MAE: Jesteśmy świadkami drugiego największego wzrostu emisji w historii

13 października 2021, 09:30 Alert
Komin, przemysł, emisje

Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) ostrzega przed „turbulencjami na rynkach energii” przed szczytem klimatycznym COP26. Organizacja podkreśla, że dynamika w dziedzinie odnawialnych źródeł energii koliduje z „uporczywą przewagą” paliw kopalnych.

MAE o wzroście emisji po pandemii

Gospodarka światowa rośnie, a wraz z nią popyt węgiel, ropę i gaz. W rezultacie światowe emisje gazów cieplarnianych CO2 prawdopodobnie odnotują w tym roku drugi największy roczny wzrost w historii. Tak napisała Międzynarodowa Agencja Energii w opublikowanym w środę „World Energy Outlook 2021”. Stanowi on rekomendację do działań przed szczytem klimatycznym COP26.

Eksperci podkreślają, że nastąpił duży postęp w rozbudowie źródeł odnawialnych i elektromobilności. Koszty fotowoltaiki i energii wiatrowej znacznie spadły, co czyni je najtańszymi nowymi źródłami energii elektrycznej na większości rynków. Łącznie około 380 miliardów dolarów wydatków rządowych popłynęło na zieloną energię, aby pobudzić gospodarkę, co pobudziło inwestycje w OZE, w sieci, ale także w wodór i procesy wychwytywania, magazynowania i recyklingu CO2 (CCUS). MAE ostrzega jednak, że w sumie jest to jednak tylko jedna trzecia tego, co byłoby konieczne do osiągnięcia „szczytu” emisji. Zwłaszcza, że ​​nadal istnieje duża nierównowaga geograficzna inwestycji publicznych.

Wiele krajów nie mogło zmobilizować niezbędnego kapitału, aby odejść od węgla, ropy i gazu. Zwłaszcza w Afryce Subsaharyjskiej dostęp do energii utknął w martwym punkcie. – Niezwykle zachęcający dynamizm świata w dziedzinie czystej energii koliduje z uporczywą przewagą paliw kopalnych w naszych systemach energetycznych – powiedział dyrektor MAE Fatih Birol. Wszystko to sprawia, że według MAE świat sporo rozminie się z celem ograniczenia wzrostu globalnej temperatury o 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu z epoką przedprzemysłową, który został wyznaczony w porozumieniu paryskim, chociaż ponad 50 krajów postawiło sobie za cel osiągnięcie neutralności klimatycznej. Nawet jeśli państwa dotrzymają obietnic złożonych do tej pory, można oczekiwać, że do końca wieku globalna temperatura wzrośnie o 2,1 stopnia Celsjusza. Obecnie jest to około 1,1 stopnia.

Raport MAE bada również rekordowe ceny węgla, energii elektrycznej i gazu. Eksperci tłumaczą to zjawisko szybkim ożywieniem gospodarczym po pandemii, „czynnikami pogodowymi” i awariami po stronie podażowej. Oznacza to również dłuższy sezon grzewczy, niską produkcję energii wiatrowej w Europie, ograniczoną produkcję energii wodnej w Brazylii i fale upałów w Azji.

Frankfurter Allgemeine Zeitung/Michał Perzyński