font_preload
PL / EN
Innowacje 29 października, 2019 godz. 7:31   

Perzyński: Hulajnogi elektryczne są jak gzy. Oby wyeliminowały je przymrozki (FELIETON)

Hulajnoga elektryczna. Fot. Patrycja Rapacka/BiznesAlert.pl Hulajnoga elektryczna. Fot. Patrycja Rapacka/BiznesAlert.pl

To, że hulajnogi elektryczne są zmorą polskich miast, wiadomo nie od dziś. Zaśmiecają chodniki, łamią kości pieszym, zalegają na śmietniskach. Są jak gzy – nie można się od nich odpędzić, arogancko wpychają się gdzie tylko mogą, a bezpośredni kontakt z nimi bywa bolesny. I podobnie jak w przypadku gzów, choć trudno ich zakazać ustawą, pierwsze jesienne mrozy mogą pomóc wyeliminować je z naszego życia, przynajmniej do wiosny – pisze Michał Perzyński, dziennikarz BiznesAlert.pl.

Śniegiem w hulajnogi

Właśnie mija pierwszy pełny sezon hulajnóg elektrycznych w Polsce. Ich producenci dobrze wiedzieli kiedy wcisnąć klientom swój produkt – chodziło o to, by hulajnogi hulały po miastach jak najdłużej, by przynieść firmom jak największy zysk. Ostatnie lato obfitowało w informacje o złamaniach, potłuczeniach, a nawet ofiarach śmiertelnych w wypadkach z hulajnogami. Naturalnie firmy wypożyczające sprzęt w najmniejszym stopniu nie czują się odpowiedzialne za pijanych i nieodpowiedzialnych husarzy na hulajnogach. Zmiany klimatu płatają różne figle, ostatnim z nich było znaczne ocieplenie w ostatnich dniach. Dzięki temu użytkownicy hulajnóg elektrycznych mogli dalej bez przeszkód siać postrach wśród Bogu ducha winnych spacerowiczów cieszących się ostatnimi westchnieniami lata w tym roku. Mam dla nich dobrą wiadomość – masy lodowatego, arktycznego powietrza nadciągające nad Polskę mogą przynieść im przynajmniej taką ulgę, że w mniejszym stopniu będą musieli drżeć o swoje zdrowie w związku z nagłą i niespodziewaną kolizją z tymi wypadkami przy pracy rewolucji technologicznej.

Perzyński: Hulajnoga, prawa nie ma. Sensu też?

Bardziej restrykcyjne przepisy regulujące jazdę na hulajnodze elektrycznej mają wejść w życie dopiero wiosną przyszłego roku. Do tego czasu można mieć nadzieję, że poskromią je zimowe okoliczności przyrody. Dni będą coraz krótsze, widoczność coraz gorsza (chociaż sam przyznam, że wiara w to, że noc i słaba widoczność ujarzmią szaleńców na hulajnogach jest nieco naiwna), ale to nawet nie to będzie głównym problemem dla firm wypożyczających hulajnogi. Na przesyconym rynku hulajnóg elektrycznych firmy będą się mierzyć z innymi problemami.

Głupawa moda na widget spinnery trwała mniej więcej rok, mniej więcej tyle samo, co moda na nie mniej głupawą grę w pokemony. Na szczęście równie głupawa moda na hulajnogi elektryczne również powoli zatraca swój pierwotny impet. Firmy przygotowują się do coraz ostrzejszej konkurencji. Przy niskich temperaturach, gołoledzi i śnieżycach nie będzie gorszego środka transportu niż hulajnogi elektryczne przez ich wąskie opony i słabe hamulce. Dlatego firmy wypożyczające hulajnogi z całych sił będą próbowały uratować letni trend. Będzie to pierwszy test dla wciąż młodej branży.

Perzyński: Hulajnogi elektryczne są najgorsze (FELIETON)

Tier, dostawca hulajnóg elektrycznych działający między innymi w Berlinie kupił nowe skutery na zimę. Zimowy wariant skuterów Tier ma większe opony, napęd na tylne koła, mocniejsze przednie światło i znacznie większą masę.  Odznakę ubezpieczeniową i kask zapewnić mają usługodawcy. Zimowe modele kosztować będą prawdopodobnie około 1200 euro, prawie dwa razy więcej od letnich.

W tym momencie musi paść pytanie o pieniądze.W ostateczności firmy będą musiały obniżyć koszty wypożyczeń.  Śniegi, deszcze, chłody, smog, gołoledź i wieczna noc sprawią, że zimowe miesiące będą dosłownie ciemne dla firm wypożyczających hulajnogi elektryczne. Jak niedźwiedź napychający brzuch do pełna przed zimowym snem, teraz gromadzą one środki, by doczołgać się do wiosny i liczyć, że do tej pory nasze społeczeństwo nie znajdzie sobie nowej, jeszcze głupszej rozrywki. Po tym, jak przyjęły się absurdy takie jak hulajnogi elektryczne czy aplikacja postarzająca twarze na zdjęciach, dosłownie wszystko inne jest możliwe.

Perzyński: Nadal uważam, że hulajnogi elektryczne są najgorsze (FELIETON)



Zobacz także