiceprzewodniczący firmy. Jednakże rosyjskie projekty LNG są obecnie zahamowane przez sankcje zachodnie.