font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 6 września, 2018 godz. 7:31   
KOMENTUJE: Teresa Wójcik

Wójcik: Trójmorze między Niemcami a USA. Gra o 100 mld euro

Duda Grabar Kitarovic Prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic i prezydent RP Andrzej Duda. Fot. Kancelaria Prezydenta

Trzeci szczyt Trójmorza, który odbędzie się w Bukarszcie 17 – 18 września tego roku to wciąż jeszcze początek długiej drogi 12 państw Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej, której celem jest gospodarcza i cywilizacyjna konsolidacja regionu. Mocno zapóźnionego wobec Europy Zachodniej. Do gry weszły USA i chcą wejść Niemcy – pisze Teresa Wójcik, redaktor BiznesAlert.pl. 

Pozytywna odpowiedź na rażące dysproporcje

Państwa Trójmorza zajmują około 1/3 całego terytorium Unii Europejskiej. Ludność „Dwunastki” wchodzącej w skład inicjatywy Trójmorza wynosi 105 mln. To 22 proc. mieszkańców UE, ale ich gospodarki łącznie dają tylko 10 proc. PKB Wspólnoty Europejskiej. Rażąca dyproporcja wobec „starej Unii”,  podważająca  samą zasadę jedności Unii Europejskiej. Trójmorze jest pozytywną reakcją na wynikające z tej dysproporcji europejskie, regionalne i lokalne dylematy i wyzwania. A także na niebezpieczną koncepcję „Europy dwóch prędkości”.  Na swego rodzaju niewątpliwy kryzys Unii Europejskiej.

Nie można pomijać przyczyn nierównowagi w UE – ponad 40-letniego uzależnienia większości krajów Dwunastki od Rosji Sowieckiej i narzuconych komunistycznych reżimów. Od przełomu w 1989 r. na krajach regionu  ciąży ta nierównowaga rozwojowa i cywilizacyjna istniejącą pomiędzy nim, a Europą Zachodnią.

Trójmorze ma więc działać na rzecz zdynamizowania  rozwoju; przede wszystkim jako platforma do zacieśniania więzów gospodarczych – kooperacji w trzech kluczowych dziedzinach:  energetyki, transportu i digitalizacji.

Pierwszy szczyt inicjatywy Trójmorza odbył się w Chorwacji w Dubrowniku 25 i 26 sierpnia 2016 r. Przyjęto Deklarację, precyzująca cele współpracy w dziedzinie energetyki – w tym gazowej –  transportu drogowego i kolejowego (Via Carpatia i Via Baltica) oraz komunikacji cyfrowej. W Deklaracji podkreślono, że zintegrowany jako Trójmorze region  Europy Środkowej i Południowowschodniej dokona skoku cywilizacyjnego, stanie się bardziej bezpieczny i bardziej konkurencyjny. I tym samym przyczyni się do wzmocnienia Unii Europejskiej jako całości. Trójmorze ma być mostem łączącym Europę na zaniedbanej linii północ-południe. Politycy regionu wybrali więc projekty, które łączą Europę, nie dzielą.

Europa regionów zamiast Europy dwóch prędkości?

Coraz więcej jest opinii, że konieczna jest reforma UE, przywracająca jej pierwotne założenia. Ale nie chodzi o reformę polegającą na „budowie Europy dwóch prędkości”.  Na taką reformę nie ma przyzwolenia nie tylko w Europy Środkowej i Południowowschodniej. Krytyczne głosy pochodzą także ze Skandynawii, gdzie pewną popularność zyskuje idea Unii Nordyckiej − sojuszu Danii, Finlandii, Szwecji, Norwegii i Islandii. Badanie przeprowadzone przez Sentio Research, znaną skandynawską agencję sondażową, zaskakuje wynikami. Gdyby powstała Unia Nordycka to prawie połowa Szwedów i Duńczyków wolałaby tę Unię, niż przynależność do UE.

