font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 2 października, 2013 godz. 16:39   
KOMENTUJE: Tomasz Chmal

Chmal: PGNiG powinno starannie przemyśleć, jak wycofać się z Libii

Tomasz Chmal 1

– Nie oceniałbym zapowiedzi wycofania się PGNiG z Afryki Północnej jako zmiany strategii tej firmy. W skali operacji podejmowanych przez tę firmę jej działania w Libii, w Pakistanie, czy w ogóle na arenie międzynarodowej, stanowią niewielki procent jej aktywności – dowodzi w wypowiedzi dla  portalu  BiznesAlertTomasz Chmal, ekspert Instytutu Sobieskiego. Przypomina on, że w Libii wszyscy operatorzy mają obecnie problemy, w związku z tym po ostatniej rewolucji w tym kraju wielu z nich go opuściło, a wielu dalszych chce zakończyć tam podejmowane operacje. Z tej perspektywy krok PGNIG mnie nie dziwi – mówi Chmal.

– Jednak dobrze by przy tym było, żeby tego typu operację przygotowywać i przemyśleć w jaki sposób wyjście tej firmy z Libii miałoby nastąpić – dodaje. – Nie ma przecież powodów do pośpiechu w tym względzie. Może warto byłoby porozmawiać z tymi firmami, którzy jeszcze tam są. Sprawdzić czy lepsze będzie np. zrzeczenie się posiadanej koncesji czy jej sprzedaż. Nie wiem, jaka będzie ostateczna struktura zapowiadanej przez PGNiG transakcji na rzecz wyjścia z Libii.

W opinii Chmala inną, trudniejszą sprawą jest ocena na ile racjonalna i dobra dla rozwoju tej firmy jest decyzja jej rezygnacji z operacji międzynarodowych. – Uważam bowiem, że polskie firmy powinny działać za granicą i współpracować z partnerami zagranicznymi. Decyzje o działaniu na Litwie Orlenu czy w Kanadzie – KGHM są co prawda relatywnie ryzykowne. Jednak warto jest umiędzynaradawiać firmy polskie, bo poza naszymi granicami pojawiają się okazje do inwestowania. Tego trzeba się tylko nauczyć, trzeba w tym biznesie po prostu być. Szczególnie w sytuacji firmy, mającej monopol na krajowym rynku i ten monopol pewnie w bliższej perspektywie straci – ocenia Chmal.

– W związku z tym dobrze jest dywersyfikować działalność nie tylko w obszarze elektroenergetycznym, ale także funkcjonować na rynkach zagranicznych. Oczywiście obecność PGNiG w Libii, Pakistanie, Norwegii czy gdziekolwiek indziej musi być poprzedzona staranną analizą biznesową i geologiczną. Wobec tego błędna byłaby diagnoza, że wystarczająco dobrze jest koncentrować się tylko na jednym, krajowym rynku. Słuszną decyzją jest wyjście PGNiG z Libii, ale nie jest słuszne rezygnowanie przez tę firmę w ogóle z operacji międzynarodowych – kończy ekspert Instytutu Sobieskiego.