Elbląg bez ciepła? Energa nie może dojść do porozumienia z miastem

21 lutego 2020, 12:30 Alert
Elektrociepłownia Elbląg. Fot. Energa Kogeneracja
Elektrociepłownia Elbląg. Fot. Energa Kogeneracja

Od początku tegorocznego okresu grzewczego, który rusza pod koniec września, mieszkańcy Elbląga mogą pozostać bez ciepła. Energa Kogeneracja wypowiedziała umowę Elbląskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej. Energa, w związku z pojawiającymi się informacjami opublikowała „Białą Księgę”, opisującą współpracę jej spółki córki z miejskim przedsiębiorstwem.

Normy emisji zmuszają do ograniczenia produkcji ciepła

Spółka wyjaśnia, że umowa sprzedaży ciepła między Energą Kogeneracją (EKO) a Elbląskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej (EPEC) została zawarta w 2001 roku. Tekst umowy ujednolicono w 2007 roku, do tej pory była aneksowana 22 razy. 18 grudnia 2019 roku.

W grudniu 2019 roku EKO było zmuszone przesłać oświadczenie o rozwiązaniu umowy z EPEC. Zastrzegła też termin początkowego rozpoczęcia biegu okresu wypowiedzenia od 31 marca 2020 roku, co powoduje, że skutek rozwiązujący nastąpi 30 września 2020 roku. – Spowodowane to było faktem, że 30 czerwca 2020 roku upływa termin, do którego elektrociepłownia w Elblągu zobowiązana jest zredukować emisję dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów lub, jeśli redukcja nie będzie możliwa, zakończyć eksploatację kotłów węglowych – podaje EKO.

W Białej Księdze czytamy, że wynika, to z obowiązującej od 2010 roku unijnej dyrektywy IED1 , zaimplementowanej do prawa polskiego w 2014 roku poprzez zmianę ustawy Prawo ochrony środowiska . Czerwcowy termin dyktuje z kolei przewidziany w tej dyrektywie Przejściowy Plan Krajowy dla Polski, przyjęty w 2014 roku przez polski rząd.

Brak porozumienia z miastem

Brak porozumienia z prezydentem miasta co do zawarcia umowy długoterminowej między EKO a EPEC sprawił, że EKO musi wyłączyć 30 czerwca 2020 roku kotły węglowe elektrociepłowni w Elblągu. To z kolei znacząco ograniczy wielkość mocy cieplnej wprowadzanej przez EKO do miejskiego systemu ciepłowniczego. – O konieczności redukcji mocy EKO powiadomiła EPEC, zgodnie z ustawą Prawo energetyczne z odpowiednim wyprzedzeniem, we wrześniu 2018 roku – podaje EKO. Spółka wyjaśnia, że od 2012 roku miasto nie zaakceptowało żadnego z przedstawionych przez EKO modeli zapewnienia dostaw ciepła dla Elbląga. Propozycji było kilka: blok gazowo-parowy zaproponowany przedstawiony w lutym 2012 roku, instalacja oczyszczania spalin dla kotłów węglowych zaproponowany w grudniu 2016 roku oraz układ silników gazowych z kotłownią wodną gazowo-olejową przedstawiony w sierpniu 2019 roku.

Podpisanie umowy jest niezbędne, aby zapewnić EKO gwarancje odbioru przez EPEC wytworzonej przez EKO energii cieplnej. Na pilne inwestycje EKO ma zapewnione środki finansowe i posiada wszelkie pozwolenia techniczno – prawne.

Jakie źródła produkują ciepło?

W tej chwili w Elblągu działają dwa źródła: Elektrociepłownia EKO przy ul. Elektrycznej, która wytwarza ok. 85 procent ciepła dla miejskiego systemu ciepłowniczego, oraz ciepłownia EPEC przy ul. Dojazdowej. EPEC jest też wyłącznym właścicielem miejskiej sieci ciepłowniczej, odpowiedzialnej za dystrybucję ciepła do odbiorców. Tym samym ma faktyczny monopol na dostawy ciepła. EKO sprzedaje również ciepło w parze technologicznej do browaru należącego do Grupy Żywiec. Za sprzedaż ciepła do pozostałych odbiorców oraz za dystrybucję ciepła miejską siecią ciepłowniczą odpowiedzialna jest EPEC. – Bez zrealizowania niezbędnych inwestycji, EKO będzie zmuszona znacząco zredukować moc źródeł wytwórczych nawet do 30 MWt, co nawet przy wsparciu ciepłowni EPEC nie zapewni dostatecznej mocy dla miasta na wymaganym poziomie – podaje Energa.

Praca z mocą ograniczoną do 30 MWt będzie także wymagała zawarcia nowej umowy ze względu na trwający okres wypowiedzenia obecnej umowy sprzedaży ciepła, który zakończy się we wrześniu 2020 roku.  – EPEC nie podjęła w tym kierunku żadnych kroków. Tymczasem budowa od zera nowego źródła przez spółkę miejską to kwestia co najmniej kilku lat i konieczność posiadania środków finansowych niezbędnych do jego realizacji – podaje firma i ostrzega: „Im później EPEC podejmie decyzję o zawarciu z EKO umowy długoterminowej, tym mniejsze będą szanse na zrealizowanie niezbędnych inwestycji, które zabezpieczą dostawy ciepła dla elblążan w sezonie grzewczym 2020/2021”.

