Dania utrzyma wydobycie na złożu Tyra. Korytarz Norweski wciąż ważny

23 marca 2017, 07:00 Alert
korytarz_norweski_mini-tyra

Dania ocali wydobycie na własnych złożach gazu ale nie rezygnuje z współpracy z Polską przy gazociągu Baltic Pipe.

Dania nadal będzie wydobywać ropę i gazu na Morzu Północnym. Rząd w Kopenhadze obniży podatki od wydobycia oraz wesprze inwestycje na rzecz nowej infrastruktury wydobywczej na złożu Tyra, które stanowi podstawę wydobycia węglowodorów w Danii. Niezależnie od tej decyzji Kopenhaga nadal widzi ekonomiczne przesłanki za budową gazociągu Baltic Pipe, który jest jednym z pięciu elementów Korytarza Norweskiego.

Duńskie ministerstwo finansów poinformowało o zawarciu porozumienia z operatorem złoża gazowego Tyra na Morzu Północnym, firmą Maersk Oil. Dotyczy ono kontynuacji prac wydobywczych po 2018 roku. Zgodę na wsparcie finansowe tej inwestycji wyraziła większość parlamentarna.

Długie rozmowy koncernu z rządem

Pod koniec zeszłego roku Maersk Oil, operator złoża Tyra przekazał, że będzie musiał jesienią 2018 roku zakończyć wydobycie gazu w Danii ze względu na kończące się złoża oraz bezpieczeństwo. Przez ostatni rok firma prowadziła rozmowy z rządem w Kopenhadze na temat opracowania opłacalnego modelu finansowego, który pozwoli dalej wydobywać gaz. Wbrew wcześniejszym informacjom duńskiego koncernu udało się jednak znaleźć porozumienie i dzięki ulgom podatkowym możliwe będą nowe inwestycje na złożu Tyra, co pozwoli utrzymać wydobycia gazu.

– Dla rządu kluczowe było znalezienie rozwiązania, które pozwoli wraz z nową umową i nową infrastrukturą wydobywczą na kontynuację wydobycia pozostałych jeszcze zasobów na Morzu Północnym – mówi minister finansów Kristian Jensen.

Ulgi podatkowe

Zgodnie z zawartym porozumieniem między rządem a koncernem Maersk Oil w latach  2017 – 2025 podatki od wydobycia ropy i gazu zostaną obniżone co pozwoli na rentowne wydobycie surowców. Resort finansów przekazał, że osiągnął także porozumienie w kwestii wysokości podatków z koncernem wydobywczym Danish Underground Consortium (DUC). Koncern ten jest największym udziałowcem w złożach węglowodorów w Danii na Morzu Północnym. Udziałowcami tego podmiotu jest Maersk Oil, Shell, Chevron oraz państwowy koncern Nordsofonden. Umowa dotyczy także zagospodarowania złoża Tyra, które odpowiada obecnie za 90 proc. łącznego wydobycia gazu w Danii. Ten kraj konsumuje obecnie ok. 3 mld m3 gazu rocznie.

Według Ministerstwa Finansów w efekcie zmian podatkowych przychody do budżetu wyniosą do 26 mld duńskich koron do 2042 roku. Umowa zaś jak zapewnia resort finansów zapewni rozwój sektora naftowego i gazowego.

Zgodnie z nią podatek od wydobycia mimo początkowej obniżki będzie systematycznie rosnąć z 5 proc. do 6,5 proc. Ulgi przestaną jednak obowiązywać jeśli cena ropy wzrośnie powyżej 75 dol. za baryłkę.

Złoże Tyra będzie nadal eksploatowane

Aktywność wydobywcza na złożu Tyra prowadzona jest od 1984 roku. Od tego czasu jednak platforma wiertnicza obniżyła się względem poziomu morza o 5 metrów. Jej dalsze użytkowanie bez koniecznej modernizacji byłoby ryzykowne z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Dzięki ulgom podatkowym i wsparciu rządu kwotą 10 mld duńskich koron będzie możliwa modernizacja platformy oraz rentowne wydobycie. To pozwoli na eksploatację 129 mln baryłek ropy.

Prace modernizacyjne na złożu Tyra mają ruszyć w grudniu 2019 roku, zaś ponowna eksploatacja powinna ruszyć w marcu 2022 roku.

Dania nadal liczy na Korytarz Norweski

Niezależnie jednak od faktu, że wydobycie gazu w Danii będzie kontynuowane, Kopenhaga będzie potrzebowała dodatkowego źródła gazu. Jednym z rozwiązań jest Korytarz Norweski.

Niezależnie jednak od tego czy prace na złożu Tyra będą kontynuowane czy nie, faktem jest, że wydobycie gazu w Danii spada. Wydobycie gazu spadło w Danii  do 4,5 mld m3 w 2014 roku. Jeszcze na początku tego wieku sięgało 8 mld m3. Dla porównania w Norwegii rocznie wydobywa się ok. 115 mld m3.

Co więcej, duński operator sieci przesyłowej Energinet.dk opublikował raport za 2016 rok. Wynika z niego jasno, że Dania jest zainteresowana projektem Korytarza Norweskiego, a w szczególności Baltic Pipe, czyli odcinkiem z Polski na jej terytorium. Duńczycy wymieniają konkretne korzyści ekonomiczne oraz względy bezpieczeństwa jako argumenty za jego realizacją.

Drugim argumentem są opłaty tranzytowe. Dzięki powstaniu Korytarza Norweskiego oraz przepływowi gazu do Polski oraz krajów sąsiednich, w tym do Ukrainy, Czech, Słowacji wzrosną wpływy z opłat tranzytowych w związku z wykorzystaniem duńskiej infrastruktury. Może się to przełożyć na niższe ceny przesyłu gazu na tamtejszym rynku.

Jak podkreślił operator gazociągów przesyłowych w Danii Energinet.dk, bez Baltic Pipe i przesyłanego tą infrastrukturą gazu koszty utrzymania i transportu surowca przez terytorium duńskie zacznie wzrosną. Energinet.dk prognozuje po wybudowaniu Baltic Pipe niewielki spadek kosztów transportu w porównaniu do obecnych. Jak podkreślił w sprawozdaniu, mniejsze koszty transportu będą korzystne dla duńskich konsumentów gazu oraz producentów na Morzu Północnym. Jak zaznaczył, oprócz niższych cen, Baltic Pipe zwiększy bezpieczeństwo dostaw gazu do Danii, w kontekście spadającego krajowego wydobycia.

Projekt Korytarza Norweskiego zakłada budowę pięciu elementów:

  • Budowę po duńskiej stronie „spinki” (tie-in) do norweskiego systemu przesyłowego na Morzu Północnym, która połączy Danię z Norwegią i umożliwi przesył surowca;
  • Rozbudowę istniejącej zdolności przesyłowej w Danii z zachodu na wchód;
  • Budowę połączenia gazowego między Polską a Danią (Baltic Pipe);
  • Budowę tłoczni gazu;
  • Rozbudowę polskiego systemu przesyłowego.

Reuters/Borsen/Bartłomiej Sawicki