font_preload
PL / EN
Alert 17 marca, 2017 godz. 16:51   
REDAKCJA

Duńczycy chcą budować Baltic Pipe

Dania flaga fot. pixabay.com

Duński operator sieci przesyłowej Energinet.dk opublikował raport za 2016 rok. Wynika z niego jasno, że Dania jest zainteresowana projektem Korytarza Norweskiego, a w szczególności Baltic Pipe. Duńczycy podkreślają konkretne korzyści ekonomiczne oraz względy bezpieczeństwa jako argumenty za jego realizacją.

Duński operator sieci przesyłowej Energinet.dk podkreśla, że projekt Baltic Pipe, który jest jednym z pięciu elementów Korytarza Norweskiego, to dobre rozwiązanie dla Polski, Danii i całej Europy. Znalazło to odzwierciedlenie we wpisaniu projektu na unijną listę Projektów Wspólnego Zainteresowania, które mają prawo ubiegać się o unijne wsparcie.Prace przygotowawcze zostały wsparte przez Unię kwotą 400 tys. euro, co stanowiło 50 proc. kosztów studium wykonalności.

Dania widzi korzyści z Baltic Pipe

Duński operator otwarcie pisze o szansach dla Polski i Danii z tytułu realizacji Baltic Pipe.Henrik Riis, dyrektor planowania w spółce Energniet.dk, podkreśla, że gazociąg powinien powstać do 2022 roku. Duńczyk zaznacza, że projekt ma kontekst polityczny, alenakłada się presja polityczna, chociaż Dania koncentruje się na ekonomicznych korzyściach z projektu.

Przypomina on, że zakończono studium wykonalności, które został częściowo finansowane przez UE. Badania, ocena techniczna i finansowa pokazuje, że Dania musi wybudować 120 km odcinek gazociągu morskiego wraz ze wpinką do systemu norweskiego. W zachodniej Jutlandii konieczne będzie zaś wybudowanie gazociągu o długości 210 km, a także tłocznie gazu.

Energinet.dk opublikowało raport dotyczący bezpieczeństwa dostaw gazu, z którego wynika, że w sytuacji zakończenia wydobycia gazu na złożu Tyra, Dania będzie zmuszona w krótkoterminowej perspektywie zwiększyć dostawy surowca z kierunku Niemiec. To jednak może nie wystarczyć i dlatego Dania prowadzi zaawansowane rozmowy z Polską i z Norwegią Należy rozważyć, czy konieczne będzie wdrożenie dodatkowych środków zabezpieczających – mówił na początku tego roku dyrektor rozwoju w Energinet.dk Søren Dupont Kristensen. Wydobycie ze złoża Tyra stanowi 90 proc. wydobycia całej eksploatacji gazu w Danii. Złoże pierwotnie miało zostać zamknięte pod koniec 2018 roku, Maersk Oil operator złoża cały czas jednak bada czy możliwe będą nowe inwestycje na tym złożu po 2020 roku. To jednak zależy od rozmów z duńskim rządem, który miałby wyłożyć część środków na inwestycje.

Kolejnym argumentem, są opłaty tranzytowe. Dzięki powstaniu Korytarza Norweskiego oraz przepływowi gazu do Polski oraz krajów sąsiednich, w tym do Ukrainy, Czech, Słowacji czy Litwy, wzrosną wpływy z opłat tranzytowych za wykorzystanie duńskiej infrastruktury, co może przełożyć się na niższe ceny przesyłu gazu na tamtejszym rynku.

Jak podkreśla Henrik Riis bez Baltic Pipe oraz tłoczonego przez tą infrastrukturę gazu w przyszłości koszty utrzymania i transportu gazu zacznie wzrosną Energinet.dk prognozuje po wybudowaniu Baltic Pipe niewielki spadek kosztów transportu w porównaniu do ich kosztów obecnie. – Mniejsze koszty transportu będą korzystne dla duńskich konsumentów gazu oraz producentów na Morzu Północnym. Oprócz niższych cen, Baltic Pipe zwiększy bezpieczeństwo dostaw gazu do Danii, w kontekście spadającego krajowego wydobycia – mówi Duńczyk w sprawozdaniu.

Henrik Riis, dyrektor planowania w spółce Energniet.dk, podkreśla, że gazociąg powinien powstać do 2022 roku. Duńczyk zaznacza, że projekt ma kontekst polityczny, ale Dania koncentruje się na ekonomicznych korzyściach.Przypomina on, że zakończono studium wykonalności, które został częściowo finansowane przez UE. Badania, ocena techniczna i finansowa pokazują, że Dania musi wybudować odcinek gazociągu morskiego o długości 120 km wraz ze wpinką do systemu norweskiego. W zachodniej Jutlandii konieczne będzie zaś wybudowanie gazociągu o długości 210 km, a także tłoczni gazu. W rozmowie z Biznes Alert.pl przedstawiciele rządu podkreślają, że to najdroższy element.