Na pewno więc w dzisiejszych warunkach Wspólnoty Europejskiej pojawia się zapotrzebowanie na bloki regionalne. Jednak wcale nie muszą one być sprzeczne z członkostwem w UE, a także  w NATO.  Wizją inicjatorów Trójmorza – polskiego prezydenta Andrzeja Dudy i chorwackiej prezydent Kolindy Grabar-Kitarović, do których dołaczył prezydent Rumunii Klaus Iohannis – jest z jednej strony spójność i integracja przestrzeni europejskiej, z drugiej – dynamika i konkurencyjność naszych gospodarek.

Na szczycie w Bukareszcie

Trójmorze nie jest wymierzone w któregoś z zachodnich sąsiadów – polityka w tej koncepcji ma ustępować pola gospodarce. Deklarowane cele zostały sprecyzowane na drugim szczycie Trójmorza, w Warszawie 7 lipca 2017r. Prezydent Andrzej Duda niedawno podkreślił, że obecnie inicjatywie Trójmorza  przyświeca potrzeba wzmocnienia  współpracy regionalnej i skoncentrowania wysiłków państw regionu na konkretnych projektach infrastrukturalnych, energetycznych i biznesowych. Na realizacji Pólnocnego Korytarza Gazowego, Via Carpatia i Via Baltica. Na wspólnym przejściu z fazy teorii i rozmów politycznych do fazy praktycznego wykonania zamierzeń. Dlatego w drugim dniu szczytu w Bukareszcie odbędzie się Forum Biznesowe, zasługujące na specjalną uwagę. Na obecnym kolejnym szczycie Trójmorza, państwa „Dwunastki” zamierzają ustalić konkretne zadania tego przejścia.

Najważniejszym z nich będzie powołanie 17 września Funduszu Trójmorza dysponującego – na początek – ok. 100 mld euro na wspólne inwestycje. Zapowiadał to jeszcze w kwietniu tego roku BiznesAlert.pl.

Jakóbik: Polski hub na LNG z USA z funduszu Trójmorza

Stymulowanie przedsiębiorczości

Drugiego dnia odbędzie się pierwsza edycja Forum Biznesu. Celem Forum jest stymulowanie działalności gospodarczej w regionie, oraz pobudzanie wysokich  czynników napędzających wzrost i innowacje. Zwłaszcza wspieranie małej i średniej przedsiębiorczości oraz inkubatorów przedsiębiorczości. Ważne ma być generowanie gospodarczego dialogu regionalnego i  nowych pomysłów na biznes w obszarze geograficznym Trójmorza. Ma zostać utworzona sieć izb handlowych uczestniczących państw, aby wspierać działalność Forum Biznesu i łączyć społeczności biznesowe w regionie. Wspólne oświadczenie o utworzeniu sieci zostanie podpisane podczas Forum Biznesowego w Bukareszcie.

Waszyngton: Trójmorze na liście priorytetów

Drugiego dnia szczytu, 18 września, prezydent Polski, Andrzej Duda,  także jako reprezentant całego regionu Trójmorza, uda się z wizytą oficjalną do Waszyngtonu.

Partnerem Trójmorza zadeklarowały się Stany Zjednoczone, czego wyrazem był udział w warszawskim szczycie 7 lipca 2017 r. prezydenta Donalda Trumpa. To transatlantycki wymiar trzeciego szczytu Trójmorza. Dpartament Stanu USA  zapowiada, że Trójmorze znajdzie się na liście priorytetów Waszyngtonu.

