font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo Cyberprzestrzeń 5 lipca, 2017 godz. 14:15   
REDAKCJA

Kaspersky: Nie pracujemy dla Kremla. Możemy pokazać kody źródłowe

Kaspersky Lab Oprogramowanie Kaspersky Lab należy do najpopularniejszych na świecie (fot. Wikipedia/CC)

Oprogramowanie antywirusowe Kaspersky nie przekazuje żadnych danych użytkowników do rosyjskich władz – zapewnił szef firmy Eugene Kaspersky. Zapowiedział także, że może udostępnić amerykańskim urzędnikom kod źródłowy swoich produktów, by mogli to zweryfikować – podaje serwis CBRonline.com.

To reakcja na ostatnie działania amerykańskich władz. Niedawno agencji FBI pytali pracowników amerykańskiego oddziału Kaspersky Lab o ich związki z Kremlem. Z kolei w zeszłym tygodniu senatorowie zgłosili poprawkę do budżetu Stanów Zjednoczonych, która zakazuje korzystania armii z produktów rosyjskiej firmy.

Jasna strona mocy

– Zrobię wszystko, by dowieść, że nie prowadzimy szkodliwej działalności – powiedział w środę Kaspersky. Dodał także, że jest gotowy zeznawać w tej sprawie przed Kongresem. Według niego firma jest tak duża i zatrudnia tak wiele osób, że ewentualne zbieranie danych użytkowników nie mogłoby być robione w niezauważalny sposób.

Ukraina walczy z propagandą Rosji. Nowe sankcje w internecie

– To praktycznie niemożliwe. Do tego potrzebna byłaby nie jedna osoba, lecz cała grupa, która miałaby dostęp do różnych części systemu. To zbyt skomplikowane – twierdzi Kaspersky. Dodał, że „stoi po jasnej stronie mocy i nigdy nie przejdzie na ciemną”.

Kaspersky Lab i KGB

Firma Kaspersky Lab powstała pod koniec lat 90. Obecnie oferuje szereg rozwiązań związanych z bezpieczeństwem IT, w tym m.in. programy antywirusowe, systemy do zabezpieczania sieci i aplikacje do zarządzania hasłami. Należy do światowej czołówki tego typu firm. Na całym świecie zatrudnia ok. 3,5 tys. osób, a jej roczne przychody przekraczają 600 mln dol.

Jak zabezpieczyć sklep internetowy przed cyberatakami

Od kilku lat Kaspersky Lab jest oskarżana o związki z rosyjską administracją. Do firmy mieli trafić m.in. dawni oficerowie KGB, którzy obecnie mają pełnić w niej wysokie stanowiska kierownicze. Także sam Eugene Kaspersky budzi kontrowersje, głównie ze względu na swoje wykształcenie – jest absolwentem Instytutu Kryptografii, Łączności i Informatyki na Akademii KGB.

CBRonline.com/BiznesAlert.pl