Kres ropy to nie koniec świata. Naftowy Lotos stawia na wodór i offshore

15 lipca 2021, 12:15 Alert
Wiceprezes Lotosu Jarosław Wróbel. Fot. Mariusz Marszałkowski/BiznesAlert.pl
Wiceprezes Lotosu Jarosław Wróbel. Fot. Mariusz Marszałkowski/BiznesAlert.pl

W Gdańsku trwa debata inwestycyjna Grupy Lotos, w której przedstawiciele spółki prezentują plany oraz agendę badawczą. Spółka zauważa, że koniec świata paliw powoli pojawia się na horyzoncie, dlatego też poszukuje innych możliwości produkcji. Mają nimi być wodór i obsługa morskich farm wiatrowych.

Celem dzisiejszego spotkania w siedzibie Grupy Lotosy była chęć pokazania przez władze spółki inwestycji Lotosu. Udział wzięli w nim zarówno przedstawiciele Grupy Kapitałowej Lotos, jak i świata akademickiego. – Chcemy pokazać jak plany naszego głównego właściciela, skarbu państwa wpisują się w kontekście podjętej decyzji o budowie koncernu. Debata inwestycyjna podzielona została na 3 obszary. Pierwszy dotyczył centrów kompetencji Lotos w tworzonym przez PKN Orlen koncernie multienergetycznym, drugi – statusu kluczowych projektów inwestycyjnych Lotostu, natomiast trzeci – strategicznej agendy badawczej gdańskiej spółki na lata 2020-2030. –

Będziemy pokazywać jak budujemy swoje centra kompetencyjne i jak tworzymy synergię w ramach koncernu multienergetycznego – powiedział na rozpoczęciu konferencji Jarosław Wróbel. Zauważył on, że centra kompetencyjne są istotne zarówno w kontekście fuzji z Orlenem jak i europejskiej transformacji energetycznej. Obecnie realizujemy ok. 360 projektów inwestycyjnych. W 2021 roku wydamy na nie ok. 1,4 mld zł – Jarosław Wróbel, wiceprezes Grupy Lotos ds. inwestycji i innowacji.

Zgodnie z przedstawioną w maju strukturą nowego podmiotu w Gdańsku zlokalizowane mają być centra kompetencyjne związane z wodorem, logistyką kolejową, usługami serwisowymi na morzu, olejami bazowymi.

Wodór i Offshore

W kontekście budowy przewag konkurencyjnych, wymienił on wodór, który wydawał się jeszcze dwa lata temu jako odległa przyszłość.- Jednak w kontekście wczorajszej decyzji KE o dopuszczeniu do sprzedaży w UE samochodów wyłącznie o napędzie niskoemisyjnym, wodór staje się rzeczywistością – wskazał Wróbel.

Przykładem realizacji projektów wodorowych przez spółkę, jest Lotos Green H2. W ramach tego projektu Lotos zakłada budowę do 2026 roku elektrolizera o mocy 100 MW. Do 2024 roku powstanie elektrolizer o mocy 1 MW jako instalacji pilotażowej. – Planujemy pozyskać dofinansowanie unijne w wysokości 80 mln euro, natomiast cały projekt będzie kosztował około miliarda złotych. Będzie to jedna z największych jednostek generacji wodoru na świecie – wyjaśnił wiceprezes Lotosu.

W ramach projektu Green H2 spółka chce zbudować wielkoskalową instalację do produkcji zielonego wodoru. To pomysł koncernu na to, jak odnaleźć się na rynku za kilkanaście lat, gdy paliwa węglowodorowe będą mniej popularne. Z kolei projekt Pure H2 to instalacja oczyszczania wodoru oraz infrastruktura do dystrybucji i tankowania tego paliwa.

