Gawłowski: Rząd nie może dalej blokować rozwoju OZE w Polsce (ROZMOWA)

14 grudnia 2021, 07:30 Energetyka
Senator Stanisław Gawłowski. Grafika: Gabriela Cydejko.
Senator Stanisław Gawłowski. Grafika: Gabriela Cydejko.

– Nie ma alternatywy przed dynamicznie rozwijającym się OZE. Musimy zdjąć blokady w tej sprawie, które nałożył PiS. To jest kierunek, który jest mocno rozwijany w całej Unii Europejskiej. Do tego potrzebne są magazyny energii i rozwój zielonego wodoru – powiedział Stanisław Gawłowski, senator stojący na czele komisji do spraw klimatu Izby Wyższej w rozmowie z BiznesAlert.pl.

BiznesAlert.pl: Czy Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) jest w stanie udźwignąć większej liczby prosumentów?

Krzysztof Gawkowski: Nie mam najmniejszej wątpliwości, że tak. Obecnie energia elektryczna wytwarzana z fotowoltaiki stanowi jeden procent energii wytworzonej w Polsce. To jest mikroskala. Oczywiście mam świadomość, że potrzebne są nakłady na modernizację sieci elektroenergetycznej pod potrzeby odnawialnych źródeł energii, szczególnie z uwzględnieniem potrzeb prosumentów. Pytałem o to rząd. Usłyszałem, ile zarządcy sieci wydają na modernizację wynikającą z amortyzacji lub przyłączeń do sieci nowych osiedli, fabryk czy centrów handlowych. Nie dowiedziałem się, ile wydaje na dostosowanie pod potrzeby OZE. W Europie wskaźnik wytwarzania energii przez prosumentów jest dużo wyższy.

Jak usunięcie opustów wpłynie na branżę? Jak odpowiedzieć na zarzuty, że tak korzystne regulacje faworyzowały fotowoltaikę?

To rozwiązanie zaproponowane przez rząd zamrozi rozwój fotowoltaiki na lata. Przypomnę, że dzisiaj w górnictwie pracuje 65 tys. ludzi. Z branżą fotowoltaiczną związanych już jest ok. 120 tys. Polaków. Górnictwo od lat przynosi miliardowe straty. Energia wytworzona z węgla jest najdroższa w Europie. Do tego skandaliczne, przynoszące miliardowe straty decyzje rządzących dotyczące budowy bloku w Ostrołęce. Nowy blok energetyczny w Jaworznie, na który wydano ponad sześć miliardów zł. A blok energetyczny od roku jest nieczynny. Wielki skandal z Turowem. Z tym zestawieniem naprawdę ktoś mówi o preferencjach dla prosumentów?

Jaka jest alternatywa?

Nie ma alternatywy przed dynamicznie rozwijającym się OZE. Musimy zdjąć blokady w tej sprawie, które nałożył PiS. To jest kierunek, który jest mocno rozwijany w całej Unii Europejskiej. Do tego potrzebne są magazyny energii, rozwój zielonego wodoru. Tymczasem rząd PiS jest ciągle zakochany w węglu. Może świadomie. Tylko w tym roku do budżetu Polski trafi ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 ok. 23 mld.zł. Te pieniądze powinny zostać przeznaczone na modernizację całego systemu elektroenergetycznego. Tymczasem w całości są przeznaczane na konsumpcję. Na inwestycje w energetyce z tych przychodów trafia 0 zł, słownie: zero zł.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik

Tretyn: Gdzie się podziały tamte moce wytwórcze?