Jakubik: Fundusz Sprawiedliwej Transformacji musi odpowiadać skali wyzwań (ANALIZA)

12 maja 2020, 08:00 Energetyka
2020-05-12
Fundusz Sprawiedliwej Transformacji Energetycznej w Europie. Grafika: CEEP

Europejski Zielony Ład został ogłoszony priorytetem politycznym obecnej Komisji Europejskiej, w związku z czym odpowiednie zasoby powinny zostać przeznaczone na jego realizację. Propozycja Komisji Europejskiej stanowi tylko niewielką część całkowitych potrzeb – pisze Maciej Jakubik z Central European Energy Partners.

Sprawiedliwa transformacja energetyczna

Transformacja energetyczna jest bardzo złożonym i wieloaspektowym procesem. Obejmuje wiele wymiarów działalności gospodarczej, zmiany na rynku energii, sposobu wytwarzania, ale także konsekwencje społeczne – ponieważ wywołuje zmiany strukturalne w zatrudnieniu, w szczególności w regionach górniczych i przemysłowych. W ciągu ostatnich lat pojawiła się koncepcja sprawiedliwej transformacji energetycznej, która często była przedmiotem dyskusji w Brukseli, w stolicach państw członkowskich UE, a także w ramach procesu UNFCCC. Koncepcja zakłada, że ​​decydenci powinni skoncentrować uwagę na tych regionach i krajach, które w bardziej znaczącym stopniu opierają się na produkcji lub wydobyciu paliw kopalnych, a jednocześnie mają niższy poziom rozwoju gospodarczego. Oczywiście dla nich transformacja będzie dłuższa, trudniejsza i co ważniejsze, bardziej kosztowna.

W Unii Europejskiej nadal występują różnice zarówno pod względem zużycia paliw kopalnych, jak i poziomu PKB. Wszystkie kraje Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej objęte są polityką spójności, to znaczy mają PKB per capita poniżej 75 procent średniej unijnej. Jednocześnie dla wielu z nich paliwa kopalne (zwłaszcza węgiel kamienny i brunatny) pozostają istotnym źródłem wytwarzania energii. Ta zależność automatycznie przekłada się na wyższe koszty dekarbonizacji ich systemów energetycznych.

Koszty transformacji

Koszty transformacji energetycznej różnią się w zależności od przyjętych modeli, ale mimo to liczby są porażające. Studium przeprowadzone przez komisję przemysłu i energii Parlamentu Europejskiego wskazuje, że roczny koszt wyniesie od 95 do 145 mld EUR rocznie. W ocenach skutków regulacji pakietu czystej energii szacuje się, że realizacja unijnych celów klimatycznych do 2030 r. wymagać będzie dodatkowych inwestycji w wysokości 177 mld EUR rocznie w okresie 2021–2030. Raport opracowany na zlecenie Eurelectric wskazuje, że skumulowany koszt inwestycji w latach 2020–2030 w UE wyniósłby od 677 do 885 mld EUR, co przekłada się na od 89 do 111 mld EUR rocznie w zależności od scenariusza (80–95 procent dekarbonizacji). Długoterminowa strategia klimatyczna zakłada, że ​​inwestycje w niskoemisyjne wytwarzanie energii i potrzebną infrastrukturę będą musiały wzrosnąć z 2% PKB UE rocznie do poziomu 2,8 procent (od 520 do 575 mld EUR), aby neutralność klimatyczna mogła zostać osiągnięta do 2050 r.

Sytuacja w Europie Środkowej

Ponieważ wiele krajów regionu Europy Środkowej nadal w dużej mierze wykorzystuje węgiel kamienny i brunatny (Polska, Czechy, Bułgaria, Rumunia; Estonia z kolei łupki bitumiczne), ich transformacja będzie bardziej złożona i będzie generować wyższe koszty. Jednocześnie budżety krajowe i lokalne, ze względu na niższy od średniego UE poziom PKB, nie są znaczące, a zatem bez wsparcia zewnętrznego ich transformacja może spowodować wzrost cen energii i niestabilność społeczną. Konieczna jest pilna analiza bardziej ambitnych celów zielonego ładu, w szczególności zwiększenia celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w 2030 r. do 50–55 procent, aby dokładnie ocenić jego wpływ na systemy energetyczne i gospodarkę krajów Europy Środkowej. To, czego możemy się spodziewać, to wzrost cen uprawnień do emisji CO2 do poziomu powyżej 30 EUR, co spowoduje, że większość konwencjonalnych elektrowni stanie się nierentowna i może doprowadzić do ich wcześniejszego zamknięcia, a w konsekwencji spowodować gwałtowny wzrost stopy bezrobocia i podważyć poziom bezpieczeństwo dostaw energii.

