font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo 27 stycznia, 2018 godz. 10:45   
KOMENTUJE: Teresa Wójcik

Wójcik: USA wracają do Davos. Polskie wątki konferencji

duda Prezydent Andrzej Duda / fot. Kancelaria Prezydenta RP

Najważniejsza w Davos 2018 roku była pierwsza na świecie konfrontacja: globalizm i antyglobalizm. Agencja AP zauważa, że Tramp jest pierwszym prezydentem USA, który uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos od czasu Bila Clintona w 2000 roku Bloomberg ocenił trochę złośliwie – Prezydent Donald Trump przywitany przez Klausa Schwaba, założyciela i dyrektora wykonawczego Światowego Forum Ekonomicznego – przybył do Davos, aby utrwalić swoją agendę „America First”. I konsekwentnie lansować zasadę zrównoważonego handlu między USA i ich gospodarczymi partnerami – pisze Teresa Wójcik, redaktor portalu BiznesAlert.pl.

Konfrontacja na salonach

Najważniejsza w Davos 2018 roku była pierwsza na świecie konfrontacja: globalizm i antyglobalizm. Choć oczywiście w Davos chodzi nie tylko o formułowanie nowych idei, które miałyby pchnąć świat ku t.zw. lepszej przyszłości, chodzi też o spotkania – towarzyskie i biznesowe. Także ze względów czysto praktyczno-logistycznych: wszyscy ważni są na miejscu. Media do znudzenia powtarzają, że „amerykańscy politycy i prezesi uznali wyprawę do Davos, jako świetną okazję by całą Europę „zrobić” w jeden tydzień, zamiast latać na formalne, nieformalne i robocze wizyty okrągły rok. Z podobnej okazji korzystają też inni, np. wielcy liderzy Chin. W swoim wystąpieniu ostatniego dnia Forum, prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił, że jego hasło „First America” jest także przesłaniem dla światowych przywódców: „kwitnąca gospodarka amerykańska jest korzystna dla wszystkich, zwłaszcza gdy napędzana jest uczciwą konkurencją gospodarczą.” Jednym z celów jego prezydentury jest zacieśnić więzi z sojusznikami USA i budować globalne wsparcie dla amerykańskich przedsiębiorstw.

Najważniejsza jest dobrze płatna praca

Przez 55 minut Trump wygłaszał swoje Credo i przekonywał, że przybył do Davos aby reprezentować interesy narodu amerykańskiego, a jednocześnie oferować przyjaźń i partnerstwo narodu amerykańskiego w budowaniu lepszego świata. Wolnego od przemocy, ubóstwa i strachu, które na świece są, ale możemy stopniowo się od nich uwolnić. Tak jak obecnie USA uwalnia się od stagnacji, bezrobocia i zagrożeń. „Od mojego wyboru, w Stanach Zjednoczonych przybyło 2,4 miliona miejsc pracy, a optymizm biznesowy i handlowy należy do najwyższy w historii. Przyczynily się do tego obniżki podatków z 35 do 21 proc. oraz rosnące inwestycje w reindustralzaję – mówił Trump. Oczekuje się, że ustawa o obniżeniu podatków podniesie średni dochód rodziny amerykańskiej o ponad cztery tysiące dolarów – dodał. Łączne inwestycje w gospodarkę Stanów Zjednoczonych wyniosą ponad 350 miliardów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat. Do niedawna w USA, podobnie jak w wielu krajach, biurokraci narzucili naszym obywatelom miażdżące regulacje antybiznesowe i antyrobotnicze. Zrobili to ludzie nie wybierani w wyborach. bez głosowania, bez debaty legislacyjnej, ludzie nie ponoszący realnej odpowiedzialności. W Ameryce to się skończyło. Najlepszą walką z ubóstwem jest dobrze płatna praca i ta praca w USA jest i będzie – zapewniał Trump.

Najważniejsze polskie wątki w Davos

Za korzystny należy uważać udział w Davos polskich polityków z Prezydentem Andrzejem Dudą na czele i polskich biznesmenów. Jak ocenił szef gabinetu Pezydenta minister Krzysztof Szczerski: „Skutki rozmów polskiej delegacji w Davos będziemy konsumować przez najbliższy rok”. Prezydent Duda spotkał się dziś na Forum z prezydentem Trumpem poinformował Szczerski, rozmawiali o dwustronnej współpracy gospodarczej. Klimat rozmowy był ciepły, prezydenci podkreślili „bardzo dobry stan relacji politycznych obu krajów oraz swoją osobistą wzajemną sympatię”. Szczególną uwagę poświęcono współpracy w obszarze energetyki i amerykańskim inwestycjom w Polsce oraz obronie narodowej.

