Brama Północna na EKG 2017. Wolność wyboru da niższą cenę

11 maja 2017, 15:00 Energetyka
brama_polnocna-1
Brama Północna, grafika: BiznesAlert.pl

Głównym tematem panelu Europejskiego Kongresu Gospodarczego poświęconego inwestycjom w gazownictwie stała się koncepcja Bramy Północnej i związane z nią projekty.

Woźniak: Brama Północna to terminal LNG i Korytarz Norweski

Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG ds. handlowych ocenił na Europejskim Kongresie Gospodarczym, że sytuacją idealną z punktu widzenia jego spółki byłaby zdolność do importu na polski rynek dwukrotnie więcej gazu niż go potrzebuje. Gwarantowałoby to konkurencję, a zatem i niższą cenę.

– Mówimy o Korytarzu Norweskim albo o Bramie Północnej mówiąc szerzej, czyli razem z terminalem LNG. My jej nie budujemy, ale w dużej mierze od nas zależy czy ona funkcjonuje czy nie – powiedział prezes Woźniak. Spółka zarezerwowała 35 procent przepustowości terminalu w Świnoujściu i chcą ją maksymalnie wykorzystać. To dlatego PGNiG zamówiło LNG z USA i rozważa kontrakt średnioterminowy.

– Chciałem dodać, że po angielsku Brama Północna to Northern Gateway, nie Gate, bo to się w języku angielskim źle kojarzy – zaznaczył wiceprezes PGNiG.

– Z drugiej strony jest Korytarz Norweski, czyli seria gazociągów, które połączą nasze kraje – powiedział Woźniak. – Czekamy na open season. Dowiemy się wtedy na jakich warunkach, jakich przepustowościach i przy jakich cenach będą możliwe dostawy.

– Marzy nam się sytuacja w której zdolność importu do Polski będzie dwukrotnie większa od potrzeb. Da to możliwość importowania w każdej sytuacji, na przykład w razie problemów z dostawami ze Wschodu, a z drugiej spowoduje pobudzenie rynku. Każdy dostawca będzie konkurował o nasz rynek i będziemy mieli maksymalnie zbliżone ceny do tych w Europie Zachodniej, a na tym zależy odbiorcom – powiedział Woźniak.

PGNiG prosi Komisję o obronę uczciwej konkurencji na rynku

Wiceprezes PGNiG wyjaśnił opór spółki wobec projektu Nord Stream 2 i ustępstw Komisji Europejskiej na korzyść rosyjskiego Gazpromu.

– Aukcja na nieistniejącym gazociągu EUGAL. Takich rzeczy nikt nie widział. To się nie mieści w żadnych normach prawa unijnego, a jednak się stało. Jedyne o co prosimy to uczciwe, wspólne reguły gry na rynku, abyśmy mogli uczciwie konkurować – powiedział Maciej Woźniak. – Chcemy spójnej polityki Unii Energetycznej. Czujemy poparcie dla Bramy Pólnocnej. Ale jednocześnie nie widzimy działania w sprawie nowych rosyjskich inwestycji jak Nord Stream 2, albo mamy nieuzasadnioną decyzję w sprawie OPAL – powiedział Woźniak. Jego zdaniem niesatysfakcjonujące są także łagodne propozycje ugody z Gazpromem wstępnie przyjęte przez Komisję Europejską – powiedział gość konferencji.

– To strategiczne projekty dywersyfikacyjne, które mają na celu sprowadzenie do Polski nowych, alternatywnych dostaw gazu –powiedział Piotr Kuś, dyrektor brukselskiego biura Gaz-System. – Tutaj chodzi o koncepcję Bramy Północnej. Ona już funkcjonuje od zeszłego roku, bo pierwszym elementem jest terminal LNG w Świnoujściu – dodał. – To także wspomniany projekt Baltic Pipe i oczywiście nie jest to interkonektor Danii z Polską, ale jest to element szerszej koncepcji która ma na celu połączenie złóż norweskich przez system duński z rynkami Europy Środkowej.

Kuś: Brama Północna da wolny wybór klientom

Dyrektor biura operatora gazociągów przesyłowych Gaz-System Piotr Kuś poinformował,  że uruchomienie procedury open season dla połączenia gazowego Polska-Dania może nastąpić w przeciągu kilku tygodni lub miesięcy.

– W tej chwili open season dla Baltic Pipe to główna sprawa. To kwestia tygodni, miesięcy, aby tę procedurę uruchomić. Chcemy zapytać uczestników rynku o wolumeny, które chcą przesyłać – poinformował przedstawiciel Gaz-System. Spółka ma zrobić to w dwóch fazach: niewiążącej i takiej, która zakończy się podpisaniem umów przesyłowych.

Piotr Kuś zadeklarował, że jego spółka rozważa dostarczenie do Zatoki Gdańskiej pływającego terminala LNG o przepustowości od 4 do 8 mld m3 rocznie.

– Pracujemy także nad terminalem pływającym. 2022 rok to data kiedy chcemy zapewnić pełną opcjonalność dostaw do Polski, czyli możliwość dowolnego tworzenia portfela dostaw dla naszych cuzestników. Kluczowym projektem jest Brama Północna, ale obserwując to co dzieje się globalnie pokazuje, że LNG też jest ważnym elementem tej układanki. Dlatego szukamy sposobu na pozyskanie większej ilości LNG. Pracujemy nad zdefiniowaniem tego projektu, ale za wcześnie by mówić o jego opłacalności. Przepustowości to 4-8 mld m3 rocznie. Takie zamierzamy zbadać – zadeklarował gość Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Nemunas Biknius, prezes operatora gazociągów przesyłowych na Litwie – Amber Grid, podkreślił wagę rozbudowy połączeń gazowych. – Im więcej połączeń, tym więcej wpływu na wycenę dostaw – powiedział.

– Rynek nie chce niskich cen surowców. One nigdy nie są tanie, poza momentami kiedy rynek jest zdestabilizowany. Rynek potrzebuje porównywalnych cen, co pozwala im planować pracę. To największa zaleta wspólnego rynku – ocenił Litwin.