Nowy system ETS2, który od 2027 roku obejmie emisje z transportu i budynków, może okazać się zbyt kosztowny dla obywateli – ostrzegają analitycy BloombergNEF. Według raportu KOBiZE, bez zmian konstrukcji systemu, ceny uprawnień do emisji CO2 mogą sięgnąć 122 euro, czego efektem będą droższe paliwa i ogrzewanie oraz mniejsze poparcie społeczne dla działań klimatycznych.
Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) przedstawił „Raport z rynku CO2 – wrzesień 2025”, w którym prezentuje informacje dotyczące uwarunkowań rynkowych, mających wpływ na system handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS).
W najnowszym numerze zostały przedstawione scenariusze cenowe BloombergNEF w ETS2 (European Trading System 2), czyli drugiej, rozszerzonej wersji systemu, który od 2027 roku ma objąć emisje z paliw wykorzystywanych w transporcie drogowym, budynkach i małych instalacjach przemysłowych. Mechanizm określa maksymalny poziom emisji dla danego sektora, a przedsiębiorstwa muszą nabywać uprawnienia do emisji dwutlenku węgla w ramach tego limitu. W skrócie, dostawcy ropy, gazu i węgla będą zobowiązani do zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla powstałego w wyniku spalania tychże paliw.
BloombergNEF (BNEF) to organizacja dostarczająca badania dotyczące transformacji energetycznej. Jej eksperci skupiają się na rynkach surowcowych, czystej energii, transporcie i innych technologiach.
Scenariusze cenowe ETS2
BNEF przeanalizował potencjalne ścieżki cenowe oraz sposoby modyfikacji systemu, które mogłyby zrównoważyć politykę klimatyczną i ochronę społeczną.
W scenariuszu bazowym, bez zmian konstrukcyjnych, cena uprawnień ma wynieść ok. 100 euro w 2027 roku i 122 euro w 2030 roku. Zdaniem ekspertów, tak wysokie ceny przełożyłyby się na wzrost kosztów paliw i ogrzewania nawet o 30 procent, zwiększając ryzyko ubóstwa energetycznego i sprzeciwu społecznego wobec polityki klimatycznej. Wśród przyczyn presji cenowej wskazują m.in. ograniczoną podaż uprawnień, mechanizm frontloadingu oraz wolne tempo elektryfikacji sektorów.
W odpowiedzi na te zagrożenia, w lipcu 2024 roku 16 państw członkowskich UE zaapelowało o reformę systemu ETS2, wskazując potrzebę zwiększenia jego elastyczności i wzmocnienia komponentu społecznego.
BNEF proponuje „działania łagodzące”:
– Zwiększenie podaży uprawnień poprzez zmianę zasad rezerwy MSR i harmonogramu frontloadingu (przesunięcie środków finansowych z przyszłych wpływów z ETS2 na bieżące działania, np. na inwestycje w zeroemisyjne technologie),
– Recykling przychodów z ETS2 w formie subsydiów do elektryfikacji i obniżek kosztów energii,
– Wsparcie ETS2 dodatkowymi politykami (normy emisji, standardy efektywności energetycznej),
– Połączenie powyższych działań w celu maksymalnej stabilizacji cen przy zachowaniu celów redukcyjnych.
Potrzeba korekty ETS2
KOBIZE podkreśla, że ETS2 wymaga korekty jeszcze przed jego uruchomieniem w 2027 roku, aby uniknąć destabilizacji systemu oraz społecznych kosztów zbyt wysokich cen uprawnień.
– Wprowadzenie elastyczniejszych zasad działania rezerwy MSR, efektywniejsze wykorzystanie części przychodów z aukcji oraz ścisła koordynacja z politykami sektorowymi mogą zapewnić systemowi równowagę między efektywnością klimatyczną a sprawiedliwością społeczną – czytamy w raporcie Ośrodka.
Analizy wskazują, że najbardziej skuteczny byłby scenariusz łączony, pozwalający obniżyć średnią cenę uprawnień do 45 euro w 2030 roku, przy zachowaniu ok. 40 procent redukcji emisji względem 2005 roku. Wariant ten łączyłby stabilność rynkową z ochroną gospodarstw domowych i akceptacją społeczną.
Ryzyko nierówności i ubóstwa energetycznego
Autorzy raportu wskazują, że utrzymanie ETS2 w obecnej formie grozi nadmiernym wzrostem kosztów życia, nasileniem nierówności oraz utratą poparcia dla polityki klimatycznej, zarówno wśród obywateli, jak i państw członkowskich.
– Wspólnym mianownikiem obaw jest ryzyko, że obecna konstrukcja systemu – z ograniczoną podażą uprawnień i wysokim poziomem kosztów elektryfikacji – może doprowadzić do wzrostu nierówności społecznych, nasilenia ubóstwa energetycznego i napięć między bogatszymi a uboższymi państwami UE. BNEF podkreśla, że bez modyfikacji, ETS2 grozi utratą poparcia społecznego dla polityki klimatycznej, mimo iż jest ona fundamentem unijnej strategii dekarbonizacji – podnosi KOBIZE.
Jędrzej Stachura


