Sawicki: Czy Orlen wejdzie na rynek LNG dzięki projektowi Lotosu?

6 lipca 2020, 07:31 Energetyka
Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos
Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Grupa Lotos, która wkrótce może stać się częścią PKN Orlen, zakończyła prace nad studium wykonalności projektu budowy terminala LNG małej skali w Gdańsku. Kolejnym krokiem jest decyzja inwestycyjna. Przedsięwzięcie to umożliwi wykorzystanie LNG jako paliwa w transporcie morskim i lądowym. Tę decyzję może już jednak podjąć nowy właściciel koncernu, czyli PKN Orlen. W odróżnieniu jednak od gazoportu w Świnoujściu oraz planowego innego obiektu w Gdańsku, czyli pływającego terminala LNG, które mają dać bezpieczeństwo dostaw, terminal małej skali Lotosu ma pozwolić na urynkowienie rynku LNG w Polsce i na Bałtyku – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Założenia projektu

Grupa Lotos analizuje projekt budowy terminala LNG małej skali w Gdańsku w konsorcjum z operatorem gazociągów przemysłowych Gaz-System. Ma on stanowić bazę przeładunkową oraz logistyczną LNG, które zostanie dostarczone np. na stacje paliw, do bunkrowania statków lub do instalacji off-grid (poza siecią gazu ziemnego).

Inwestycja obejmuje m.in. budowę zbiornika magazynowanego LNG, instalacji rozładunkowo-załadunkowej dla stanowiska statkowego, pompowni załadunkowo-rozładunkowej statku oraz pompowni autocystern i kontenerów. Docelowa zdolność magazynowa terminalu może wynieść ponad 3000 m sześc. LNG. Celem projektu jest analiza możliwości wejścia na nowy, perspektywiczny rynek przeładunku i bunkrowania LNG. Rozbudowa polskich zdolności importowych otwiera realną możliwość stworzenia rynku przeładunku i dystrybucji LNG w Polsce i regionie, dla którego istotnym elementem w ramach łańcucha logistyki mogłaby być Baza LNG w Gdańsku.

Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską z Instrumentu „Łącząc Europę”, który został utworzony w celu wsparcia rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej, energetycznej oraz telekomunikacyjnej. Inwestowanie w infrastrukturę ma przynieść korzyści w postaci wzrostu konkurencyjności oraz spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej. Gaz-System pełni rolę doradczą przy realizacji tego projektu i przy pozyskiwaniu środków unijnych.

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Wizualizacja projektu LNG małej skali w Gdańsku.Grafika: Grupa Lotos

Prognozy rynkowe

W związku z potencjałem LNG jako paliwa dla transportu morskiego, a także formy generacji energii elektrycznej i zapewnienia dostaw ciepła oraz w związku z polityką dekarbonizacji, ten rodzaj gazu będzie zyskiwać na popularności w następnych latach. Z analizy Energias Market Research wynika, że popyt na tzw. mały rynek LNG w krajach bałtyckich osiągnie 1,908 MTPA do 2030 roku przy szacowanym CAGR (skumulowany roczny wskaźnik wzrostu, Compound Annual Growth Rate – red.) na poziomie 14,01 procent od 2020 do2030 roku. Zwiększenie inwestycji w infrastrukturę LNG w regionie Morza Bałtyckiego oraz wsparcie władz lokalnych na rzecz przyjęcia LNG jako paliwa do transportu morskiego i drogowego ma dać impuls do rozwoju rynku. Poziom emisji siarki ustalony przez Unię Europejską dla paliwa do transportu drogowego i paliwa żeglugowego także będzie napędzał ten rynek w nadchodzących latach.

Projekt Bazy LNG w Gdańsku

W Polsce rynek LNG był dotychczas traktowany jako alternatywa dla dostaw gazu rosyjskiego, czyli przede wszystkim poprzez pryzmat bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa dostaw. Chodzi tu przede wszystkim o terminal LNG, który po planowanych rozbudowanych będzie mógł od początku 2024 roku przyjąć 8,3 mld m sześc. gazu rocznie. Gaz-System, który poprzez spółkę Polskie LNG jest operatorem obiektu, planuje także wybudowanie pływającej jednostki regazyfikacyjnej w Zatoce Gdańskiej. Projekt miałby przepustowość 4,5 mld m sześc. rocznie. Zakończenie projektu przewidziane jest jednak na 2025 roku.

Gaz-System rozmawia z Amerykanami o FSRU w Gdańsku

Grupa Lotos planuje zaś budowę innego obiektu od strony technicznej i komercyjnej, czyli terminalu LNG małej skali w Gdańsku, który miałby świadczyć usługi przeładunku, bunkrowania i dystrybucji LNG dla portów trójmiejskich, głównych sieci transportowych oraz niegazyfikowanych regionów Polski.

Obecna strategia Grupy Lotos zakłada dywersyfikację działalności poprzez inwestycje w obszarze paliw alternatywnych jak LNG, CNG, energia elektryczna oraz wodór. W ramach tej strategii Lotos analizuje możliwość realizacji inwestycji polegającej na budowie terminalu LNG małej skali pełniącego rolę bazy przeładunkowej, bunkrowania i dystrybucji LNG do odbiorców końcowych i stacji paliw.

