Gazprom robi „optymalizację”. Ukraina uważa, że presja na Nord Stream 2 to broń gazowa Rosji

4 października 2021, 07:00 Alert
Siergiej Makogon
Serhij Makogon. Fot. Ukrtrsangaz

Rosjanie wciąż obniżają dostawy przez tradycyjne szlaki dostaw gazu do Europy jak Gazociąg Jamalski. Gazprom przekonuje, że chodzi o optymalizację, ale Ukraina uważa, że chce ominąć ją w dostawach do Europy wbrew przesłankom biznesowym, ale w celu wymuszenia gazociągu Nord Stream 2. Tymczasem ceny gazu notują kolejne rekordy.

Gazprom przekonuje, że poziom jego dostaw do Europy jest w pełni zgodny ze zobowiązaniami kontraktowymi wobec jego klientów. W ten sposób skomentował spadek dostaw przez Gazociąg Jamalski.

– Na podstawie zgłoszeń oraz możliwej optymalizacji przepustowości w portfolio, nasza firma rezerwuje moce przesyłowe w określonych kierunkach – przekazał Interfaxowi po tym jak nie zarezerwował żadnej przepustowości w aukcjach dnia następnego od początku października przez Gazociąg Jamalski. Dostawy spadły z 2,2 mln m sześc. na godzinę do 0,5 mln pomimo faktu, że ceny na giełdach europejskich notują rekordowy poziom: powyżej 1267 dolarów za 1000 m sześc. na giełdzie TTF. Rosjanie są z tego powodu oskarżani o działanie celowe i ograniczanie podaży w celu wymuszenia gazociau Nord Stream 2.

Prezes Naftogazu Jurij Witrenko ocenił, że Rosja używa broni gazowej ograniczając dostawy przez Ukrainę na Węgry z pomocą szlaku alternatywnego przez Turkish Stream. – Obserwujemy szok energetyczny i powtórkę z kryzysu naftowego lat siedemdziesiątych XX wieku w USA – pisze Serhiy Makogon, prezes operatora gazociągów przesyłowych na Ukrainie OGTSUA. Przypomina, że Gazprom informuje o wzroście wydobycia gazu o 19 procent w 2021 roku, ale nie towarzyszy mu wzrost dostaw pomimo dostępnych mocy przesyłowych na Ukrainie. Interfax podaje, że Rosja zwiększyła wydobycie gazu w pierwszych trzech kwartałach 2021 roku o 11,9 procent do 559,71 mld m sześc.

Gazprom zarezerwował przepustowość gazociągów ukraińskich na podstawie umowy z Naftogazem z 2019 roku, która obowiązuje do 2024 roku, ale opłaca ją, nie wykorzystując jej. – Gazprom komunikuje, że nie chce dostarczać gazu przez Ukrainę. Podnosi stawkę wypróżniając magazyny gazu w Europie. Ktokolwiek zastanawia się nad przyczyną kryzysu gazowego w Europie powinien przyjrzeć się ostatniemu stanowisku Kremla potwierdzającemu, że „uruchomienie Nord Stream 2 zrównoważy cenę gazu w Europie”. Jeśli nie jest to próba szantażowania Europy, to co nią jest – pyta retorycznie Makogon na łamach Atlantic Council. Ukraińcy zasugerowali, że w ten sposób Rosja używa gazu jako broni i daje podstawę do wprowadzenia nowych sankcji na mocy ustaleń USA oraz Niemiec z lipca.

Interfax/Kommiersant/Atlantic Council/Wojciech Jakóbik

Gazprom używa gazu jako broni z pomocą Węgier. Ukraina chce sankcji wobec Nord Stream 2