Najważniejsze informacje dla biznesu

Ogarnięte wojną Kongo trzyma krwawy klucz do transformacji energetycznej. USA chcą go przejąć

Massad Boulos, doradca Donalda Trumpa ds. Afryki, odwiedził ogarnięte wojną Kongo. W imieniu USA wyraził zainteresowanie tamtejszymi surowcami, które są niezbędne m.in. do produkcji fotowoltaiki i samochodów elektrycznych. Kopalnie znajdują się jednak częściowo pod kontrolą rebeliantów. Wydobycie w Kongo budzi sprzeciw organizacji humanitarnych, z uwagi na to, że w górnictwie pracują dzieci.

Massad Boulos, starszy doradca prezydenta USA ds. Afryki, rozpoczął wczoraj swoją pierwszą podróż na Czarny Ląd. Spotkał się z Felixem Tshisekedim, prezydentem Demokratycznej Republiki Konga (DRK), a następnie potwierdził, że Stany Zjednoczone są zainteresowane podpisaniem umowy, która umożliwi pozyskiwać minerały z Kongo. Nie ujawniono szczegółów potencjalnej umowy. Amerykański dyplomata przekazał jednak, że może obejmować wielowymiarowe inwestycje.

– Nie mogę się doczekać współpracy z prezydentem Tshisekedim, aby zbudować głębsze relacje, które przyniosą korzyści narodowi Konga i Ameryki, oraz będą stymulować amerykański sektor prywatny do inwestycji w Demokratycznej Republice Konga, szczególnie w sektorze górniczym, mając na celu przyczynianie się do dobrobytu obu naszych krajów – opowiedział.

Wysłannik Trumpa to nie tylko jego zaufana osoba, ale i rodzina. Libańsko-amerykański biznesmen jest teściem młodszej córki prezydenta USA. Przed objęciem nowego stanowiska był dyrektorem generalnym w kilku nigeryjskich firmach. W piątek odwiedzi Rwandę, skąd uda się do Kenii i Ugandy.

Rwanda wspiera rebeliantów

– Chcemy trwałego pokoju, który potwierdzi integralność terytorialną i suwerenność Demokratycznej Republiki Konga – powiedział Boulos.

– Sądzę, że Stany Zjednoczone są w stanie użyć albo nacisku, albo sankcji, aby upewnić się, że grupy zbrojne będą trzymane na dystans – powiedział prezydent Tshisekedi.

W styczniu Rebelianci z grupy M23, wspierani przez Rwandę zajęli Gondę, jedną z prowincji DRK. Na samym początku konfliktu tysiące osób, również personelu misji ONZ, uciekło do Rwandy. Następnie rebelianci przejęli tereny wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Kiwu, m.in. stolicę drugiej prowincji Bukavu. Na skutek działań doszło do kryzysu humanitarnego, brakowało żywności oraz wody, a szpitale były przepełnione.

Jeszcze przed eskalacją konfliktu (walki trwają od 1994 roku) Kongo, Unia Europejska i ONZ oskarżały Rwandę o wspieranie rebeliantów. Ta jednak zaprzeczyła i odpowiedziała swoimi oskarżeniami DRK o ukrywanie Demokratycznych Sił Wyzwolenia Rwandy.

Ruch 23 Marca to jedna z około stu grup zbrojnych działających na terenie Kongo. Działa od 2012 roku i skupia się na zachowaniu kontroli nad kopalniami minerałów na wschodzie kraju. W jej szeregach walczą bojownicy Tutsi, twierdzący, że bronią swojej mniejszości.

Krwawy klucz do transformacji energetycznej Zachodu

W Kongo znajdują się liczne złoża, m.in. złota, cyny, miedzi i kobaltu. Kongo jest największym producentem tego ostatniego. Zostało to potwierdzone m.in. w raporcie International Trade Administration (ITA) z 14 marca 2024 roku. Autorzy wskazali, że tym samym DRK ma strategiczne znaczenie dla transformacji energetycznej zachodu. W 2022 roku wydobyto około 130 00 ton kobaltu, co równało się 68 procentom światowego zapotrzebowania. Jest potrzebny do produkcji elektrod, używanych w akumulatorach np. samochodach elektrycznych czy smartfonach. Stworzenie akumulatora do elektryka wymaga około trzech kilogramów kobaltu. Surowiec, podobnie jak miedź, znajduje zastosowanie również w produkcji m.in. fotowoltaiki.

Zachód, zarówno USA jak i Stany Zjednoczone, chcąc uniezależnić się od Chin, które próbują zmonopolizować rynek OZE i pierwiastków ziem rzadkich. Potencjalnym alternatywnym źródłem może być Ukraina. Jednak złoża w znacznej części znajdują się niedaleko linii walk. Innym kierunkiem może być właśnie Kongo czy własna produkcja. Polski projekt został wybrany do przetwarzania surowca, który będzie pochodził z Malawii.

Kobalt w Kongo wydobywany m.in. przez dzieci. Zwraca na to uwagę m.in. Departament Pracy USA (U.S. Departament of Labor). Górnicy nie zawsze dysponują narzędziami i są zmuszeni wydobywać surowiec gołymi rękami. Kongo formalnie zakazało pracy dzieci, ale jest to ignorowane. Organizacja Save the Children wskazuje, że podczas wydobycia zdarzają się wypadki śmiertelne. Dzieci podejmują się takowej pracy z uwagi na panujące ubóstwo.

Według raportów ONZ, z grudnia 2024 roku, M23 wysyłało do Rwandy około 120 ton kobaltu w przeciągu czterech tygodni.

