Fińskie miasto Lahti chce osiągnąć neutralność klimatyczną już w 2025 roku

27 listopada 2021, 09:00 Alert
Miasto Lahti w Finlandii. Źródło: Wikicommons
Miasto Lahti w Finlandii. Źródło: Wikicommons

Fińskie miasto Lahti, znane w Polsce ze względu na konkursy skoków narciarskich, chce osiągnąć neutralność klimatyczną do 2025 roku. Opowiedziała o tym miejska dyrektor ds. środowiska Saara Vauramo w rozmowie z niemieckim tygodnikiem Spiegel.

Lahti będzie neutralne dla klimatu za cztery lata

Co ciekawe, jeszcze 30 lat temu Lahti wciąż było jednym z najbrudniejszych miast w Europie. Jedno z jezior w obrębie miasta mieście było tak zanieczyszczone, że nie wolno było się w nim kąpać. Na początku lat 90. gospodarka załamała się i 20 procent mieszkańców Lahti straciło pracę.

O drodze do neutralności klimatycznej z tak trudnego punktu wyjścia odpowiedziała tygodniowi Spiegel Saara Vauramo: – Wtedy celowo wybraliśmy nową ścieżkę i nie próbowaliśmy ratować starego modelu. Pierwszy plan ochrony środowiska na okres do 2001 roku został opracowany już w 1992 roku. Zaczęło się od renaturyzacji jeziora – obecnie ma ono jakość wody pitnej – po czym nastąpiły dalsze kroki, takie jak likwidacja elektrowni węglowej . Odkąd Finlandia przystąpiła do UE w 1995 roku, mogliśmy również uzyskać większą pomoc z zewnątrz. Teraz mamy jeden z najbardziej wydajnych zakładów przetwarzania odpadów na energię w Europie. To, co nie zostało poddane recyklingowi, ogrzewa nasze miasto. Wykorzystujemy również biomasę z odpadów drzewnych. Nie jest to jeszcze całkowicie neutralne pod względem emisji CO2, ale jest surowcem odnawialnym. Głównym powodem, dla którego tak dobrze sobie dzisiaj radzimy, jest to, że sami podjęliśmy działania i wykorzystaliśmy nasze możliwości – powiedziała.

Vauramo opowiedziała o tym, jak przekonać społeczność do takich ruchów: – Szybko nauczyłam się, że komunikacja jest kluczowa. Dwie trzecie czasu pracy spędzam na rozmowach, wykładach i omawianiu nowych koncepcji. Dla mnie, jako ekolożki, na początku wszystko było bardzo dziwne. Wydawało mi się prawie nieprzyzwoite, że powinniśmy tak bardzo promować nasze idee. Ale to działa. Prowadzimy wiele badań nad bioróżnorodnością. Nasza pionierska pozycja pomaga nam ulokować tutaj innowacyjne firmy. Dziś mamy fabrykę, w której ziarna owsa są mielone w taki sposób, aby skórka pozostała użyteczna. Do niedawna spalano głównie śmieci. Teraz powstaje z niego substytut cukru – ksylitol. Co druga bułka w Finlandii jest teraz wypiekana z tej mąki, firma zatrudnia setki pracowników. Chcemy więcej takich przykładów – wymieniała.

Zaznaczyła ona, że sektor transportu to ostatni duży plac budowy na naszej drodze do neutralności pod względem emisji CO2. – Jednym z problemów jest to, że wiele osób chce poprawić swój ślad węglowy, ale nie wie dokładnie, jakie są konsekwencje ich codziennego życia. Aplikacje takie jak CitiCap mogą to zmienić. Użytkownicy najpierw wprowadzają informacje o tym, jak żyją w domu. Aplikacja następnie rejestruje, jak się poruszają i rozpoznaje, czy jeżdżą na rowerze, czy jeżdżą samochodem. Ci, którzy obniżą swoje emisje, otrzymują zniżki. To jest pomysł – oceniła.

Spiegel/Michał Perzyński