Energinet.dk opublikował raport na temat bezpieczeństwa dostaw gazu, z którego wynika, że w sytuacji zakończenia wydobycia gazu na złożu Tyra, Dania będzie zmuszona w krótkoterminowej perspektywie zwiększyć dostawy surowca z Niemiec. To jednak może nie wystarczyć i dlatego Dania prowadzi zaawansowane rozmowy z Polską i Norwegią. – Należy rozważyć, czy konieczne będzie wdrożenie dodatkowych środków zabezpieczających – mówił na początku tego roku dyrektor rozwoju w Energinet.dk Søren Dupont Kristensen. Wydobycie ze złoża Tyra stanowi 90 proc. całej eksploatacji gazu w Danii. Złoże pierwotnie miało zostać zamknięte pod koniec 2018 roku. Maersk Oil, operator złoża cały czas jednak bada czy możliwe będą nowe inwestycje na tym złożu po 2020 roku. To jednak zależy od rozmów z duńskim rządem, który miałby wyłożyć część środków na inwestycje.

Kolejnym argumentem są opłaty tranzytowe. Dzięki powstaniu Korytarza Norweskiego oraz przepływowi gazu do Polski oraz krajów sąsiednich, w tym do Ukrainy, Czech, Słowacji czy Litwy, wzrosną wpływy z opłat tranzytowych za wykorzystanie duńskiej infrastruktury, co może przełożyć się na niższe ceny przesyłu gazu na tamtejszym rynku.

Jak podkreśla Henrik Riis, bez Baltic Pipe oraz tłoczonego przez tę infrastrukturę gazu w przyszłości koszty utrzymania sieci i transportu gazu zacznie wzrosną. Energinet. dk prognozuje po wybudowaniu Baltic Pipe niewielki spadek kosztów transportu w porównaniu do obecnych. – Mniejsze koszty transportu będą korzystne dla duńskich konsumentów gazuoraz producentów na Morzu Północnym. Oprócz niższych cen, Baltic Pipe zwiększy bezpieczeństwo dostaw gazu do Danii, w kontekście spadającego krajowego wydobycia – mówi Duńczyk w sprawozdaniu.

Koszty

w styczniu podczas spotkania prasowego z dziennikarzami, Piotr Naimski powiedział, że na obecnym etapie nie chce mówić o kosztach ze względu na fakt, że kluczowe rozmowy dotyczące zawarcia umów jeszcze nie ruszyły, a finalna decyzja inwestycyjna jeszcze nie zapadła. Ta ma pojawić się jeszcze w tym roku. Niewykluczone, że jesienią tego roku.

Pod koniec zeszłego roku portal Ingeniøren powołując się na menadżer projektu w duńskiej firmie Energinet.dk Sofie Leweson podał wstępne szacunki kosztów tej inwestycji w wysokości 10-16 mld duńskich koron (5,8-9,2 mld zł według kursu z 17.03.2017). – Na obecnym etapie jest oczywiście zbyt wcześnie, aby podać dokładną kwotę.

Jak wynika z raportu Energinet.dk za 2016 rok, po stronie duńskiej koszty szacowane są 5 -10 mld duńskich koron (2,9 mld zł -5,8 mld zł według kursu z 17.03.2017). Polska strona nie podaje obecnie żadnych szacunków i od podawanych liczb wyraźnie się dystansuje.

Korytarz

Projekt Korytarza Norweskiego, a więc połączenia szelfu norweskiego poprzez Danię z polskim wybrzeżem, zakłada budowę pięciu elementów:

  • budowę po duńskiej stronie „spinki” (tie-in) do norweskiego systemu przesyłowego na Morzu Północnym, która połączy Danię z Norwegią i umożliwi przesył surowca;
  • rozbudowę istniejącej zdolności przesyłowej w Danii z zachodu na wchód;
  • budowę połączenia gazowego między Polską a Danią (Baltic Pipe);
  • budowę tłoczni gazu;
  • rozbudowę polskiego systemu przesyłowego.

Zgodnie z pracami nad studium wykonalności projektu, które zakończyło się pod koniec 2016 r., projekt dotyczy analizy planu budowy gazociągu Baltic Pipe (o przepustowości do 10 mld m3) oraz pozostałych elementów Korytarza Norweskiego. Inwestycja zgodnie z informacjami Gaz-Systemu oraz Energinet.dk powinna być gotowa do 2022 roku.

Bartłomiej Sawicki