Komisja i Niemcy chcą uregulować import wodoru i milczą o Nord Stream 2

6 października 2020, 07:00 Alert
Peter Altmaier konferencja zielony wodór
Peter Altmaier na konferencji o wodorze. Fot. Ministerstwo gospodarki i energetyki Niemiec

Unia Europejska zamierza ustalić zasady handlu wodorem z krajami trzecimi. Prezydencja niemiecka deklaruje promocję wodoru zielonego i nie wspomina o niebieskim z Nord Stream 2.

Komisarz ds. energii Kadri Simson poinformowała, że handel wodorem będzie tematem rozmów z USA, Japonią, Koreą Południową, Marokiem i Ukrainą. Komisja chce ustalić jego zasady tak, żeby promowały to paliwo ze źródeł nisko- i zeroemisyjnych.

– Handel odnawialnym i niskoemisyjnym wodorem wymaga odpowiednich reguł – przyznała Simson w komentarzu online podczas konferencji poświęconej zielonemu wodorowi cytowanym przez Reutersa. Komisja chce promować przede wszystkim zielony wodór. Strategia wodorowa Komisji Europejskiej przedstawiona w lipcu zakłada, że moc wytwarzania tego paliwa sięgnie 6 GW w 2024 roku i 40 GW w 2030 roku. Z tego względu Simson podkreśliła rolę regionów wysoce nasłonecznionych i wietrznych w Azji, Afryce, Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie.

Komisarz nie wspomniała o Rosji, która chciałby eksportować wodór do Europy, na przykład z użyciem gazociągu Nord Stream 2. Gazprom i Rosatom chcą produkować to paliwo z gazu (wodór niebieski) oraz atomu (fioletowy).

Wspomniana konferencja została zorganizowana z inicjatywy prezydencji niemieckiej i ministra gospodarki i energetyki Petera Altmaiera. – Zielony wodór to kluczowy nośnik energii przyszłości potrzebny do osiągnięcia neutralności klimatycznej Europy. Musimy dlatego przybrać w Europie kurs na rynek z wspólnymi zasadami. Musimy promować produkcję wodoru neutralnego emisyjnie w Europie oraz u naszych partnerów międzynarodowych. Będę promował temat wodoru z całą mocą podczas prezydencji Niemiec – zadeklarował minister cytowany w komunikacie jego resortu.

Reuters/Ministerstwo gospodarki i energetyki Niemiec/Wojciech Jakóbik

Perzyński: Afryce da się pomóc, nie kolonizując jej