Grecja wnioskuje o zwołanie szczytu unijnego o nielegalnych odwiertach Turcji

12 sierpnia 2020, 06:45 Alert
EastMed
EastMed. Fot. Edison

Po południu 11 sierpnia kancelaria premiera Grecji Kyriakosa Mitsotakisa poinformowała, że premier wystąpił o nadzwyczajne zwołanie ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej. Powodem jest naruszenie przez turecką platformę pływającą Oruc Reis greckich wód terytorialnych. Oruc ma przeprowadzić poszukiwania sejsmiczne złóż węglowodorów na tym obszarze.

Ponownie narasta napięcie między dwoma państwami członkowskimi NATO. Grecja i Turcja rozlokowały swoje okręty wojenne w tej części wschodniego basenu Morza Śródziemnego, gdzie Turcja ponownie zamierza rozpocząć odwiert poszukiwawcze gazu i ropy. Część ta znajduje się pomiędzy Cyprem a południową Kretą. Ateny stwierdziły wczoraj, że Ankara zagraża pokojowi, wysyłając statek badawczy na morskie terytorium Grecji. 

– Grecja nie zaakceptuje żadnego szantażu i będzie bronić swojej suwerenności i suwerennych praw – oświadczyło ministerstwo spraw zagranicznych po zakończeniu spotkania szefów greckich sił zbrojnych i Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Za pływającą platformą wiertniczą rozlokowana jest turecka flota otoczona przez greckie okręty wojenne w pełnej gotowości bojowej. Turcja już wcześniej zapowiedziała, że ​​od 10 do 23 sierpnia ich statek będzie prowadził poszukiwania na wspomnianym obszarze między południową Kretą a Cyprem. Jednakże obecnie nie może rozpocząć poszukiwań, gdyż obecność tak licznych okrętów zupełnie tłumi sygnały sejsmiczne. 

Dzisiejszą informację podały międzynarodowe agencje medialne. Rosyjskie podkreśliły przy tym, że strefa, gdzie znajduje się turecki statek poszukiwawczy jest strefą sporną i to „Grecja twierdzi, że obszar ten pokrywa się z jej szelfem kontynentalnym oraz wyłączną strefą ekonomiczną. Turcja ma zdanie przeciwne”.

Cypr zaproponował stworzenie bazy marynarki unijnej mającej wypełnić lukę bezpieczeństwa w regionie wschodniego Morza Śródziemnego. Jednocześnie ze wzrostem napięcia na morskiej granicy Grecji i Turcji, Ankara zwróciła się do Białego Domu z protestem przeciwko korzystaniu przez amerykańskie siły wchodzące w skład NATO z greckiego portu Aleksandropolis. W dniach 20 -21-22 lipca w porcie i na lotnisku Aleksandropolis lądowało ponad 3 tys. amerykańskich komandosów z brygady powietrzno-desantowej z kompletnym uzbrojeniem i wyposażeniem. Był to kontyngent, wyznaczony do manewrów Atlantic Resolve odbywających się głównie w Rumunii. Prezydent Erdogan uznał, że port Aleksandropolis jako znajdujący się w pobliżu lądowej granicy grecko-tureckiej musi zostać zdemilitaryzowany. „Budowanie bazy morskiej przez USA oraz korzystanie z Aleksandropolis jako obiektu amerykańskich sił wojskowych jest niedopuszczalne” – podkreślił prezydent Turcji.

Spór na Morzu Śródziemnym stawia pod znakiem zapytania projekt gazociągu EastMed mającego połączyć złoża Cypru i Izraela z Grecją, dając nowe źródło dostaw Unii Europejskiej.

FoxNews/AP/Anadolu/Energia.gr/TASS/Sputnik/ Teresa Wójcik