– Wynika to z faktu, że ich realizacja wymaga określonego czasu, którego jest coraz mniej – kwituje spółka w „Białej Księdze.”

Miasto broni się i liczy na współpracę

1 lutego Energa Kogeneracja podała do publicznej wiadomości własne stanowisko dotyczące rozwoju systemu ciepłowniczego w Elblągu oraz tłumaczące jej dotychczasową aktywność w tej sprawie.

– W imieniu elbląskiego samorządu wyrażam zaskoczenie tym postępowaniem, albowiem przekazanie dziennikarzom jednostronnej, rozbieżnej z faktami, własnej interpretacji sytuacji w przededniu korzystnego – jak do tej pory zakładaliśmy – finału całej sprawy na Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta zaplanowanej na 27 lutego, jest krokiem wstecz w procesie negocjacyjnym – podaje w komunikacie Joanna Urbaniak rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Elblągu.

Miasto podaje, że jego celem jest kontynuacja negocjacji z Energą Kogeneracja po to, by system ciepłowniczy dostarczał elblążanom ciepło bez zakłóceń i w oparciu o unijne normy środowiskowe.

– Umowa zawarta między Energą Kogeneracja z miejską spółką EPEC jest umową bezterminową, co wpisuje się w powszechny w Polsce standard rynkowy. Według danych Polskiej Izby Ciepłownictwa, blisko połowa tego typu umów jest zawarta bezterminowo – podaje miasto Elbląg.

Zdaniem miasta umowa wciąż obowiązuje. – Ponieważ trwa spór dotyczący prawidłowości jej formalnego wypowiedzenia przez Energę Kogeneracja. W tym kontekście istotny jest Paragraf 17 pkt. 3 Umowy, który brzmi: „wystąpienie lub istnienie sporów związanych z umową nie zwalnia stron z dotrzymania zobowiązań wynikających z umowy”.– argumentuje miasto.

Rzekome odrzucanie przez Miasto wszystkich rozwiązań proponowanych przez Energę Kogeneracja

Zarzut dotyczący odrzucenia przez miasto wszystkich rozwiązań proponowanych przez Energę Kogeneracja, zdaniem miasta nie jest prawdziwy. – Faktem jest, że wszystkie składane od 2012 roku propozycje Energi,  nawet te mało satysfakcjonujące, związane z utrzymaniem paliwa węglowego, były uwzględniane w planach zaopatrzenia Elbląga w ciepło – argumentuje miasro.

Miasto podaje gazowo-parowy został umieszczony w Planie Zaopatrzenia Miasta w ciepło jeszcze w 2015 roku.  -Energa niestety nie podjęła się realizacji  tej inwestycji – podaje miasto.

Co do pochodzącej z maja 2019 aktualizacja Planu uwzględnia z kolei  inwestycję Energi Kogeneracja w Instalację Odsiarczania Spalin (IOS) oraz Kotłownię rezerwowo-szczytową, to zdaniem miasta sama Energa zrezygnowała później z tej instalacji. – Kolejne plany Energi uwzględnia także kolejna, konsultowana w tym miesiącu aktualizacja planu zaopatrzenia Elbląga w ciepło, opublikowana w styczniu 2020 roku.

Samorząd Elbląga oczekuje on partnerskiej współpracy z Energą Kogeneracja. – Chcemy wspólnie ze Spółką skupić się na rozwiązaniu kwestii dostaw ciepła elblążanom. Mimo iż mamy wyrobione na ten temat zdanie i jesteśmy w stanie je uzasadnić faktami, nie widzimy sensu w ustalaniu winnych zaistniałej sytuacji – podaje miasto. Liczy na to, że Energa  zaproponuje partnerski i odpowiedzialny model współpracy. – Sądzimy, że taka powinna być rola państwowej firmy energetycznej, rola wytwórcy ciepła i energii elektrycznej w świetle Prawa Energetycznego, który po partnersku buduje relacje między potężnym państwowym koncernem a społecznością lokalną  kończy miasto.

Najbliższa Sesja Rady Miasta ma odbyć 27 lutego.  Energa zapowiedziała swą obecność.

O Enerdze Kogeneracja

Podstawową działalnością Energi Kogeneracji jest wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła w kogeneracji w elektrociepłowniach w Elblągu, Żychlinie i Kaliszu oraz w ciepłowniach w Wyszogrodzie i Kaliszu. Energa Kogeneracja prowadzi również przesyłanie i dystrybucję ciepła na terenie Żychlina. EC Elbląg jest głównym dostawcą na elbląskim rynku ciepła, odpowiadając za 80 procent dostaw. Łączna osiągalna moc cieplna elektrociepłowni i ciepłowni wchodzących w skład Energa Kogeneracja wynosi 441,9 MWt, natomiast łączna osiągalna moc elektryczna wynosi 77,8 MWe.

Energa/Miasto Elbląg/BiznesAlert.pl

Trwa spór o ciepłownictwo Elbląga