Kaczerowski: Polski plan na offshore jest ambitny, ale możliwy

27 lutego 2019, 11:00 Energetyka
energetyka wiatrak oze morskie farmy wiatrowe offshore

Morska energetyka wiatrowa MFW, zyskująca na popularności i zdobywająca szerszą akceptację, staje się fundamentalnym elementem debaty o krajowym miksie energetycznym. Rodzi to pytania o potencjał oraz harmonogram. Odpowiedzi na nie doszukiwać się można na mapie Bałtyku a dokładnie w planie zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich PZP POM – pisze Michał Kaczerowski, prezes zarządu Ambiens.

Akweny planowane pod MFW obejmują łącznie ok. 2340 km2, co stanowi ok. 7% polskich obszarów morskich oraz ok. 10% wyłącznej strefy ekonomicznej EEZ, w której to wiatraki mogą być lokalizowane (z rozwoju MFW wyłączone są wody terytorialne sięgające pasa 12Mm od wybrzeża). To nieznacznie mniej od terenu Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej.

Obszary z funkcją podstawową PZP POM na potrzeby pozyskiwania energii odnawialnej podzielić możemy obecnie na 3 grupy:

– Projekty posiadające warunki techniczne przyłączenia – 883 km2 / 7 projektów / 7084 MW
– Pozostałe projekty posiadające decyzje lokalizacyjne PSZW – 460 km2 / 6 projektów
– Pozostałe obszary z PZP POM z funkcją podstawową E – 997 km2

Znając powierzchnię oraz planowaną moc projektu jesteśmy w stanie określić tzn. współczynniki gęstości mocy. I tak najwyższy w grupie pierwszej wynosi 10,3 MW/km2 przy średniej całej grupy na poziomie 8MW/km2. Wynik ten na tle analiz rynku europejskiego (WindEurope, Ecofys, MSP Platform) wskazujących optymalne zagęszczenie mocy na poziomie 5-5,5 MW/km2 dla Bałtyku wydaje się wysoki, choć należy pamiętać, że są projekty w EU gdzie wskaźnik ten przekracza nawet 13MW/km2.

Przypuszczać można, że na kolejnych etapach rozwoju projekty te będą ulegać ewolucji, a pierwotne założenia będą rewidowane. W uproszczeniu można założyć, że współczynnik zagęszczenia mocy morskiej energetyki wiatrowej będzie spadał przy wzroście wielkości i mocy turbin oraz wzroście współczynnika wykorzystania mocy. W praktyce oznacza to, że wyższe turbiny z większymi wirnikami, lepiej wykorzystujące potencjał danego obszaru będą rzadziej rozstawiane. Zatem efektywność i charakterystyka nowoczesnych maszyn oraz uwarunkowania ekonomiczne mogą się przełożyć finalnie na spadek mocy projektów grupy pierwszej zorientowanych na konkretnych obszarach, do których deweloperzy/inwestorzy posiadają tytuł prawny. Jednocześnie jest jeszcze konieczny do wykonania szereg badań środowiskowych/geologicznych/wiatrowych, które mogą zrewidować szacowany obszar oraz potencjał grupy pierwszej, które należy traktować obecnie jako maksymalne.

W grupie drugiej, szczęściu projektów z PSZW, lecz bez warunków przyłączenia i bez znanej deklarowanej mocy możemy ją jedynie spróbować oszacować na bazie średnich prognoz analityków dla Bałtyku (5 MW/km2) oraz średniej z pierwotnych założeń projektów zaawansowanych grupy pierwszej (8 MW/km2). I tak moc drugiej grupy projektów farm wiatrowych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na wodach Bałtyku oscyluje w granicach 2,3-3,7GW.

Podobnie należy podejść do pozostałego obszaru, w którym rozwój morskiej energetyki wiatrowej dopuszcza plan zagospodarowania przestrzennego Bałtyku. Największe, z trzech analizowanych grup, terytorium daje zatem teoretyczny maksymalny potencjał rzędu 5-8GW. Pamiętać jednak należy, że obszar ten po podziale na projekty (decyzje lokalizacyjne) ulegnie z całą pewnością zmniejszeniu z racji np. wyznaczonych buforów czy koniecznych do zachowania korytarzy migracji ptaków. Nie bez znaczenia będzie również kształt oraz wzajemne ułożenie ostatecznych projektów w tym nierozstrzygniętym jeszcze dzisiaj ostatecznie obszarze.

Sumarycznie w scenariuszu bardzo optymistycznym przy pełnym wykorzystaniu możliwości stwarzanych przez projektowany plan zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich można zakładać, że moc 14GW farm wiatrowych na polskich wodach Bałtyku jest ambitna ale możliwa do osiągnięcia w kontekście długoterminowym. Przy założeniach najbardziej prawdopodobnych, po uwzględnieniu wcześniej omawianych korekt 10-12 GW sygnalizowane w Polityce Energetycznej Polski do roku 2040 jest realne. To może być moc, która zasili zarówno polski system energetyczny sprzyjając osiąganiu celów unijnych i zaspokajaniu krajowych potrzeb jak i może trafić na bałtyckie rynki krajów ościennych w ramach projektowanych interkonektorów.

Źródło: Ambiens