Zielony wodór może być opłacalny już za dwa lata. To dobra i zła wiadomość dla Polski

19 stycznia 2022, 07:15 Alert
Molekuła wody Freepik
Molekuła wody, z której można pozyskać wodór. Fot. Freepik

Optymistyczne wieści płyną z analizy ośrodka Rethink Energy, który przekonuje, że wodór zielony pozyskiwany z pomocą Odnawialnych Źródeł Energii będzie konkurencyjny cenowo do szarego, pochodzącego z rafinerii, już za dwa lata. To dobra wiadomość dla firm polskich inwestujących w ten rodzaj wodoru i zła dla tych, które inwestują w inne.

– Ze względu na obiecaną ekonomię skali rozwój tej produkcji, spadające koszty OZE, a także rosnące koszty emisji CO2, zielony wodór wytwarzany z pomocą źródeł odnawialnych stanie się konkurencyjny kosztowo do tego pozyskiwanego z paliw kopalnych już za dwa lata, dużo wcześniej niż ktokolwiek dotąd prognozował – pisze Harry Morgan w analizie Rethink Energy.

Ośrodek przekonuje z tego powodu, że nie warto inwestować w wychwyt i składowanie dwutlenku węgla (CCUS), za to inwestować od razu w wodór zielony, bo taka inwestycja się najpewniej zwróci przez dominację takiego źródła nad dostawami z rafinerii (wodór szary) czy sektora gazowego (wodór niebieski). Zdaniem tego ośrodka koszt wodoru z OZE spadnie z około 370 dolarów za kilogram obecnie do dolara za tę samą ilość w 2035 roku i 0,75 dolara w 2050 roku. Cena elektrolizerów wytwarzających wodór z pomocą energii ze źródeł odnawialnych ma spadać o średnio 14 procent przy każdym podwojeniu ich mocy na świecie zgodnie z krzywą uczenia się.

Byłaby to zła wiadomość dla firm, które wybierają rozwiązanie pośrednie, czyli szary wodór z rafinerii jak PKN Orlen czy niebieski z gazu jak PGNiG i Tauron. Jednakże Orlen i Polska Grupa Energetyczna planują także wykorzystać morskie farmy wiatrowe na Bałtyku do produkcji zielonego wodoru. Rethink Energy przekonuje, że ten drugi rodzaj inwestycji ma lepszą przyszłość. Analitycy są z reguły mniej optymistyczni od tego ośrodka, szacując powolny rozwój branży zielonego wodoru, szczególnie ze względu na niedobór wody oraz OZE potrzebnych do jego wytwarzania.

Recharge News/Wojciech Jakóbik