font_preload
PL / EN
23 lipca, 2018 godz. 6:45   

Nowa konwencja może zapewnić Europie gaz z Turkmenistanu

gazprom gaz rurociąg gazociąg fot. Gazprom

W dzień Morza Kaspijskiego ma dojść do podpisania nowej konwencji, która ureguluje status prawny tego akwenu, co pozwoliłoby na rozstrzygnięcie losu Gazociągu Transkaspijkskiego (TCP) i dostaw gazu z Turkmenistanu do Europy.

Koniec sporu o terytorium?

Kraje okalające Morze Kaspijskie przez lata spierały się o to, czy nowe projekty infrastrukturalne mogą na nim postawać bez zgody wszystkich z nich. Rosja i Iran wykorzystywały spór do blokady Gazociągu Transkaspijskiego, który pozwoliłby połączyć Azerbejdżan z Turkmenistanem i doprowadzić gaz turkmeński, przez infrastrukturę Południowego Korytarza Gazowego, do Europy. TCP ma wsparcie Komisji Europejskiej i USA.

Chociaż 22 czerwca tego roku Rosjanie przyznali, że prezydent Władimir Putin zamierza podpisać konwencję, a nawet opublikowali jej szkic w internecie, potem został on zdjęty ze strony internetowej. Artykuł 14 konwencji miał pozwolić państwom na budowę gazociągów pod morskich za zgodą wyłącznie tych krajów, przez których wody terytorialne będzie przebiegać nowa infrastruktura. Dawałoby to szansę na budowę TCP w taki sposób, aby nie była konieczna zgoda jego przeciwników w Rosji oraz Iranie. Dostawy gazu kaspijskiego do Europy to jedno z zagrożeń dla pozycji rosyjskiego Gazpromu.

Korytarz Południowy. Grafika: BiznesAlert.pl

Korytarz Południowy. Grafika: BiznesAlert.pl

Rosjanie deprecjonują konwencję

Kommiersant z 23 lipca przekonuje jednak za swymi źródłami, że Rosjanie ostatecznie wywalczyli jednomyślne decyzje w tym zakresie. Nie wiadomo, czy rzeczywiście tak jest oraz czy w zamian za takie ustępstwo Rosja odpuściła w innej kluczowej kwestii, której nie rozstrzygnął szkic rezolucji, to znaczy w podziale terytorialnym Morza Kaspijskiego, od którego może zależeć m.in. zwierzchność nad surowcami znajdującymi się pod dnem akwenu. Azerbejdżan i Turkmenistan już rozstrzygnęły swe spory graniczne i popierają budowę TCP.

Mimo to rosyjski dziennik przekonuje, że turkmeński gaz będzie płynął głównie do Chin przez „co najmniej dziesięć lat”. Udostępnienie tego surowca Europie wymagałoby rozbudowy Południowego Korytarza Gazowego, którego przepustowość jest obecnie zarezerwowana na potrzeby eksportu z azerskich złóż Szach Deniz 2.

Do podpisania nowej rezolucji ma dojść 12 sierpnia w Dzień Morza Kaspijskiego w kazachskim porcie Aktau. Sygnatariuszami będą Azerbejdżan, Iran, Kazachstan, Turkmenistan i Rosja.

Kommiersant/Radio Wolna Europa/Wojciech Jakóbik

Turkmenistan ma jedną dziesiątą gazu świata. Europa chce z niego skorzystać