Raport: Chiny wykorzystywały Papuę-Nową Gwineę do szpiegostwa w regionie

11 sierpnia 2020, 13:30 Alert
Flaga Papui-Nowej Gwinei. Źródło: Shutterstock
Flaga Papui-Nowej Gwinei. Źródło: Shutterstock

Powołując się na raport rządu Papui-Nowej Gwinei, gazeta Australian Financial Review podaje, że centrum cyberbezpieczeństwa zbudowane przez Huawei w stolicy kraju Port Moresby mogło być wykorzystywane do szpiegowania państw rejonu południowego Pacyfiku.

Huawei i Papua-Nowa Gwinea

Papua-Nowa Gwinea jest państwem rozwijającym się, w dużym stopniu zależnym od chińskich pieniędzy, inwestycji i technologii. W 2018 roku otwarte tam zostało centrum cyberbezpieczeństwa, które miało służyć ochronie tamtejszych instytucji przed atakami hakerów. Australian Financial Review podaje, że zabezpieczenia cybernetyczne tego obiektu było alarmująco słabe, co miało być zamierzone i wykorzystywane przez chińskiego giganta telekomunikacyjnego do gromadzenia istotnych danych.

Dlaczego Papua-Nowa Gwinea? Otóż oddanie centrum cyberbezpieczeństwa do użytku zbiegło się w czasie ze szczytem APEC (Asia-Pacific Economic Co-operation, pol. Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku) w Port Moresby dokładnie po to, by odpierać ataki hakerskie na uczestników tego spotkania. Chiny miałyby duży interes w tym, żeby mieć możliwość szpiegowania zebranych tam krajów – Pekin nazywa region południowego Pacyfiku „przedłużeniem Nowego Jedwabnego Szlaku”. Na pytanie australijskiej gazety o tę sprawę, Huawei tradycyjnie zaprzeczył, że ma cokolwiek wspólnego ze szpiegowaniem – firma twierdzi, że że centrum cyberbezpieczeństwa w Port Moresby spełniało „odpowiednie standardy branżowe i wymagania klienta”.

Wadliwe centrum zbudowane za 53 mln dolarów pożyczek z chińskich banków zostało zamknięte i obecnie popada w ruinę, zatem Papua-Nowa Gwinea nie ma ośrodka ochrony przed cyberbezpieczeństwem i boryka się z długami. Rząd w Port Moresby miał poprosić Australię o wsparcie w naprawie wszelkich usterek, na co Canberra miała się nie zgodzić – według Australijczyków potrzebny jest zupełnie nowy budynek.

Ujawnienie tej sprawy przez australijską gazetę mocno odbiło się na i tak już złych stosunkach australijsko-chińskich. Kraje te rywalizują w obszarze południowego Pacyfiku, z którego Chiny chcą utworzyć swoją strefę wpływów, a Canberra chce temu przeciwdziałać. Inną kością niezgody pomiędzy tymi dwoma krajami jest sama firma Huawei – to Australia była jednym z pierwszych krajów, które kategorycznie wykluczyły chiński koncern z budowy krajowej sieci 5G, na co Pekin odpowiedział sankcjami dyplomatycznymi i gospodarczymi, ograniczając import węgla i LNG z tego kraju.

Australian Financial Review/Frankfurter Allgemeine Zeitung/Michał Perzyński

Perzyński: Donalda Trumpa wojna z TikTokiem i WeChatem