font_preload
PL / EN
Alert 2 lutego, 2018 godz. 13:30   
REDAKCJA

Cypryjsko-izraelska alternatywa dla gazu z Rosji. Jaką przyszłość ma EastMed?

rury Trasa ma mieć prawie 500 km (fot. Gascade)

Komisja Europejska wydała 35,5 mln euro na projekt gazociągu z cypryjskich i izraelskich pól gazowych do wybrzeża Grecji i Włoch. Według europejskich firm, byłaby to wspaniała okazja, by stworzyć alternatywę dla dostaw surowca z Rosji.

Pomysł Komisji Europejskiej

Projekt gazociągu nazywa się EastMed (skrót od „Eastern Meditarranean”) i powinien zostać ukończony w 2019 roku, po czym Unia Europejska ma podjąć ostateczną decyzję czy warto w niego inwestować. W tej chwili spółka-córka francuskiego koncernu Edison – Poseidon – prowadzi badania nad wykonalnością i opłacalnością projektu. Projekt ten wpisywałby się w europejską strategię dywersyfikacji źródeł dostaw gazu.

Teoretyczne problemy

Mówi się, że budowa miałaby ruszyć w 2021 roku, ale istnieją też techniczne i ekonomiczne przeszkody – na niektórych odcinkach rury musiałyby być kładzione aż 3,3 km pod wodą. Dodatkowo ten rejon Morza Śródziemnego jest aktywny sejsmicznie, a ewentualna naprawa gazociągu uszkodzonego przez trzęsienie ziemi na tej głębokości byłaby nie lada problemem.

Na chwilę obecną wątpliwości budzi też opłacalność EastMed – koszt gazu mógłby okazać się dużo wyższy od rosyjskiego, a roczny wolumen 10 mld m sześc. gazu mógłby okazać się niewystarczający, by spełnić rynkowe oczekiwania związane z gazociągiem.

Według informacji BiznesAlert.pl, gazociąg EastMed może być argumentem za tym, by przyciągnąć kraje południowej Europy do międzynarodowej koalicji przeciwko Nord Stream 2.

Naftegaz/Michał Perzyński