Tej właśnie problematyce sporo miejsca poświęcił w swoim przemówieniu na Forum prezydent Trump. „Celem polityki energetycznej USA – podkreślił prezydent – obecnie jest zlikwidowanie regulacji i praktyk, które ograniczają produkcję energii, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne krajowi oraz niedrogi prąd obywatelom i firmom. Energia jest podstawą naszej cywilizacji i gospodarki. Będziemy też w tym zakresie wspierać naszych przyjaciół na całym świecie. Żaden kraj nie powinien być zakładnikiem jednego dostawcy energii. Dokonujemy również specjalnych, historycznych inwestycji w nasze siły zbrojne. – ponieważ nie możemy mieć dobrobytu bez bezpieczeństwa – zaznaczył Trump. – W dzisiejszych czasach musimy uczynić świat bezpieczniejszym od przemocy zbrojnej, terroryzmu i tyranii. Dlatego prosimy naszych przyjaciół i sojuszników, aby zainwestowali we własną obronę i wypełnili swoje finansowe zobowiązania wobec obrony narodowej. Każdy powinien wnieść sprawiedliwy udział we wspólną obronę.”

Ciąg dalszy polsko-amerykańskich kontaktów będzie bezpośrednio w naturalny sposób kontynuował w sobotę (27 stycznia) sekretarz stanu USA Rex Tillerson w Warszawie.

„Ludzie Davos”

Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos-Klosters już od 45 lat jest ważnym instrumentem wpływającym na wydarzenia światowe. W 2004 r. Samuel Huntington, słynny amerykański filozof puścił w obieg termin „Ludzie Davos” (Davos Men) nazywając tak nową elitę świata stulecia globalizacji. Choć nie wszyscy z tej elity chcieli się w Davos pojawiać, jak na przyklad były prezydent Barack Obama, jeden ze stałych nieobecnych na Forum. W ubiegłym roku tę lukę po USA starali się usilnie zapełnić prezydent Chin ( i szef Chińskiej Partii Komunistycznej ) Xi Jinping oraz prezydent Putin. Wtedy otwarcie rozpoczęło się przez wielu wyczekiwane stracie pomiędzy USA a Chinami o dwie wartości: wolny rynek i globalizację. Obu wartości broniły komunistyczne Chiny, kreujące się na światowego lidera polityki, gospodarki i ochrony klimatu. Były to wówczas sensacje. Dziś sytuacja odmieniła się najzupełniej. Benefis święci Donald Trump. Dla jednych przywódca wymarzony, dla innych niepożądany, ale znów reprezentujący potężne Stany Zjednoczone.

Kompromis konieczny dla handlu i migracji?

Oprócz zdecydowanego sprzeciwu Sorosa pojawili się nowi przywódcy gotowi zbudować nowy globalny konsensus. Prezydent Emmanuel Macron ma najwyraźniej ochotę zostać ich liderem. Problem podstawowy pozostający po Forum w Davos jest bardzo poważny: czy jest mozliwe znalezienie jakiejś kompromisowej płaszczyzny dla handlu międzynarodowego i dla migracji. Płaszczyzny, która może pogodzić konieczne ograniczenia otwarcia granic broniących interesów narodowych z odrzuceniem autarkii i izolacjonizmu.

W przemówieniu w Davos, Trump oświadczył, że ​​Ameryka jest otwarta na biznes, że to dobry czas dla firm do inwestowania w Stanach Zjednoczonych. Wzrost gospodarki USA to też zapotrzebowanie na reformę międzynarodowego systemu handlu. Systemu, który nie pozwoli niektórym krajom wykorzystywać innych. „Wspieramy wolny handel, ale musi on być sprawiedliwy i uczciwy, bo ostatecznie nieuczciwy handel krzywdzi nas wszystkich. Dlatego USA nie będą przymykać oczu na nieuczciwe praktyki gospodarcze, w tym masową kradzież własności intelektualnej, nielegalne sponsoringi przemysłowe i etatyzm. Oczekujemy, że także przywódcy innych krajów będą chronić uczciwe interesy w międzynarodowych umowach handlowych. USA są gotowe negocjować wzajemnie korzystne dwustronne porozumienia handlowe ze wszystkimi krajami, lub być może grupą, jeśli leży to w naszym interesie”- powiedział Trump uczestnikom Forum. Podkreślił swoje zaangażowanie w wolny rynek w ramach uczciwych warunków (według swojego ich rozumienia) – ma to być, jak podkreślił, współpraca wolnych narodów w wolnych celach.