Analizowany projekt jest powiązany z projektem rozbudowy zdolności regazyfikacyjnych i przeładunkowych terminalu LNG w Świnoujściu oraz w Gdańsku. Rozbudowa terminalu LNG w Świnoujściu oraz budowa pływającej jednostki regazyfikacyjej w Gdańsku stwarza realną możliwość stworzenia rynku przeładunku i dystrybucji LNG w Polsce i regionie. Istotnym elementem w ramach łańcucha logistyki mogłaby być właśnie Baza LNG w Gdańsku. Za jej lokalizacją przemawiać ma bezpośrednie sąsiedztwo portów morskich Gdańsk i Gdynia. Mogłyby być one jednymi z kluczowych odbiorców LNG na potrzeby bunkrowania statków wykorzystujących to paliwo.

Dodatkowo Baza LNG w Gdańsku miałaby również zaopatrywać tereny niezgazyfikowane w Polsce — głównie gminy położone w północnej i północno-wschodniej części kraju, czyli bardziej oddalone od terminalu w Świnoujściu, niż od ewentualnej bazy LNG, jaka powstałaby w Gdańsku. Szacunkowe kalkulacje wskazują, iż w zależności od przyjętego scenariusza rozwoju rynku, popyt na gaz z Bazy LNG może wahać się od 29 do 472 tys. m sześc. LNG w skali roku. Zdaniem Lotosu docelowy poziom może wynieść może wynieść nawet 472 tys. m sześc. LNG w 2040 roku.

Kluczowym elementem wpływającym na konkurencyjność Bazy LNG będzie wybór odpowiedniego dostawcy paliwa. W związku z tym wydaje się, że rekomendowane dostawy LNG były realizowane za pośrednictwem terminalu w Świnoujściu przy wykorzystaniu małych jednostek o pojemności 10 tys. m sześc. LNG po ukończeniu projektu budowy drugiego nabrzeża statkowego umożlwiającego świadczenie usług przeładunku LNG.

W zależności od wybranego segmentu rynku, konkurencję dla projektu stanowić będzie od kilku do kilkunastu oferentów. Największego udziału rynkowego można oczekiwać w segmencie dostaw LNG dla samochodów ciężarowych oraz usługi bunkrownia statków. Z uwagi jednak na wysoki poziom konkurencji w dostawach LNG do elektroenergetyki i ciepłownictwa, pozycja konkurencyjna tego obiektu może być trudna.

Lotos zakładałby realizację inwestycji stopniowo od 5 tys. m sześc. LNG z opcją rozbudowy do 10 tys. m sześc. w zależności od rozwoju. Analizy praktyk rynkowych wskazują, że w krajach bez rozwiniętego rynku LNG oraz przy braku zapotrzebowania na usługi regazyfikacji budowane są małe terminale o pojemności magazynowej do 15 tys. m sześc. LNG, jednocześnie budowane są zbiorniki stacjonarne. W tym samym czasie przeprowadzone analizy zapotrzebowania na LNG z Bazy LNG wskazują na bardzo zróżnicowany poziom prognozowanego popytu, który uzależniony jest od tempa rozwoju rynku i poziomu rozwoju konkurencji. Lotos twierdzi jednak, że przez brak rozwiniętego segmentu żeglugi morskiej i transportu samochodowego wykorzystujących LNG oraz niepewność co do przyszłej pozycji konkurencyjnej Bazy LNG, może ona być pod silną presją innych terminali jak w ten Kłajpedzie, podejście do rozwoju takich inwestycji powinno być stopniowe. Faza pierwsza rozwoju zakładałby budowę pięciu zbiorników po 1000 m sześc. w poziomych zbiornikach ciśnieniowych. Faza druga zaś zakładałaby budowę kolejnych dziesięciu zbiorników po 1000 m sześc. w poziomych zbiornikach ciśnieniowych tak aby osiągnąć poziom 15 tys. m sześc. Realizacja fazy drugiej byłaby uzależniona od poziomu rozwoju popytu na LNG w Polsce lub mogłaby zostać powiązana z rozszerzeniem funkcjonalności Bazy LNG o usługi regazyfikacji.

Jest studium wykonalności terminala LNG małej skali Lotosu. Czeka na decyzję

Nowa linia biznesowa PKN Orlen?

Pod koniec lipca Komisja Europejska ma wydać decyzję w sprawie przejęcia Grupy Lotos przez PKN Orlen. Według agencji Reuters ma ona być pozytywna dla płockiego koncernu przy spełnieniu warunków określonych w decyzji. PKN Orlen chce być koncernem multienergetycznym. Po ewentualnym przejęciu gdańskiej spółki Orlen wszedłby na nowy rynek, czyli basen Morza Bałtyckiego. Biorąc pod uwagę bliskość mającego powstać terminala pływającego w Gdańsku, taki obiekty może być naturalnym dostawcą paliwa dla nowej linii biznesowej Orlenu, czyli LNG dla statków i pojazdów ciężarowych. W kontekście spadku zapotrzebowania na ropę w kolejnych latach, LNG dla Orlenu może być „paliwem przejściowym” w drodze po ropę przyszłości, jaką jawi się wodór. Wejście PKN Orlen na rynek małego LNG wydaje się tym bardziej prawdopodobne, że PGNiG, inny energetyczny gigant, który chce być także multienergetycznym koncernem, jest od 1 kwietnia 2020 roku wyłącznym użytkownikiem nabrzeżnej stacji odbioru i przeładunku LNG małej skali w litewskiej Kłajpedzie. Najbliższe tygodnie pokażą, czy w Gdańsku będzie nim Lotos z Grupy PKN Orlen.