Blokada Cieśniny Kerczeńskiej uderzy w rosyjski eksport

27 listopada 2018, 14:30 Alert
cieśnina kerczeńska kercz
Cieśnina Kerczeńska / fot. Wikimedia Commons

Narastający konflikt między Ukrainą i Rosją może negatywnie odbić się na rosyjskiej gospodarce. Zaburzenie płynności ruchu statków przez Cieśninę Kerczeńską poskutkuje prawdopodobnie spadkiem rosyjskiego eksportu morskiego, głównie zboża i ropy.

W minioną niedzielę rosyjski okręt staranował należący do ukraińskiej Marynarki Wojennej holownik, który wraz z dwoma kutrami opancerzonymi zmierzał do portu w Odessie. Następnie Rosjanie ostrzelali ukraińskie okręty, co doprowadziło do wzrostu napięcia w regionie. Dzień później prezydent Petro Poroszenko podpisał dekret o wprowadzeniu stanu wojennego na terytorium Ukrainy.

Wydarzenia w Cieśnienie Kerczeńskiej wpłynęły również na ruch statków. Ruch cywilnych okrętów został wstrzymany w południe 25 listopada i wznowiony 26 listopada o ok. 9 rano. Administracja ukraińskich portów morskich poinformowała, że w kolejce do przepłynięcia przez Cieśninę Kerczeńską czekało 30 statków (16 wypływających i 14 wpływających do poszczególnych portów). Jak zauważa rosyjski dziennik Kommiersant problemy z ruchem statków przez cieśninę mogą poważnie utrudnić transport. Skutki dotkną głównie rosyjski rynek. Porty nad Morzem Azowskim odpowiadają za 10% całego rosyjskiego przeładunku. Znajdują się tam porty Kaukaz (w okresie styczeń-wrzesień przeładunek wynosił tam 24,1 mln ton – dane za PortNews), Rostów nad Donem (12,7 mln ton), Azow (8,2 mln ton), Taganrog (2,3 mln ton), Jejsk (3,4 mln ton) i Temrjuk (2,7 mln ton). Po drugiej stronie Mostu Krymskiego znajduje się port w Kerczu, w którym przeładowywanych jest 6,3 mln ton towarów.

Jak podkreślają rosyjscy eksperci Cieśnina Kerczeńska jest kluczowa dla eksportu rosyjskiego zboża, ponieważ przepływa przez nią 40% dostaw. Tą drogą Rosja eksportuje również produkty naftowe. Z portu Kaukaz Rosnieft wysyła 9,2 mln ton. Natomiast z portu w Rostowie rafineria Nowoszachtinskaja eksportuje 3,2 mln ton. Zdaniem komentatorów Kommiersanta w przypadku zamknięcia ruchu przez Morze Azowskie, o ile nie ucierpi na tym Rosnieft, to jednak uderzy to w logistykę pozostałych rafinerii, które ślą surowiec przez port w Rostowie.

Według źródeł gazety przedstawiciele branży górniczo-metalurgicznej, która eksportuje swoje produkty na południe przekonują, że robią to głównie przez porty Noworosyjsk, Tuaps i Taman. Ukraińskie media informują, że węgiel z okupowanych przez Rosjan terenów w Donbasie jest wysyłany przez port w Rostowie. Rozmówcy Kommiersanta zwracają jednak uwagę, iż surowiec z Donbasu jest transportowany przez Noworosyjsk.

Natomiast Ukraina dysponuje tylko dwoma portami nad Morzem Azowskim – w Mariupolu (przeładunek w okresie styczeń-wrzesień 4,5 mln ton – dane za Administracją Portów Morskich Ukrainy) oraz Berdiańsku (1,4 mln ton). Jednak w tym czasie przeładunek w tych portach spada o odpowiednio o 3% i 19 %. Do końca roku wspomniane porty mają łącznie obsłużyć ok. 80 statków. Mariupol jest głównie portem eksportowym. 85% przeładowywanych towarów stanowią tam produkty stalowe. Największym klientem portu jest ukraiński miliarder Rinat Achmetow, do którego należy Mariupolski Kombinat Metalurgiczny. Natomiast Berdiańsk jest wyłącznie portem eksportowym. Połowę przeładunku stanowią produkty zbożowe, a ok. 30% materiały budowlane. Według danych Kommiersanta przez Cieśninę Kerczeńską Ukraina eksportuje tylko 2-3% swojego zboża.

Jak zwraca uwagę gazeta przedstawiciele firm, które transportują swoje towary przez cieśninę uważają, że również w czasie pokoju nie należy do pewnych tras m.in. ze względu na warunki pogodowe. Zdarza się, że ze względu na burze ruch przez cieśninę jest wstrzymywany przez dobę, co powoduje zator w ruchu statków. Kilkugodzinny przestój nie powoduje znaczących utrudnień, ale już w perspektywie długoterminowej może stanowić problem.

Kommiesant/Piotr Stępiński