font_preload
PL / EN
Alert 16 marca, 2019 godz. 7:00   
REDAKCJA

PKEE: Pozew przeciwko rynkowi mocy w Polsce nie ma uzasadnienia

Elektrownia Ostrołęka. Wizualizacja bloku C.

Tempus Energy zaskarżył decyzję Komisji Europejskiej aprobującą polski rynek mocy. Firma twierdzi, że mechanizm ten faworyzuje węgiel kosztem tańszych i czystszych technologii i pozbawia Europejczyków dostępu do nich jak i szansy na lepszą przyszłość. Grozi to unieważnieniem aukcji mocowych, w tym kontraktu dla Ostrołęki C. W obronie polskiego mechanizmu występuje Polski Komitet Energii Elektrycznej.

– Zgodnie z najnowszymi informacjami, firma Tempus Energy wstąpiła na drogę sądową zaskarżając wydaną przez Komisję Europejską decyzję notyfikacyjną polskiego mechanizmu rynku mocy. Choć treść skargi firmy Tempus Energy nie została jeszcze opublikowana, na podstawie komunikatu prasowego opublikowanego przez Tempus można założyć, że dwa główne zarzuty dotyczące polskiego rynku mocy to:  1) rzekome wymuszanie przez Polskę jednorocznych umów mocowych dla jednostek DSR i 2) brak wszczęcia przez Komisję Europejską formalnego postępowania wyjaśniającego (drugiego etapu oceny mechanizmu mocowego) – czytamy w komunikacie.

– Należy jednakże pamiętać o tym, że polski rynek mocy był projektowany  z uwzględnieniem sprawy rynku mocy Wielkiej Brytanii, w związku z tym jednostki redukcji zapotrzebowania w ramach polskiego mechanizmu mocowego mają pełne prawo ubiegać się o uzyskiwanie kontraktów pięcioletnich, co oznacza,  że w odniesieniu do polskiego mechanizmu mocowego zarzut ten nie ma podstaw prawnych – przekonuje PKEE. – Należy także podkreślić, że w ramach rozstrzygniętych z końcem ubiegłego roku aukcji mocy, wśród zakontraktowanych ofert znajdują się także pięcioletnie umowy mocowe dla jednostek DSR. Polski mechanizm mocowy oparto na zasadzie neutralności technologicznej, otwartości dla jednostek zagranicznych oraz  na systemie aukcyjnym mającym zapewnić jak najniższy koszt całego mechanizmu.

– Decyzja zatwierdzająca polski mechanizm mocowy jest oparta na indywidualnej procedurze notyfikacyjnej, której nie można ex-ante przyrównywać do sprawy Wielkiej Brytanii. W związku z powyższym nie istnieją żadne uzasadnione podstawy działań skierowanych przeciwko polskiemu rynkowi mocy – podsumowuje organizacja zrzeszająca polskie spółki elektroenergetyczne.

Spór o węgiel będzie trwał, ale strategie spółek pokazują, że będzie im najłatwiej inwestować w OZE. Wyzwania rynku mocy pokazują jednak, że firmy nie będą mogły z dnia na dzień pozbyć się dziedzictwa węglowego, chociażby ze względu na priorytety bezpieczeństwa energetycznego. Rewolucja nadeszła, ale jej żarna mielą powoli.

Polski Komitet Energii Elektrycznej

Tempus Energy skarży rynek mocy w Polsce