Fedorska: Rosja gra sankcjami przeciwko Niemcom na ich ponowne uwikłanie

16 maja 2022, 07:30 Energetyka

Przez wiele lat Rosja skutecznie rozszerzała wpływy w niemieckim sektorze energetycznym. Zarządzanie najważniejszym magazynem gazu oraz budowa Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to tylko czubek góry lodowej. Głównym problemem są sieci przesyłowe i handel gazem. Obecnie nie wiadomo, jak daleko posunie się Rosja w nakładaniu sankcji. Rosjanie mają zapewne nadzieję, że uda im się wplątać Niemców w różnego rodzaju pertraktacje i ewentualne kompromisy – pisze Aleksandra Fedorska, redaktor BiznesAlert.pl.

Rury projektu Nord Stream 2. Fot. Nord Stream 2
Rury projektu Nord Stream 2. Fot. Nord Stream 2

W dniu 11 maja Rosja umieściła 31 firm energetycznych na liście sankcyjnej, w tym także Gazprom Germania GmbH. Firma, odgrywająca dużą rolę w niemieckim systemie energetycznym, jeszcze niedawno należała do Gazpromu, ale została upaństwowiona przez niemiecki rząd w celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw.

Przez wiele lat Rosja skutecznie rozszerzała swoje wpływy w niemieckim sektorze energetycznym. Zarządzanie najważniejszym magazynem gazu oraz budowa Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to tylko czubek góry lodowej. Stworzono także cały system współzależności i sieci wpływów rosyjskich. Niechlubną rolę w tym systemie spełnia firma Wintershall DEA, należąca do niemieckiego koncernu BASF, który aktywnie angażował się w wydobycie gazu i ropy na wschodzie Rosji.

Głównym problemem są sieci przesyłowe i sam handel gazem. Tu Rosja zdobyła niegdyś, także za pomocą Wintershall Dea, największe wpływy poprzez firmę WIGA Transport Beteiligungs-GmbH & Co. KG. Ta spółka, należąca do Wintershall DEA i Gazpromu, jest odpowiedzialna za całość przesyłu gazu Gazpromu i Wintershall DEA na terenie Niemiec i Europy. Poprzez nią Rosja posiadała znaczne udziały w firmie Gascade, będącej operatorem sieci przesyłowych gazu w Niemczech. Posiada ona 3200 kilometrów sieci gazowej w Niemczech, w tym najważniejsze połączenia w kraju, takie jak MIDAL, WEDAL , STEGAL i EUGAL (niemiecka odnoga Tugynga) i EUGAL (gazociąg europejski do Czech).

Źródło: Ostsee-Zeitung

Źródło: Ostsee-Zeitung

Do Gascade należą także mające kluczowe znaczenie stacje w meklemburskim Lubminie, gdzie Nord Stream 1 i Nord Stream 2 wychodzą na ląd. Jeśli Rosja teraz nakłada sankcje na Gazprom Germania GmbH, to należy przewidywać, że konsekwencje tego ruchu odczuje cały system gazowy w Niemczech. Ekspert niemieckiego think tanku Fundacja Nauki i Polityki (SWP), Jacopo Pepe, w rozmowie z niemiecką gazetą Ostsee-Zeitung wyraził zaniepokojenie sankcjami rosyjskimi nałożonymi na Gazprom Germania GmbH. Jego zdaniem może to doprowadzić do kłopotów z przesyłem gazu rosyjskiego.

Sytuacja ta zostawia Rosjanom spore pole manewru, ponieważ teraz to od strony rosyjskiej będzie zależało, czy sankcje obejmą także Gascade. Gazprom Germania GmbH nie posiada co prawda w tej firmie większości, ale jest na tyle ważnym udziałowcem (49,98 procent), że nie można wykluczyć, iż sankcje te zostaną wprowadzone. Rosja jak zwykle będzie próbowała tym sposobem wymusić na Niemczech korzystne dla siebie decyzje, grając strachem przed nagłym zakręceniem zaworów w stacjach przesyłowych w Lubminie.

Ostsee-Zeitung zwraca także uwagę na znaczenie innej, niegdyś rosyjskiej, firmy dla infrastruktury gazowej. Jest nią Wingas, która też została objęta sankcjami rosyjskimi. Wingas ze swojej strony zapewnia, że spełni wszystkie zobowiązania dostawcze nawet bez gazu z Rosji.

Wingas sprzedaje gaz między innymi lokalnym ciepłowniom, a także jest operatorem pojedynczych zakładów, tak jak w Lubminie. W tym przypadku chodzi o elektrownię przemysłową Greifswald. Placówka ta, o mocy nieprzekraczającej 50 MW, dostarcza prąd blisko 50 000 gospodarstw domowych. Jej najważniejszym zadaniem jest jednak ogrzewanie gazu z Rosji w sezonie zimowym, aby mógł on zostać wtłoczony w rurociągi OPAL i NEL.

– Gaz ziemny dociera [przez Nord Stream 1] do Lubmina pod ciśnieniem ponad 100 bar. Aby przetransportować go dalej dalekobieżną siecią gazową z maksymalnym ciśnieniem 100 bar, musi zostać podgrzany – opisuje znaczenie ciepłowni ulotka wydana przez Wingas.

Obecnie jeszcze nie wiadomo, jak daleko posunie się Rosja w nakładaniu sankcji. Moskwa celowo nie deklarowała ostatecznie, w jaki sposób zamierza traktować firmy, w których udziały ma Gazprom Germania GmbH. Rosjanie mają zapewne nadzieję, że uda im się wplątać Niemców w różnego rodzaju pertraktacje i ewentualne kompromisy dotyczące losu tak ważnych elementów infrastruktury gazowej dla Niemiec.

Szef MSZ Ukrainy: Niemcy zrozumiały, że gaz to broń Kremla