W synergii z wodorem Lotos chce rozwijać zaangażowanie w morskie farmy wiatrowe. – Musimy wykorzystać wodór w określeniu i dostosowaniu warunków geograficznych. Tu gdzie się znajdujemy. Pomorze ma szanse na przejście nową rewolucje przemysłową. To szczególnie istotne w kontekście morskich farm wiatrowych. To program gospodarczy warty 140 mld złotych, wiele GW zamontowanych w najbliższej dekadzie. To wszystko wymaga magazynowania. Nie ma lepszego miejsca do stworzenia hubu wodorowego tu na Pomorzu, tutaj w rafinerii Gdańskiej – podkreślił wiceprezes.

Lotos chce także wykorzystać swoje kompetencje w zakresie usług serwisowych na morzu, stąd koncepcja świadczenia usług inwestycyjnych i serwisowych dla obsługi morskich elektrowni wiatrowych (MEW). – Chcemy aby pieniądze zostały w regionie. – Musimy działać, tak aby większa cześć z kwoty przeznaczonej na inwestycje w MFW pozostała w Polsce – powiedział. Lotos  Petrobaltic zamierza uczestniczyć w transformacji energetycznej jako narodowy operator przy stawianiu, uruchamianiu i serwisowaniu morskich farm wiatrowych w Polskiej Ekonomicznej Strefie Morza Bałtyckiego.

Zmiana struktury rafinerii

Lotos chce, aby rafineria gdańska stała jednym organizmem. – Dzisiaj rafineria jest podzielona na dwie spółki. Jako Grupa Lotos, zarządzający projektem 10+ oraz Lotos Asfalt jako zarządzający EFRA. Ważnym jest, aby ujednolicić tę strukturę – wyjaśnił. W fazie przygotowań jest także projekt Hydrokrakingowego Bloku Olejowego. W  trzecim kwartale 2021 roku ma on, zgodnie z założeniami, przejść do fazy realizacji. Jego celem jest dalsza poprawa ekonomiki przerobu ropy naftowej poprzez wygenerowanie wyższych marż w wyniku produkcji i sprzedaży nowych, wysokomarżowych produktów.

Spółka zakończyła na początku tego roku projekt budowy Węzła Odzysku Wodoru, którego celem jest ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko. Umożliwia to spalanie czystszego gazu ziemnego zamiast gazów rafineryjnych. . Dzięki nowej instalacji na rynek trafi dodatkowo ok. 70 tys. ton LPG, 43 tys. ton benzyny surowej, 39 tys. ton benzyny lekkiej i prawie 9 tys. ton wodoru rocznie.

Unifikacja wydobycia

Dyrektor ds. inwestycji Marcin Piankowski podkreślił, że upstream jest przyszłością Lotosu. – Musimy jeszcze maksymalnie wycisnąć z tego co mamy. Absurdem jest, że Lotos i PGNIG konkurują ze sobą na szelfie norweskim. Musimy połączyć siły i wykorzystać nasze doświadczenie – powiedział.

W przypadku segmentu wydobywczego jednym z kluczowych projektów inwestycyjnych Lotosu  w Norwegii jest Noaka, dotyczący zagospodarowania odkrytych złóż w obszarze na północ od Heimdal. Obecnie trwają prace nad wypracowaniem optymalnej koncepcji zagospodarowania złóż. Lotos planuje także realizację zagospodarowania złóż gazu ziemnego B4 i B6 na Morzu Bałtyckim oraz wydobywanie gazu ziemnego wraz z towarzyszącymi frakcjami LPG i kondensatu.

Kolei

W obszarze logistyki kolejowej, Lotos realizuje projekt dot. zakupu 326 jednostek do transportu intermodalnego. Poprzez częściowe zastąpienie transportem kolejowym transportu drogowego ładunków intermodalnych, spółka chce graniczyć emisję zanieczyszczeń. Obie lokomotywy (jednosystemowa oraz wielosystemowa) mają dotrzeć do Gdańska do końca tego roku, a ostatnie 72 z 324 wagonów mają pojawić się na bocznicy spółki Lotos Kolej w połowie 2022 roku

Mariusz Marszałkowski