font_preload
PARTNER
SERWISU
Alert 12 stycznia, 2017 godz. 9:45   
REDAKCJA

PKEE: Polska może zmontować koalicję przeciwko pakietowi zimowemu

Siedziba Komisji Europejskiej Siedziba Komisji Europejskiej. Fot. Wikimedia Commons

Jak czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, rysuje się szansa budowy w UE silnej koalicji sprzeciwiającej się niektórym zapisom pakietu zimowego.

Gazeta przypomina, że w pakiecie zimowym znalazły się propozycje, by z krajowego wsparcia w ramach rynków mocy wyłączyć bloki o emisyjności powyżej 550 g CO2 na 1 kW oraz aby wyeliminować dotowane spalanie biomasy uznawanej dotychczas za odnawialne źródło energii. W Polsce żadna z elektrowni węglowych nie jest w stanie osiągnąć wskaźnika emisji CO2 na poziomie 550 g na 1 kW. Jednocześnie 40 proc. energii z OZE pochodzi ze współspalania biomasy z węglem.

– Jeśli chodzi o propozycję, by ze wsparcia w ramach rynków mocy wyłączyć bloki o emisyjności powyżej 550 g CO2 na 1 kWh, to przeciwne są temu sektory elektroenergetyczne z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, a nawet z Francji – powiedział cytowany przez DGP Jacek Krzemiński, rzecznik PKEE. Dodał, że w tej sprawie nasz kraj może liczyć na wsparcie Czech, Węgier i Rumunii.

DGP zwraca uwagę, że wciąż nieznane jest stanowisko Niemiec. Pomimo, że pakiet zimowy jest pomysłem rządu tego kraju, sprzeciwi się mu niemiecka branża elektroenergetyczna. Rozbieżność zdań pomiędzy politykami, a energetyką nabiera znaczenia z perspektywy mających odbyć się we wrześniu w Niemczech wyborów parlamentarnych.
Podobna grupa przeciwników niektórych zapisów pakietu zimowego może powstać w przypadku punktu dotyczącego biomasy. Jacek Krzemiński zwraca uwagę, że bardzo dużo biomasy zużywają np. Finlandia czy Estonia.

DGP zauważa natomiast, że większa grupa przeciwników ma znaczenie o tyle, że od kwietnia tego roku zmienia się system unijnych głosowań i do stworzenia mniejszości blokującej potrzeba będzie więcej krajów niż dotychczas. W Radzie UE mniejszość blokującą tworzyły państwa mające łącznie 92 z 352 głosów, a obecnie to 4 kraje zamieszkane przez co najmniej 35 proc. mieszkańców UE – przypomina DGP.

Dziennik Gazeta Prawna/CIRE.pl