Najbardziej charakterystycznym przypadkiem jest Polska, gdzie sektor węglowy, bezpośrednio i pośrednio, zatrudnia ponad 150 000 osób. Według raportu eurelectric całkowite nakłady inwestycyjne wymagane do zrealizowania scenariusza redukcji emisji gazów cieplarnianych o 80% do 2045 r. wyniósłby 147 mld EUR (bez kosztów sieciowych i magazynowania). Ponadto polski sektor energetyczny będzie musiał ponieść koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 wynoszących około 68–85 mld EUR w latach 2020–2045. W południowej części regionu, rządy Bułgarii i Rumunii szacują, że koszty transformacji będą wynosić ok. 30 mld EUR do 2030 roku, a Chorwacja niedawno określiła kwotę około 65 mld EUR (do 2050 roku).

Wielkość Funduszu Sprawiedliwej Transformacji

Skala transformacji wymaga alokacji znacznej ilości zasobów. Europejski Zielony Ład został ogłoszony priorytetem politycznym obecnej Komisji Europejskiej, w związku z czym odpowiednie zasoby powinny zostać przeznaczone na jego realizację. Tymczasem KE w styczniu br. zaproponowała jedynie 7,5 mld EUR na lata 2021–2027 dla całej UE. Stanowi to tylko niewielką część całkowitych potrzeb. Jeśli weźmiemy pod uwagę skromne szacunki rocznego zapotrzebowania w wysokości 100 mld EUR, oznacza to, że JTF stanowi tylko 1 procent całkowitych potrzeb finansowych.

Różne wielkości funduszu były proponowane w dyskusjach przed jego ogłoszeniem. Oscylowały w granicach od 15 do 30 mld EUR. W swoim stanowisku CEEP wzywał do przeznaczenia 25 mld EUR. Raport greckiego posła sprawozdawcy funduszu w komitecie REGI Manolisa Kefaloiannisa zakłada zwiększenie budżetu do 17,88 mld EUR. Komitet ENVI w swojej opinii, choć bez podania kwoty, również opowiedział się za większą alokacją. Co więcej, jeśli Komisja rozważa zwiększenie celów redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r., wzrost środków funduszu, powinien iść w parze ze wzrostem ambicji klimatycznych

Ważne jest również, aby zdecydowana część zasobów stanowiła „świeże środki”. Nie należy ich przenosić z funduszy strukturalnych, ponieważ oznaczałoby to zmniejszenie zasobów dostępnych dla państw członkowskich o niższych dochodach i osłabienie polityki spójności. Ponadto propozycja JTF zakłada przeniesienie środków z EFRR i EFS + (dla każdego 1 EUR z JTF, 1,5-3 EUR z koperty spójności). Jest to dyskusyjny przepis, który może zniechęcić władze lokalne do ubiegania się o fundusze, dlatego powinien być opcjonalny i nieobowiązkowy. Pozwoli to na większą elastyczność i lepszą ocenę konkretnych potrzeb kraju lub regionu.

Wątpliwości mogą budzić również zastosowane kryteria alokacji dla poszczególnych krajów. Zgodnie z propozycją kraje UE-11 otrzymają jedynie 60% (4,5 mld EUR) całkowitej kwoty funduszu, podczas gdy największe i najbogatsze kraje UE otrzymają prawie 30% (2,17 mld EUR). Można wysunąć tezę, że współczynnika korygującego PKB jest zastosowany nieprawidłowo.

Wnioski

Ponieważ koszty transformacji energetycznej są ogromne, istnieje wyraźna potrzeba zwiększenia wydatków na transformację europejskiego sektora energetycznego z budżetu UE. Biorąc pod uwagę ekonomiczne konsekwencje epidemii COVID-19, będzie to trudne zadanie. Możemy jednak również postrzegać to jako szansę. Inwestycje w transformację energetyczną mogą stymulować wzrost gospodarczy, a zatem stanowić część europejskiego programu naprawy gospodarczej. Ten dodatkowy czynnik może być ważnym argumentem za zwiększeniem wielkości funduszu.

Pozostaje pytanie, jak właściwie zaprojektować kolejny budżet UE i jak odpowiednio sfinansować wzrost ambicji klimatycznych. Jeśli weźmiemy pod uwagę zwiększenie celów klimatycznych, wyższa alokacji funduszu jest naturalną konsekwencją. Innymi słowy, rozmiar funduszu powinien być adekwatny do nadchodzących wyzwań.