Chorwaci podejmą kluczową decyzję inwestycyjną dla terminalu LNG w 2018 roku

17 lipca 2017, 07:15 Alert
Kłajpeda LNG
FSRU w Kłajpedzie. fot. kn.lt

Rząd Chorwacji oraz państwowe spółki odpowiedzialne za powstanie terminalu LNG na wyspie Krk w Chorwacji w 2018 roku podejmą ostateczną decyzję inwestycyjną. To jeden z dwóch kluczowych elementów gazowego Korytarza Północ – Południe, będącego jedną z najważniejszych inwestycji w ramach Trójmorza. Media na Bałkanach informują jednak, że konkurencję dla Chorwacji może stanowić Słowenia.

Kluczowa decyzja inwestycyjna w 2018 roku

Chorwacja podejmie kluczową decyzję dotyczącą budowy pływającego terminalu LNG na wyspie Krk na początku 2018 roku. Taką informację przekazał jeden z wysoko postawionych pracowników w firmie LNG Hrvatska odpowiedzialnej za realizację inwestycji.

Chorwacja zużywa około 2,5 mld m3 gazu rocznie. Kraj ma nadzieję, że stanie się ważnym węzłem gazowym dla regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Władze spółki odpowiedzialnej za powstanie terminalu LNG na wyspie Krk liczą na import surowca z Kataru czy USA. Unia Europejska uznała ten projekt za jedną ze strategicznych inwestycji, umieszczając go na liście projektów wspólnego zainteresowania. Bruksela uważa, że pozwoli on na dywersyfikację źródeł zaopatrzenia w gaz i zmniejszy uzależnienie od rosyjskiego surowca. Jak informuje agencja Reuters, Bruksela zapewni na realizację ten inwestycji kwotę w wysokości 101,4 mln euro (115,7 mln USD), czyli 27,9 proc. szacowanej wartości projektu.

– Pod koniec lutego przyszłego roku zostanie podjęta ostateczna decyzja inwestycyjna, a na początku 2018 roku spodziewamy się, że będziemy mieć informację o poziomie zapotrzebowania – powiedziała Andreja Ana Lopac, ekspertka w LNG Hrvatska. Firma została założona przez państwową firmę elektroenergetyczną HEP i operatora systemu przesyłowego gazu Plinacro w celu zarządzania projektem terminalu LNG.

Popyt na gaz zdecyduje o losie obiektu

– Wybraliśmy już preferencyjnych partnerów do rozmów na temat inwestycji w terminal. Obecnie jesteśmy również na etapie wiążącej procedury rezerwacji przepustowości (tzw. procedura open season – przyp. red.). Firmy wyrażają w ten sposób zainteresowanie zdolnościami terminalu – powiedziała Lopac w rozmowie z agencją Reuters. LNG Hrvatska spodziewa się uruchomienia pływającego terminalu na początku 2020 roku.

– Początkowo, biorąc pod uwagę obecną wydajność sieci przesyłowych, terminal będzie mógł odbierać do około 2,6 mld m3 gazu rocznie. Jednak w zależności od zapotrzebowania i inwestycji w infrastrukturę transportową przepustowość może być stopniowo zwiększana do około 3,5 mld m3, a ostatecznie do 7,0 mld m3 gazu rocznie – powiedziała Lopac.

Plinacro poprzez obecną sieć przesyłową może przesyłać rocznie około 2,6 mld m3 gazu, a inwestycje w infrastrukturę pozwolą na zwiększenie wydajności w zależności od poziomu zapotrzebowania na LNG z terminalu na wyspie Krk. – Pomimo tego, że obecnie zdecydowaliśmy się na terminal pływający, nie jest wykluczone, że na późniejszym etapie możemy zbudować terminal lądowy, jeśli popyt na gaz wzrośnie – powiedziała Lopec.

Unia Europejska informuje, że projekt terminalu na wyspie Krk będzie realizowany w trzech etapach:

  •  pływający terminal LNG obejmujący instalację infrastruktury umożliwiającej przyjęcie i korzystanie z pływającej jednostki regazyfikacyjno-magazynowej (FSRU) o przybliżonej przepustowości ok. 2 mld m3 gazu rocznie;
  • terminal lądowy obejmujący instalację infrastruktury służącej do regazyfikacji i magazynowania LNG na lądzie dzięki jednemu zbiornikowi i przepustowości ok. 3,5 mld m3 gazu rocznie;
  • terminal LNG na lądzie obejmujący instalację infrastruktury służącej do regazyfikacji i magazynowania LNG na lądzie dzięki dwóm naziemnym zbiornikom i maksymalnej przepustowości ok. 5 mld m3 gazu rocznie.

Polska i USA wspierają terminal LNG w Chorwacji. Słowenia stworzy alternatywę?

Terminal jest kluczowym elementem gazowego Korytarza Północ – Południe, biegnącego od terminalu w Świnoujściu nad Bałtykiem poprzez terytorium Polski na południe do Czech, na Słowację, Węgry, do Chorwacji, łączącego się z chorwackim systemem przesyłowym oraz mającym powstać do końca 2019 roku terminalem na wyspie Krk.

Polska wspiera tę inwestycję, co zadeklarował podczas szczytu Trójmorza w Warszawie prezydent RP Andrzej Duda. Inicjatywę budowy tego obiektu wsparł również goszczący na tym szczycie prezydent USA Donald Trump.
Podczas szczytu państw Trójmorza, w obecności prezydentów Chorwacji i Polski, doszło do podpisania umowy o współpracy pomiędzy Gaz-System i Plinacro, operatorami gazociągów przesyłowych dwóch państw.

Spółki będą współdziałać na rzecz rozwoju rynku gazu ziemnego w Europie Środkowej. Powołanie inicjatywy Trójmorza ma pozwolić na rozszerzenie trwającej od 2012 roku współpracy z chorwackim partnerem, zwłaszcza w obszarze wymiany doświadczeń. Współdziałanie polskiego i chorwackiego operatora ma polegać na wymianie wiedzy i doświadczeń przy realizacji tak skomplikowanej logistycznie inwestycji.

Konkurencją dla terminalu na wyspie Krk są nie tylko dostawy gazu dla regionu przez Rosję. Jak informował chorwacki dziennik Večernji list, Zagrzeb powinien się spieszyć z realizacją swojego terminalu LNG, ponieważ własny projekt budowy takiego obiektu mają już Słoweńcy w porcie Koper. Dziennik pisze, że Słowenia w czerwcu ponownie wróciła do starej koncepcji budowy terminalu LNG. Chorwaci zaznaczają jednak, że terminal na wyspie Krk jest bliżej realizacji dzięki wsparciu ze strony Komisji Europejskiej, a także poparciu jakie zadeklarował podczas szczytu Trójmorza prezydent Trump.

Reuters/Bartłomiej Sawicki 

Sawicki: Trójmorze zwiera szeregi. Polska i Litwa na odsiecz chorwackiemu LNG