Gazprom chce wymusić start Nord Stream 2, ale budowa wciąż się nie zakończyła. Kluczowe rozstrzygnięcie być może z udziałem Polaków

24 sierpnia 2021, 17:00 Alert
Dotychczasowa siedziba Gazpromu w Moskwie fot. Gazprom
Dotychczasowa siedziba Gazpromu w Moskwie fot. Gazprom

Rosjanie przekonują Europę do gazu z Nord Stream 2, kiedy jego budowa wciąż się nie zakończyła. Rozstrzygnięcie kluczowe dla podporządkowania go prawu, czyli wyrok w sprawie derogacji spod przepisów dyrektywy gazowej, ma zostać ogłoszone 25 sierpnia. Proces certyfikacji, który nastąpi potem, może się odbyć z udziałem Polaków, jeśli zostaną dopuszczeni do procesu przez niemieckiego regulatora.

Gazprom wysyła kolejny przekaz mający przekonać Europe do jak najszybszej zgody na rozpoczęcie dostaw gazu przez sporny gazociąg Nord Stream 2. Główny inżynier Gazprom Dobycza Nadim Azamat Usmanow ogłosił w telewizji rosyjskiej, że baza surowcowa jest przygotowana do rozpoczęcia dostaw. Rosjanie przekonują, że szybkie uruchomienie Nord Stream 2 jest niezbędne do obniżki cen, ale są posądzani o celowe ich podnoszenie. Tymczasem budowa wciąż się nie zakończyła.

– W okresie letnim przeprowadziliśmy dużo prac w celu przygotowania się na sezon jesienno-zimowy, który jest najtrudniejszy z punktu widzenia wydobycia i transportu gazu. Sprzęt działa normalnie zgodnie z parametrami technologicznymi i nie spodziewamy się żadnych problemów z zapełnieniem rur zgodnie z planem – powiedział o gotowości Nord Stream 2 do dostaw. Gazprom sugeruje, że mógłby przesłać przez tę magistralę do 5,6 mld m sześc. w 2021 roku

Jednakże budowa nie została jeszcze ukończona i według najnowszych zapowiedzi ma być gotowa we wrześniu po kolejnych opóźnieniach. Ukończenie budowy nie oznacza zaś automatycznie możliwości rozpoczęcia dostaw. Nord Stream 2 musi działać w zgodzie z przepisami trzeciego pakietu energetycznego przez dyrektywę gazową Unii Europejskiej oraz ominąć sankcje USA uniemożliwiające jego ubezpieczenie oraz certyfikację techniczną oraz regulacyjną. Certyfikacja regulacyjna zostanie przeprowadzona przez operatora niemieckiego Bundesnetzagentur. Wyrok w sprawie ewentualnej derogacji pozwalającej nie stosować przepisów unijnych wobec Nord Stream 2 ma zostać ogłoszony 25 sierpnia w Dusseldorfie, gdzie toczy się proces w tej sprawie. Polskie PGNiG oraz PGNiG Supply and Trading zwróciły się do BnetzA o dopuszczenie do procesu certyfikacyjnego. Polega on na wyznaczeniu operatora gazociągu, którym teoretycznie miałby zostać Nord Stream 2 AG należący w stu procentach do Gazpromu. Spór prawny dotyczy tego, czy może nim zostać w zgodzie z przepisami unijnymi, w tym dyrektywą gazową.

Rosjanie ograniczają dostawy gazu do Europy wyczerpując zapasy w jej magazynach przed sezonem zimowym i są oskarżani o celowe podnoszenie ceny tego surowca w celu wymuszenia jak najszybszego uruchomienia Nord Stream 2.

TASS/Wojciech Jakóbik

Układ o Nord Stream 2 zbiera ponadpartyjną krytykę w USA. Polska i Ukraina łączą siły