USA chcą wspierać inicjatywę Trójmorza, uznając ją jako strategiczną z co najmniej dwóch powodów. Jeden to zagrożenie jakim jest dla Europy i dla NATO Nord Stream 2. Waszyngton przywiązuje do zablokowania budowy rosyjskiego gazociągu duże znaczenie po pierwsze dlatego, że Europa jest najważniejszym partnerem  USA. Drugi – rynek gazowy w Europie jest bardzo atrakcyjnym i wypłacalnym rynkiem zbytu dla rosyjskiego gazu. Zyski idą na agresywne i imperialne cele Kremla.   Dzięki zaangażowaniu USA w Trójmorze, Europa Środkowa i Południowowschodnia staną się bardziej bezpieczne i bardziej konkurencyjne. Co nie jest obojętne dla umocnienia Unii Europejskiej jako całości.

Prorosyjskie pęknięcia w regionie?

Nie wszystkie państwa Trójmorza będą zainteresowane całym pakietem inwestycji łączących region. Chodzi o Węgry, Austrię i Bułgarię. Dotyczy to zwłaszcza Gazowego Korytarza Północ – Południe. Węgry mają podpisaną długoletnią umowę z Gazpromem i od 2019 r. będą kupować od Rosjan 8 mld m. sześc. gazu rocznie. Niemal 100 proc. zapotrzebowania. Na razie nie wiadomo, czy będzie to gaz z Nord Stream 2 czy z Turkish Stream. Na rynek austriacki  gaz dostarcza duży krajowy koncern OMV i jest to gaz od Gazpromu po cenach wyjątkowo konkurencyjnych. Zrozumiałe, bo OMV jest jednym z pięciu zachodnich koncernów energetycznych inwestujących w rozbudowę gazociągu Nord Stream 2. Austriacki koncern w pierwszą magistralę Nord Stream zainwstował 950 mln euro. Obecnie OMV intensywnie lobbuje za budową nowej linii Nord Stream 2. Transparency International niedawno podał, że Rosjanie finansują ten lobbing gazowy.

Trzecim  państwem uzależnionym w pełni (100 proc. importu krajowego) od dostaw gazu rosyjskiego jest Bułgaria. Sofia obecnie negocjuje nowe długoterminowe umowy z Gazpromem. Do tego eksport gazowego paliwa od rosyjskiego giganta do Bułgarii od 2013 r. systematycznie rośnie.

Niemcy doceniają…

Inicjatywa Trójmorza przez prawie dwa ostatnie lata była krytycznie ocenia przez niektóre państwa „starej Unii”, zwłaszcza przez Berlin. Niespodziewanie widać te oceny uległy zmianie. Od pewnego czasu Niemcy deklarują duże zainteresowanie udziałem w inicjatywie Trójmorza. Z uzyskanych przez mnie źródłowych informacji wynika, że w ostatnich tygodniach Niemcy konsultowały telefonicznie władze wszystkich państw „dwunastki” w sprawie swojego udziału w Trójmorzu. O zainteresowaniu Berlina Trójmorzem pierwsza powiedziała prezydent Chorwacji w wywiadzie udzielonym polskiej „Gazecie Bankowej”. Trzeba się z nią zgodzić, że świadczy to o rosnącym znaczeniu inicjatywy Trójmorza.

28 sierpnia br. minister Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta  poinformował, że Niemcy mają poparcie Polski w sprawie dopuszczenia ich do udziału w pracach Inicjatywy Trójmorza w roli państwa partnerskiego. Jeśli zgodzą się pozostałe kraje Inicjatywy, możliwy jest gościnny udział przedstawiciela Niemiec we wrześniowym szczycie Trójmorza.

Widać Berlin zmienił opinię o antyunijnych celach Inicjatywy. Może ocenia, że Trójmorze ma działać jako platforma zapewniająca zacieśnianie więzów gospodarczych – kooperacji w sferze energetyki, transportu i digitalizacji, co nie powinno odbywać się bez wpływu – a najlepiej pod wpływem Niemiec. Dostrzegam jednak w decyzji Berlina także inny podtekst. Berlin nie może pozwolić, aby to USA były wyłącznym partnerem Trójmorza. Czyli aby zapewniły sobie wyłączny wpływ na ważny nowy format integracji euroatlantyckiej.