Demski: Nie wszystko złoto, co się świeci. Polska potrzebuje odpowiedzialnego rozwoju fotowoltaiki (ROZMOWA)

8 września 2021, 07:35 Energetyka
RozmowyRaportSpięcie (1)

– Przewymiarowanie albo nieprawidłowy dobór instalacji fotowoltaicznej może wręcz podnieść ceny energii na rachunku. Jest to szczególnie trudne wobec akcji reklamowych ocierających się o nieprawdę, akwizycji od domu do domu z opowieściami o tym, że fotowoltaika na pewno zwolni z konieczności opłat za energię – mówi Patryk Demski, wiceprezes Taurona do spraw strategii.

BiznesAlert.pl: Fit for 55 to kolejny pakiet regulacji przyspieszających politykę klimatyczną. Jaka jest odpowiedź Taurona?

Patryk Demski: Dostosowujemy się do pędzących zmian. Staramy się je wdrażać w naszej strategii, także w działaniach operacyjnych polegających na rozwijaniu OZE i próbie znalezienia sobie miejsca w transformacji energetycznej. Należy jednak pamiętać o naszych zobowiązaniach w sprawie bezpieczeństwa energetycznego. Mamy dużo trudnych aktywów, które musimy zrestrukturyzować, więc trudno nam działać szybko. Zielony Zwrot Taurona będzie podlegał bieżącym korektom wskutek Fit for 55, który rodzi skutki dla tempa naszej transformacji. Zapowiedzi pakietu, który będzie oczywiście dalej negocjowany i wdrażany, pokazują zagrożenia związane z szybkim wdrożeniem tych rozwiązań. Jesteśmy związani procesem wydzielenia aktywów węglowych do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, wpływają na to rosnące ceny emisji CO2, a jednocześnie musimy gonić tych, którzy nie mają takich obciążeń, jak fundusze hedgingowe, które mają dużo większy apetyt na ryzyko. To jest trudne, ale konieczne. Można porównać tę sytuację do nierównego wyścigu. Zawodnicy umówieni na równe warunki gry mogą sprawiedliwie rywalizować, ale my mamy zobowiązania na rynku energii, odgrywamy na nim określoną rolę. Patrzymy na OZE jako element niezbędny do realizacji strategii. One muszą współpracować z energetyką zawodową, ale już teraz tworzą napięcia. Inni uczestnicy rynku bywają pozbawieni zobowiązań i patrzą tylko na zysk oraz zwrot, często ze sprzedaży projektów. Patrzą tylko na Excela, a my patrzymy na mniej mierzalne aspekty. Nasza podróż na szlaku transformacji energetycznej wymaga od nas więcej zaangażowania i pieniędzy. Tworzymy wartość strategiczną, a jednocześnie chcemy być bardziej zieloni.

Coraz więcej źródeł odnawialnych w Polsce to więcej energii bez emisji, ale także wyzwanie dla dystrybutorów.

Wspieramy rozwój OZE i uczestniczymy w tym procesie kupując oraz budując farmy fotowoltaiczne i wiatrowe. Pamiętamy jednak o konieczności optymalizacji struktury dostaw energii do sieci. Rozwój OZE to zjawisko z natury korzystne, ale także spore wyzwanie. Przewymiarowanie albo nieprawidłowy dobór instalacji fotowoltaicznej może wręcz podnieść ceny energii na rachunku. Jest to szczególnie trudne wobec akcji reklamowych ocierających się o nieprawdę, akwizycji od domu do domu z opowieściami o tym, że fotowoltaika na pewno zwolni z konieczności opłat za energię.

Jak usunąć ten problem?

Tauron sam sprzedaje fotowoltaikę. Brakuje mu jednak ekip montażowych. Jeśli klienci inwestują w fotowoltaikę Taurona, to powinniśmy nauczyć się odpowiadać na ich potrzeby. Musimy na bieżąco dostosowywać nasze produkty i usługi, takie jak bilansowanie, agregacja, oferty dla wspólnot, ładowanie samochodów czy magazynowania nadprodukcji z paneli fotowoltaicznych. Musimy być bardziej aktywni, pomóc organizować ten rynek, edukować. Pokazywać, że przeskalowana instalacja nie będzie oznaczać większych zysków i niezależności energetycznej, a coraz częściej awaryjną pracę sieci, którą w swoich domach odczują sami klienci. Dbając o prosumenta już po podpisaniu umowy mamy szansę jasno wskazać, że nie wszystko złoto, co się świeci.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik