Perzyński: Jacinda Ardern pokazała jak walczyć o klimat i wygrywać wybory

21 października 2020, 07:31 Energetyka
Jacinda Ardern. Źródło: Instagram
Jacinda Ardern. Źródło: Instagram

Światu nie schodzi z ust nazwisko nowej-starej premier Nowej Zelandii. Jej Partia Pracy osiągnęła w zeszłotygodniowych wyborach imponujący wynik 49,1 procent poparcia, który pozwoli jej na samodzielne rządy. Jednym z głównych tematów kampanii były energetyka i środowisko, a Jacinda Ardern chce, by jej kraj dawał innym przykład transformacji – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Założenia

Urodzona w 1980 roku Jacinda Ardern stała się znana na arenie międzynarodowej, gdy w 2017 roku po raz pierwszy obejmowała urząd premier Nowej Zelandii, rok później jako druga urodziła dziecko stojąc na czele rządu. Przebijając kolejne szklane sufity zdobyła sympatię Nowozelandczyków, a jej osobista charyzma i naturalna medialność ułatwiały jej dotarcie do nowych wyborców, gromadząc pokaźny (jak na 4,5-milionowy kraj) kapitał polityczny. Dała się też poznać jako sprawna liderka – pod jej rządami Nowa Zelandia przeszła przez pandemię koronawirusa stosunkowo łagodnie, czym również zapracowała sobie na kredyt zaufania.

Zwycięstwo Partii Pracy było imponujące, a jednym z głównych elementów jej programu była transformacja energetyczna. Podstawowym postulatem w tym zakresie był stuprocentowy cel OZE do 2030 roku. W tym celu powstał Plan dla Czystej Energii Partii Pracy (Labour Clean Energy Plan): – Partia Pracy właściwie planuje przyszłe potrzeby energetyczne Nowej Zelandii. Musimy podjąć kroki już teraz, a także zaplanować 30 lat naprzód, aby zapewnić krajowi stabilną, zrównoważoną i przystępną cenowo energię, jednocześnie chroniąc miejsca pracy i przemysł. Plan odbudowy gospodarki po pandemii koronawirusa to jedyna w swoim rodzaju okazja do przekształcenia systemu energetycznego Nowej Zelandii, aby był bardziej odnawialny, szybszy, tańszy i bezpieczny. Inwestycje w energię odnawialną są również źródłem miejsc pracy. Nasz plan stworzy nowe miejsca pracy i rozwinie wysoko wykwalifikowaną siłę roboczą, której nasza przyszła gospodarka potrzebuje, aby prosperować. Plan Czystej Energii Partii Pracy jest kluczowym elementem szerszego planu wyjścia z recesji po pandemii, który zarówno przygotuje Nową Zelandię na przyszłość, jednocześnie zwiększając zatrudnienie – mówiła Ardern.

Nowa Zelandia nie pozwoli na nowe wydobycie węglowodorów

Strategia wodorowa

Podobnie jak Unia Europejska, Nowa Zelandia wiąże duże nadzieje z technologiami wodorowymi. Chociaż sam wodór nie był głównym tematem kampanii wyborczej, to rząd w Wellington pracuje nad swoją strategią wodorową i powstały w tym zakresie już dwa dokumenty: Wizja dla wodoru oraz Mapa drogowa dla wodoru. W pierwszym jasno postawiona jest sprawa, że chodzi przede wszystkim o zielony wodór, który ma przyczynić się do dekarbonizacji gospodarki. Strategia ta ma się skupić na takich kwestiach jak produkcja wodoru, wykorzystanie go w transporcie i w przemyśle, stworzenie nowych miejsc pracy oraz eksport tego surowca. Ma być to jedna z podstaw szerszej strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Kolejnym etapem strategii wodorowej jest mapa drogowa, w ramach której zbadane zostaną kwestie, które należy rozwiązać w zakresie wykorzystania wodoru w szerszej gospodarce, oraz jakie kroki należy podjąć, aby je rozwiązać i kiedy. Pierwszym etapem tworzenia mapy drogowej wodoru jest wstępny obraz podaży i popytu na wodór w Nowej Zelandii. Model identyfikuje kluczowe czynniki napędzające przyszłość gospodarki wodorowej Nowej Zelandii, co ma pomóc w informowaniu o polityce i podejmowaniu decyzji inwestycyjnych o roli wodoru w przyszłości. Dokument ten zawiera zastrzeżenie, że nie jest możliwe precyzyjne przewidzenie roli wodoru w gospodarce Nowej Zelandii, ale może pokazać, jak mogą się rozwijać scenariusze oraz które założenia i zmienne są decydujące. Mapa drogowa dotycząca wodoru w Nowej Zelandii będzie obejmować wyniki modelowe, aby zrozumieć, jak może rozwinąć się szeroki zakres przyszłych scenariuszy. Z modelu wynika, że ​​głównymi czynnikami decydującymi o możliwości ekonomicznej produkcji wodoru w Nowej Zelandii będą koszt energii elektrycznej oraz pojemność i skala elektrolizerów. Rola Nowej Zelandii jako eksportera, importera lub producenta do produkcji krajowej będzie zależeć od względnych cen energii elektrycznej w potencjalnych krajach konkurencyjnych, takich jak Australia. Model sugeruje ponadto, że popyt na wodór jest prawdopodobny w przypadku flot ciężkich pojazdów, a inne zastosowania niszowe prawdopodobnie będą miały podobne punkty krytyczne dla technologii.

Zmiany klimatu

Jednak to program walki ze zmianami klimatu był tym, co zachęciło Nowozelandczyków do zaufania Jacindzie Ardern i jej Partii Pracy. – W ciągu ostatnich trzech lat stworzyliśmy podstawy do wypełnienia naszych zobowiązań klimatycznych do 2050 roku. Ustawa o zerowej emisji dwutlenku węgla, nasze pionierskie porozumienie z rolnikami w sprawie redukcji emisji w rolnictwie, ustanowienie Komisji Klimatycznej i Funduszu Zielonych Inwestycji to najbardziej konkretne działania podjęte dotychczas przez jakikolwiek rząd w dziedzinie klimatu. Ale jest więcej do zrobienia. Podczas naszej pierwszej kadencji w rządzie zmiany klimatu były w centrum wszystkich naszych działań politycznych i zobowiązań. Jest to nierozerwalnie związane z naszymi decyzjami w kwestiach takich jak mieszkalnictwo, rolnictwo, odpady, energetyka i transport. Jesteśmy głęboko przekonani, że aby mieć rzeczywisty wpływ na zmiany klimatu, musimy budować konsensus, aby zmiany zostały zachowane. Skupimy się na praktycznych krokach, jakie Nowa Zelandia może podjąć w celu ograniczenia emisji i dalszego budowania na fundamentach, które już stworzyliśmy – mówiła Ardern przed wyborami.

– Aby kontynuować odejście od węgla w ciepłownictwie, Partia Pracy wprowadzi ustawę o zaprzestaniu instalacji nowych kotłów węglowych o niskiej i średniej temperaturze. Transport odpowiada za około 20 procent krajowych emisji gazów cieplarnianych w Nowej Zelandii i jest ich najszybciej rosnącym źródłem. Musi się to zmienić, więc Partia Pracy będzie wymagać zakupu wyłącznie autobusów o zerowej emisji do 2025 roku i będzie dążyć do dekarbonizacji floty autobusów transportu publicznego do 2035 roku. Będziemy w tym wspierać władze regionalne poprzez fundusz w wysokości 50 milionów dolarów w ciągu czterech lat. Sektor rolniczy Nowej Zelandii i nasi rolnicy już robią tak wiele, aby przeciwdziałać zmianom klimatu, a my dodatkowo zwiększymy fundusze na programy badawcze dotyczące zmian klimatu w rolnictwie o 6 milionów dolarów rocznie, aby pobudzić badania prowadzone w Nowej Zelandii i wykorzystać międzynarodowe przywództwo w tej dziedzinie. To pokazuje nasze nadrzędne podejście do uwzględniania zmian klimatycznych we wszystkich naszych pracach – powiedziała Jacinda Ardern.

Nowa Zelandia elektryfikuje transport

Woda

Istotną częścią nowozelandzkiej polityki klimatycznej jest polityka wodna, a tutaj ten wyspiarski kraj już teraz ma niemałe osiągnięcia. Podczas wieczoru wyborczego Jacinda Ardern rozpoczęła swoją przemowę w języku maoryskim, by podkreślić więzi z rdzenną ludnością Nowej Zelandii, która wodzie przypisuje wręcz znaczenie mistyczne. Maoryska tożsamość plemienna jest powiązana z wodą słodką, a każdy zbiornik wodny ma własne mauri (siłę życiową). W specjalnym raporcie poświęconym temu zagadnieniu rząd podkreśla, że należy bardzo ostrożnie zarządzać wpływem człowieka na słodką wodę. Maoryskie określenie Ki uta ki tai – od gór do morza – opisuje podróż, którą woda przemierza ląd, gdy małe strumienie łączą się i powiększają, stają się rzekami, które docierają do ujść rzek i ostatecznie spotykają się z morzem. Jeziora, tereny podmokłe i podziemne warstwy wodonośne również stanowią część tego połączonego systemu. W kraju funkcjonują specjalne zbiorniki wody, a każdy z nich dostosowany jest indywidualnie do warunków klimatycznych, geologicznych i przyrodniczych obszaru, który zasila – uwzględniony jest też sposób użytkowania gruntów, ponieważ do innych celów wodę zużywają większe miasta, a do innych małe miasteczka, gospodarstwa rolne, a do innych nadleśnictwa.

Te wszystkie elementy składają się na strategię, która ma sprawić, że Nowa Zelandia będzie jednym z liderów transformacji energetycznej i polityki klimatycznej na świecie. Chociaż kraj ten jest stosunkowo mały i bogaty, to pokazuje, że można zbić poważny kapitał polityczny na postulatach ochrony środowiska i wydaje się, że położenie na antypodach względem Unii Europejskiej wcale nie musi oznaczać antypodów podejścia do tego zagadnienia.