Indie chcą płacić mniej za LNG. Negocjują zmniejszenie zakupów w Katarze

11 maja 2015, 15:28 Alert
Kochi LNG Petronas LNG

(Interfax Energy/Piotr Stępiński)

Według danych komórki planowania i analiz ropy naftowej ministerstwa ropy i gazu ziemnego Indii (PPAC) w roku fiskalnym kwiecień 2014 – marzec 2015 import skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez cztery największe spółki indyjskie wzrósł o 7 procent. Całkowita wartość importu wyniosła 11,46 mln ton wobec 10,76 mln ton między 2013 a 2014 rokiem.

Opublikowane przez PPAC dane stanowią wartość importu LNG czterech z pięciu największych indyjskich spółek (nie wliczając spółki Reliance) co oznacza, że całkowita jego wartość będzie wyższa.

W stosunku do zeszłego roku w styczniu całkowity indyjski import LNG spadł o 6 procent. Od 11 miesięcy był to pierwszy raz kiedy jego poziom spadł poniżej 1 mln ton. Według danych Departamentu Handlu 2014 roku Indie importowały 13,94 mln ton LNG co stanowi wzrost o 6 procent (o 0,9 mln ton) w stosunku do 2013 roku. Indie najwięcej surowca sprowadziły z Kataru (7,5 mln ton rocznie) w ramach kontraktu długoterminowego między Petronet oraz RasGas.

Delhi ze względu na spadek krajowego popytu prowadzi negocjacje w sprawie zmniejszenia o 10 procent dostaw LNG w ramach kontraktu z Katarem. W lutym sprzedaż gazu spadła o 25 procent do poziomu 2,8 mld m3 (w porównaniu z ostatnim kwartałem zmniejszył się o 10 procent) a sprzedaż zregazyfikowanego surowca o 22 procent.

Od kwietnia 2014 roku do stycznia bieżącego Indie płacą średnio 13,71 dolarów/MMBtu za katarskie LNG. Azjatyckie ceny spotowe spadły poniżej tego poziomu co czyni go bardziej pożądanym przez rynek. Chociaż od listopada 2014 roku do marca bieżącego roku spotowe ceny LNG spadły to utrzymują się na poziomie 5,05 dolarów/MMBtu. Ceny od kwietnia do listopada zostały ustalone na poziomie 4,66 dolarów/MMBtu co ma wpłynąć na zwiększenie zapotrzebowania na gaz – głównego surowca dla produkcji energii elektrycznej.

Niski popyt połączony z opóźnieniami w budowie rurociągu do zakładu LNG w Kochi doprowadziły do tego, że dopiero w tym roku po raz pierwszy dotarła dostawa surowca (pochodził on z terminala LNG w Tongyeong w Korei Południowej).

Umowę z Qatargas podpisało także polskie PGNiG. Ze względu na opóźnienie budowy gazoportu, firmie udało się wynegocjować odłożenie w czasie pierwszych dostaw.