font_preload
PL / EN
Alert 19 lutego, 2019 godz. 14:00   

Czy Elektrownia Bełchatów ma przyszłość? „Atom i odkrywka nie wykluczają się”

photo_2019-02-19_14-01-40 Dyskusja o Złoczewie w Sejmie. Fot. BiznesAlert.pl

Nie ma przeszkód, aby w Bełchatowie powstała, zarówno nowa odkrywka, jak i elektrownia jądrowa. Przedstawiciele ministerstwa energii i Polskiej Grupy Energetycznej przekonują, że wydobycie w Złoczewie nie jest zagrożone.

Według wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego obecnego podczas parlamentarnego Zespołu ds. inwestycji: „Złoczew – eksploatacja złoża węgla brunatnego jako element bezpieczeństwa energetycznego kraju” planowana odkrywka w Złoczewie jest istotnym elementem przyjętego w czerwcu ubiegłego roku rządowego planu na rzecz rozwoju sektora górnictwa węgla brunatnego. – Ten dokument wiąże rząd, ministerstwo energii i PGE. Tylko trzeba pytać na jakim etapie jesteśmy, jeżeli chodzi o tę odkrywkę – powiedział.

Odniósł się również do pomysłu zastąpienia elektrowni węglowej w Bełchatowie jednostką jądrową. – Projekt odkrywki w Złoczewie i elektrowni jądrowej nie wykluczają się. Nie możemy pozbawić się kompetencji w zakresie umiejętności odkrywek. To może być nasz towar na inne rynki – mówił.

Jak zaznaczają przedstawiciele ministerstwa środowiska obecnie prowadzone są czysto formalne prace nad uzyskaniem przez PGE koncesji na wydobycie węgla z odkrywki Złoczew. Trwają wyjaśnienia pewnych braków formalnych i ich uzupełnianie.

Według wiceprezesa PGE Ryszarda Wasiłka projekt Złoczew nie jest zagrożony. – Cały czas pracujemy nad uzyskaniem koncesji na wydobycie. Ponadto podejmujemy szereg innych działań np. zarząd PGE GIEK podjął już pewne decyzje związane z transportem surowca. Liczymy, że wkrótce uzyskamy koncesję – stwierdził.

Zwrócił uwagę, że w Złoczewie będzie można wydobywać ok. 18 mln ton węgla rocznie. – To nie jest 40 mln ton, które wydobywamy obecnie. Jeżeli tak będzie to praca Elektrowni Bełchatów i kopalni Złoczew, a także związane z tym zatrudnieniem będzie musiało się zmienić. To jest również sprawa związana z miejscową społecznością – powiedział wiceprezes PGE.

Piotr Stępiński