Hereźniak: Rynek zwolni, ale nie inwestycje JSW (ROZMOWA)

25 września 2019, 07:31 Energetyka
Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej,  Włodzimierz Hereźniak. Fot. JSW Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Włodzimierz Hereźniak. Fot. JSW

Jastrzębska Spółka Węglowa zamierza zaktualizować strategię rozwoju aby dostosować ją do sytuacji rynkowej. Prezes JSW Włodzimierz Hereźniak przekonuje w rozmowie z BiznesAlert.pl, że jego spółka chce ciąć wydatki, ale nie zamierza spowalniać inwestycji w nowe pokłady węgla. Zapewnia, że JSW nadal rozmawia o przejęciu aktywów Prairie Mining i nie zamierza inwestować w Tauron Wydobycie, Elektrownię Ostrołęka C ani ElectroMobility Poland.

BiznesAlert.pl: Po latach powrócił Pan na stanowiska prezesa JSW. Jak przez ten czas zmieniła się spółka?

Włodzimierz Hereźniak: Miałem przyjemność kierować tą spółką po raz pierwszy w 2006 roku, kiedy nie była jeszcze notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jedno się natomiast nie zmieniło – wciąż jest to spółka, dla której priorytetem są inwestycje i poszerzanie bazy zasobowej. Niektóre z nich zostały zapoczątkowane jeszcze podczas mojej pierwszej prezesury. Taką inwestycją jest na przykład budowa kopalni Bzie-Dębina. Koncepcję budowy szybu Bzie I opracowaliśmy wspólnie z inżynierami oraz ówczesnym Zarządem JSW. 25 września zamierzamy formalnie zainaugurować działalność będącej w budowie kopalni Bzie-Dębina. Spółka ciągle też wdraża nowoczesne technologie, które zapewniają jej stabilny rozwój oraz pozwalają zwiększać efektywność i bezpieczeństwo produkcji.

Wiele wskazuje na to, że JSW czekają kolejne wyzwania: spadające ceny akcji, niższa produkcja koksu i węgla, a to wszystko w kontekście zapowiadanego przez ekspertów spowolnienia gospodarczego. Jak spółka chce przygotować się na trudne czasy? Jak w tym kontekście układa się współpraca spółki ze stroną społeczną?

Cały czas obserwujemy sytuację na rynkach surowców – węgla koksowego i rud żelaza a także stali i koksu. Zamierzamy w najbliższych miesiącach skorygować strategię rozwoju dostosowując ją do sytuacji rynkowej. Będziemy starali się ograniczać wydatki, nie zamierzamy spowalniać inwestycji w nowe pokłady węgla oraz bezpieczeństwo pracy górników. Mamy odłożone środki w specjalnym funduszu stabilizacyjnym – ponad 1.8 miliarda złotych, które będą wykorzystywane w czasach dekoniunktury i pozwolą dokończyć rozpoczęte już inwestycje. Jeśli chodzi o stronę społeczną to przekonaliśmy się, że w trudnych czasach kryzysu możemy liczyć na zrozumienie. Zarząd pod moim kierownictwem będzie dbał o partnerskie relacje z reprezentowanymi związkami zawodowymi, które w mojej ocenie są jednym z kluczowych podmiotów wpływających pozytywnie na sprawy pracownicze i socjalne.

Warto wrócić do sektora wydobywczego. Zgodnie ze strategią JSW chce zwiększyć wydobycie z obecnych 15 do ponad 18 mln ton do 2030 roku. Czy będzie to możliwe bez nowych kopalń, w tym aktywów Prairie Mining?

Spółka na kilka sposobów może osiągać wytyczone cele produkcyjne, a ich realizacja jest możliwa nawet bez aktywów Prairie Mining w Polsce.

Dotychczas potencjalne przejęcie wspomnianych aktywów było traktowane przez JSW jako jedno z kluczowych zadań na 2019 rok. Jednak w prezentacji wyników za pierwsze półrocze JSW próżno szukać informacji na ten temat. Dlaczego?

Poszerzanie bazy zasobowej to jeden z priorytetów JSW. Dla mnie obecnie najważniejszą inwestycją jest budowa kopalni Bzie-Dębina. JSW z oczywistych względów jest też zainteresowana sąsiadującym z naszą kopalnią złożem Dębieńsko, gdzie wedle szacunków znajduje się ponad 300 mln węgla typu 34 i 35.

Po odwołaniu Daniela Ozona pojawiły się obawy, że proces potencjalnej akwizycji się opóźni. Czy od czasu gdy został Pan prezesem JSW doszło do spotkania z przedstawicielami Prairie Mining? Na jakim etapie się one znajdują i kiedy JSW podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie?

Nie ujawniamy szczegółów dotyczących procesu potencjalnej akwizycji, tak jak zaznaczyłem, obecnie nie można wykluczyć żadnego z możliwych scenariuszy.

Czy rozważają Państwo zaproszenie Bogdanki do rozmów z Prairie Mining i wspólny zakup aktywów australijskiej spółki?

Zawsze rozważamy scenariusze, które mogą przynieść wymierne korzyści JSW.

Skoro jesteśmy przy akwizycjach, to kiedy spodziewa się Pan finalizacji zakupu większościowego pakietu akcji PBSz S.A.?

Od 20 maja tego roku jesteśmy właścicielem 95 procent akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów z Tarnowskich Gór. Zapłaciliśmy za nie około 200 mln zł. Przedsiębiorstwo Budowy Szybów zdecydowanie wzmocni nasza Grupę Kapitałową, zwłaszcza jeśli chodzi o plany rozwojowe związane z pogłębianiem szybów. Bez tego trudno mówić o rozwoju spółki i wzroście produkcji. Kolejny element to bogate doświadczenie i kompetencje w zakresie prac przygotowawczych. Przedsiębiorstwo Budowy Szybów potrzebne jest nam między innymi do pogłębiania szybów już istniejących oraz zintensyfikowania robót chodnikowych.

Czy JSW byłaby zainteresowana zakupem aktywów Tauron Wydobycie?

Obecnie nie jesteśmy zainteresowani tymi aktywami.

Czy wzorem poprzednika będzie Pan odmawiał zaangażowania JSW w projekty, jak Electromobility Poland czy Elektrownia Ostrołęka C?

Jeśli ma Pan na myśli pieniądze z Funduszu Stabilizacyjnego JSW to w tej kwestii zarówno Zarząd JSW, Rada Nadzorcza, jak i najwięksi akcjonariusze są jednomyślni. Ponad 1,8 miliarda złotych odłożonych w funduszu stabilizacyjnym są dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej poduszką bezpieczeństwa na czasy ewentualnej dekoniunktury. Te pieniądze mogą być wykorzystane tylko w ściśle określonych przypadkach: zagrożenia utraty płynności finansowej spółki oraz wsparcia niezbędnych inwestycji.

Rozmawiał Piotr Stępiński

Stępiński: Gra o kopalnie Australijczyków za zasłoną dymną