Koalicja Obywatelska uważa, że rynek pomoże obniżyć ceny energii. Apeluje o dialog

2 sierpnia 2022, 11:30 Alert

Think tank Koalicji Obywateskiej wzywa do ocalenia rynku w sektorze energetycznym i wstrzymania się przed radykalnymi zmianami jak fuzje i powołanie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Obiecuje, że jego propozycje pozwolą obniżyć ceny energii. Zaprasza do dialogu eksperckiego.

Lepsza energetyka jest możliwa. Konferencja Koalicji Obywatelskiej i Instytutu Obywatelskiego. Fot. Wojciech Jakóbik.
Lepsza energetyka jest możliwa. Konferencja Koalicji Obywatelskiej i Instytutu Obywatelskiego. Fot. Wojciech Jakóbik.

– Bezpieczeństwo energetyczne jest w kryzysie. To zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, ale także gospodarstw domowych – ostrzegał dyrektor Instytutu Obywatelskiego Jarosław Makowski. Instytut wraz z Koalicją Obywatelską proponuje sześć kroków na rzecz poprawy sytuacji. Apeluje o konsensus polityczny w tej sprawie.

Grzegorz Onichimowski stojący na czele zespołu energetycznego Instytutu Obywatelskiego. – Chcemy pokazać pewną drogę i zaprosić do dyskusji. Wydaje się, że to jest cel do osiągnięcia, jeśli myślimy o naszych dzieciach i wnukach. Ten proces będzie trwał dziesięciolecia, choć wiele spraw proponowanych w naszych dwunastu punktach będzie miało przełożenie szybko – powiedział.

Instytut apeluje o powrót konkurencji do sektora energii elektrycznej. – Jeśli droga jest energia, drogie są usługi i wyroby. To musi się zmienić – ocenił Onichimowski. Do zmiany potrzebna jest konkurencja w sektorze. – Rośnie nacisk na spółki Skarbu Państwa, które mają zapewnić energię i węgiel. Przekonujemy się, że tak do końca nie jest. Okazuje się, że odkupienie zagranicznych aktywów w Polsce sprawiło, że pieniądze, które mogły pójść na nowe moce wytwórcze, zostały przekazane na drogie, a mało opłacalne aktywa jak obiekt w Rybniku.

Zdaniem Grzegorza Onichimowskiego należy ułatwić dostęp obywateli do sieci elektroenergetycznej. – Rola klienta będzie coraz ważniejsza. Gospodarka i przemysł mówią energetyce: „nie”. Energetyka nie potrafiła zapewnić ich potrzeb, więc firmy szukają same rozwiązań, czego przykładem mogą być próby rozwoju małej energetyki jądrowej przez firmy prywatne – ocenił ekspert.

– Dostęp do sieci elektroenergetycznej musi być równy. Uważamy, że firmy sieciowe, w tym spółki dystrybucyjne, powinny być wydzielone z koncernów energetycznych. Nie można być jednocześnie sędzią i zawodnikiem na boisku – apelował. – Gdyby nie było blokady lądowych farm wiatrowych regułą 10H, nie byłoby dziś problemu z niedoborem węgla, bo te moce wypełniłyby lukę widoczną obecnie – mówił Onichimowski. Instytut proponuje przyspieszenie przyłączania do sieci nowych OZE, współdzielenie punktów przyłączenia (tzw. cable pooling), rozwój lokalnych rynków energii.

Instytut Obywatelski uznał także, że należy zracjonalizować dotacje ze względu na zjawisko inflacji sektorowej. – Należy wspomóc stronę podażową. Należy pomagać przez producentów, w tym polskich producentów pomp ciepła, termoizolacji i systemów zarządzania energią – powiedział Onichimowski. Chodzi o linie i gwarancje kredytowe, ulgi podatkowe dla inwestorów.

– Zyski koncernów energetycznych w Polsce są niebotyczne. Słynna kampania żarówkowa mówiła o jednej trzeciej udziału kosztów CO2 w megawatogodzinie sprzedawanej energii elektrycznej. Już wtedy była to nieprawda. Dzisiaj to jest 12-13 procent. Ceny energii kompletnie oderwały się od tych zobowiązań, a rząd skrzętnie gromadził środki z emisji CO2, z których niewielka część trafiła na cele transformacji energetycznej – dodał.

– Mamy do czynienia z niezrozumieniem pojęcia taryfy. Ona ma być dzisiaj jakimś rozwiązaniem socjalnym. To kompletne odejście od rozwiązań rynkowych – ocenił Onichimowski. Mimo to apelował o interwencję państwową na wzór rozwiązania z Francji. 30-40 procent energii sprzedawanej z elektrowni jądrowych jest sprzedawane w cenie urzędowej do niezależnych sprzedawców budujących konkurencję na rynku. – My mamy odpowiednik takiej energetyki, w postaci energetyki na węgiel brunatny. Dlaczego dzisiaj Elektrownia Bełchatów dostaje za energię takie same 1500 zł jak energia gazowa kupująca paliwo na konkurencyjnym rynku? – pytał retorycznie. Te działania mają obniżyć ceny energii w Polsce.

Instytut Obywatelski uznaje także, że kryzys energetyczny każe przemyśleć ponownie plany fuzji Orlenu, Lotosu i PGNiG, budowy Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. – Wycena Grupy Lotos w części, która została sprzedana, nie została dokonana ponownie po drastycznej zmianie warunków rynkowych. Kilka lat temu firmy paliwowe były wyceniane nisko, ale dzisiaj sytuacja się zmieniła. Sam Lotos wygenerował ponad 5 mld EBITDA w drugim kwartale. W tym kontekście cena zaoferowana Saudi Aramco wydaje się być rażąco niska – powiedział Onichimowski.

– Koncepcja NABE nie została jeszcze wdrożona, a już narobiła mnóstwo szkód. Firmy energetyczne orientowały się na tę zmianę i oddanie aktywów węglowych, więc wydaje się, że nadzór osłabł. Widać to po tak zwanej giełdowej platformie informacyjnej oraz ilości odstawień bloków elektrowni częściowo przez stan techniczny, a częściowo przez niedobory węgla. Nie mamy innej energetyki i jeszcze jakiś czas musimy się na niej opierać – powiedział

– Być może czas się zatrzymać i rozpocząć dyskusję o tym co ma sens, co nie i co można zmodyfikować. Przegrupowanie pod ogniem nieprzyjaciela jest zawsze złym rozwiązaniem. Musimy bardzo uważać, aby w sytuacji kryzysu energetycznego na świecie, nie podejmować radykalnych działań, które będą zagrożeniem – podsumował Onichimowski.

Wojciech Jakóbik

Onichimowski: Energetyka obywatelska to gra warta świeczki (ROZMOWA)