International Trade Administration / Save the Children / BBC / PAP / U.S. Departament of Labor / Marcin Karwowski

Polska pomoże Unii uniezależnić się od Chin rafinując afrykański surowiec

Massad Boulos, doradca Donalda Trumpa ds. Afryki, odwiedził ogarnięte wojną Kongo. W imieniu USA wyraził zainteresowanie tamtejszymi surowcami, które są niezbędne m.in. do produkcji fotowoltaiki i samochodów elektrycznych. Kopalnie znajdują się jednak częściowo pod kontrolą rebeliantów. Wydobycie w Kongo budzi sprzeciw organizacji humanitarnych, z uwagi na to, że w górnictwie pracują dzieci.

Massad Boulos, starszy doradca prezydenta USA ds. Afryki, rozpoczął wczoraj swoją pierwszą podróż na Czarny Ląd. Spotkał się z Felixem Tshisekedim, prezydentem Demokratycznej Republiki Konga (DRK), a następnie potwierdził, że Stany Zjednoczone są zainteresowane podpisaniem umowy, która umożliwi pozyskiwać minerały z Kongo. Nie ujawniono szczegółów potencjalnej umowy. Amerykański dyplomata przekazał jednak, że może obejmować wielowymiarowe inwestycje.

– Nie mogę się doczekać współpracy z prezydentem Tshisekedim, aby zbudować głębsze relacje, które przyniosą korzyści narodowi Konga i Ameryki, oraz będą stymulować amerykański sektor prywatny do inwestycji w Demokratycznej Republice Konga, szczególnie w sektorze górniczym, mając na celu przyczynianie się do dobrobytu obu naszych krajów – opowiedział.

Wysłannik Trumpa to nie tylko jego zaufana osoba, ale i rodzina. Libańsko-amerykański biznesmen jest teściem młodszej córki prezydenta USA. Przed objęciem nowego stanowiska był dyrektorem generalnym w kilku nigeryjskich firmach. W piątek odwiedzi Rwandę, skąd uda się do Kenii i Ugandy.

Rwanda wspiera rebeliantów

– Chcemy trwałego pokoju, który potwierdzi integralność terytorialną i suwerenność Demokratycznej Republiki Konga – powiedział Boulos.

– Sądzę, że Stany Zjednoczone są w stanie użyć albo nacisku, albo sankcji, aby upewnić się, że grupy zbrojne będą trzymane na dystans – powiedział prezydent Tshisekedi.

W styczniu Rebelianci z grupy M23, wspierani przez Rwandę zajęli Gondę, jedną z prowincji DRK. Na samym początku konfliktu tysiące osób, również personelu misji ONZ, uciekło do Rwandy. Następnie rebelianci przejęli tereny wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Kiwu, m.in. stolicę drugiej prowincji Bukavu. Na skutek działań doszło do kryzysu humanitarnego, brakowało żywności oraz wody, a szpitale były przepełnione.

Jeszcze przed eskalacją konfliktu (walki trwają od 1994 roku) Kongo, Unia Europejska i ONZ oskarżały Rwandę o wspieranie rebeliantów. Ta jednak zaprzeczyła i odpowiedziała swoimi oskarżeniami DRK o ukrywanie Demokratycznych Sił Wyzwolenia Rwandy.

Ruch 23 Marca to jedna z około stu grup zbrojnych działających na terenie Kongo. Działa od 2012 roku i skupia się na zachowaniu kontroli nad kopalniami minerałów na wschodzie kraju. W jej szeregach walczą bojownicy Tutsi, twierdzący, że bronią swojej mniejszości.

Krwawy klucz do transformacji energetycznej Zachodu

W Kongo znajdują się liczne złoża, m.in. złota, cyny, miedzi i kobaltu. Kongo jest największym producentem tego ostatniego. Zostało to potwierdzone m.in. w raporcie International Trade Administration (ITA) z 14 marca 2024 roku. Autorzy wskazali, że tym samym DRK ma strategiczne znaczenie dla transformacji energetycznej zachodu. W 2022 roku wydobyto około 130 00 ton kobaltu, co równało się 68 procentom światowego zapotrzebowania. Jest potrzebny do produkcji elektrod, używanych w akumulatorach np. samochodach elektrycznych czy smartfonach. Stworzenie akumulatora do elektryka wymaga około trzech kilogramów kobaltu. Surowiec, podobnie jak miedź, znajduje zastosowanie również w produkcji m.in. fotowoltaiki.

Zachód, zarówno USA jak i Stany Zjednoczone, chcąc uniezależnić się od Chin, które próbują zmonopolizować rynek OZE i pierwiastków ziem rzadkich. Potencjalnym alternatywnym źródłem może być Ukraina. Jednak złoża w znacznej części znajdują się niedaleko linii walk. Innym kierunkiem może być właśnie Kongo czy własna produkcja. Polski projekt został wybrany do przetwarzania surowca, który będzie pochodził z Malawii.

Kobalt w Kongo wydobywany m.in. przez dzieci. Zwraca na to uwagę m.in. Departament Pracy USA (U.S. Departament of Labor). Górnicy nie zawsze dysponują narzędziami i są zmuszeni wydobywać surowiec gołymi rękami. Kongo formalnie zakazało pracy dzieci, ale jest to ignorowane. Organizacja Save the Children wskazuje, że podczas wydobycia zdarzają się wypadki śmiertelne. Dzieci podejmują się takowej pracy z uwagi na panujące ubóstwo.

Według raportów ONZ, z grudnia 2024 roku, M23 wysyłało do Rwandy około 120 ton kobaltu w przeciągu czterech tygodni.

International Trade Administration / Save the Children / BBC / PAP / U.S. Departament of Labor / Marcin Karwowski

Polska pomoże Unii uniezależnić się od Chin rafinując afrykański surowiec

Najnowsze artykuły