font_preload
PL / EN
Alert 19 września, 2016 godz. 7:15   
REDAKCJA

Wschodnia flanka NATO zostanie wzmocniona w maju 2017 roku

NATO

W maju 2017 roku w ramach wzmocnienia tzw. wschodniej flanki NATO rozlokuje w Polsce oraz państwach bałtyckich swoich żołnierzy, o czym w niedzielę poinformował szef komitetu wojskowego czeski generał Petr Pavel. Przypomnijmy, że decyzja o ulokowaniu w tej części Europy 4 tys. żołnierzy została podjęta w trakcie lipcowego szczytu Sojuszu w Warszawie.

Dowódcy wojsk NATO spotkali się w miniony weekend w chorwackim Splicie gdzie rozmawiali o rozmieszczeniu wspomnianych sił, zasady zaangażowania a także kwestie związane z dowództwem oraz kontrolą.

Gen. Pavel zapowiedział, że grupy wojskowych przyjadą w różnych terminach w pierwszej połowie 2017 roku. W kwietniu przyszłego roku do Polski trafi 1000 amerykańskich żołnierzy ze stacjonującego w niemieckim Vilsecku Drugiego Pułku Kawalerii.

W trakcie lipcowego szczytu NATO w Warszawie zdecydowano, że wielonarodowe siły będą stacjonowały nad Wisłą oraz w państwach bałtyckich. Mają one odstraszyć rosyjską agresję w regionie. Wschodnioeuropejskie kraje członkowskie Sojuszu były zaniepokojone wzrostem zagrożenia ze strony Rosji, od czasu kiedy w marcu 2014 roku Moskwa nielegalnie zaanektowała ukraiński Krym.

W Chorwacji szefowie obrony NATO wraz z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generałem marynarki Stanów Zjednoczonych Jospehem Dunfordem rozmawiali o zasadach na jakich będzie oparte zaangażowanie wojsk Sojuszu. Zasady będą inne dla każdego z państw, co odzwierciedla różnice w sytuacji oraz umowach z państwami, które będą gościć żołnierzy.

Gen. Pavel nie określił tych zasad mówiąc jedynie, że będą się one różniły od tych stosowanych wobec obecnych sił międzynarodowych w regionie, ale będą zaprojektowane tak, aby nowe siły NATO w czasie pokoju  mogły zostać jak najszybciej przerzucone tam, gdzie pojawi się kryzys.

– Mówiąc o czterech grupach bojowych nie mówimy wyłącznie o ich obecności szkoleniowej. Siły te mają służyć jako instrument odstraszenia, a w razie konieczności, jako siły bojowe. Zasady powinny być odmienne – powiedział szef komitetu wojskowego NATO.

Niektórzy z żołnierzy będących częścią sił odstraszania  – zarówno z tych państw, w których będą stacjonować żołnierze NATO – jak i z tych, którzy ich wyślą – byli szkoleni w amerykańskiej bazie w Grafenwoehr w Niemczech. W trakcie szkoleń przypomniano wiedzę z zakresu obronności z czasów tzw. zimnej wojny, jak również elektronicznych technik bojowych stosowanych przez rosyjskie siły na Ukrainie.

Gen. Pavel zapowiedział, że dowódcy NATO przedstawią swoje propozycje dotyczące dowodzenia nowymi jednostkami podczas zaplanowanego na październik spotkania ministrów obrony państw członkowskich Sojuszu.

Jego zdaniem nowe siły NATO nad Bałtykiem najprawdopodobniej będą nadzorowane przez Polaków przy udziale zagranicznych oficerów.

Amerykański dowódca wojsk Sojuszu w Europie  gen. Curtis Scaparrotti, ma sprawować kontrolę nad nowymi siłami.

Oprócz wojsk USA w Polsce, Niemcy wyślą swoich żołnierzy do Litwy, a Kanada do Estonii. Wojska m.in. z Norwegii, Danii oraz Francji mają uzupełniać te siły.

The Wall Street Journal/Piotr Stępiński