Masiulis: Litwa liczy na owocne rozmowy z PKN Orlen (ROZMOWA)

21 marca 2016, 07:30 Energetyka
Rokas Masiulis
Minister energetyki Litwy, Rokas Masiulis.

ROZMOWA

W dniu 21 marca Polskę odwiedzi minister energetyki Litwy Rokas Masiulis. Ma rozmawiać o współpracy energetycznej z naszym krajem. Podczas spotkania z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim może paść temat współpracy z PKN Orlen, która nie układa się tak, jak chcieliby tego Polacy.

BiznesAlert.pl: Czy po roku funkcjonowania terminala LNG w Kłajpedzie uznają Państwo, że inwestycja się zwraca?

 

Rokas Masiulis: Tak, inwestycja w terminal w Klajpedzie rzeczywiście się zwraca.  W ubiegłym roku wszystkie koszty związane z utrzymaniem terminalu nie przekroczyły 7 proc. końcowej ceny gazu. Tymczasem niższa cena gazu pozwoliła zaoszczędzić kilkakrotnie większą kwotę. Kiedy już było oczywiste, że Litwa zbuduje terminal, Gazprom obniżył cenę gazu. Dlatego, tylko dla zwykłych konsumentów, cena gazu już w połowie 2014 r. spadła o jedną czwartą.

Terminal w Kłajpedzie nie tylko przyczynił się do obniżenia ceny dla użytkowników ale stworzył konkurencję i realny rynek gazu. W roku bieżącym umowę ze Statoilem podpisała kontrolowana przez państwo spółka ,,Lietuvos duju tiekimas“, która dostarzcza gaz prawie do wszystkich gospodarstw domowych i części użytkowników komercyjnych. ,,Lietuvos duju tiekimas“ zdecydował się na zakup LNG, ponieważ cena była bardziej atrakcyjna od proponowanej przez Gazprom. Dlatego maleje również cena gazu dla klientów ,,Lietuvos duju tiekimas“.

Umowę ze Statoilem zawarła również ,,Achema“ producent nawozów sztucznych i największy na Litwie użytkownik gazu. ,,Achema“ uznała, że gaz dostarczany przez terminal jest obecnie tańszy od proponowanego przez Gazprom. Rok bieżący będzie historyczny- po raz pierwszy gaz Gazpromu będzie zajmował mniejszą część rynku. Tak się stało dzięki konkurencji, która najwięcej korzyści przynosi konsumentom.

Skąd poza Norwegią będą Państwo sprowadzać gaz skroplony? USA? Pomogą wspólne zakupy gazu?

 

Jak na razie LNG pochodzi tylko z Norwegii, część niezbędnego gazu dostarcza Gazprom. Ale w przyszłości nie zamierzamy ograniczać się tylko do tych dwóch źródeł. Kontrolowana przez państwo spółka ,,Litgas” ma umowy z największymi dostawcami LNG na świecie, dlatego po uzgodnieniu warunków gaz może być kupowany z innych źródeł, również z USA. Po uruchomieniu terminalu zyskaliśmy wolność wyboru. Nikt nie może nam dyktować swoich warunków, a nasze wybory zależą tylko od argumentów ekonomicznych.

Jakie nadzieje wiążą Państwo z Gazociągiem Polska-Litwa?

 

Projekt gazociągu między Litwą i Polską jest ważny nie tylko dla naszych krajów, ale dla całej Europy. Dowodzi tego udzielone wsparcie finansowe Unii Europejskiej oraz to, że projekt jest w 10-letnim planie rozwoju europejskiego systemu operatorów sieci przesyłowych gazu (ENTSO-G).

Realizowany projekt pozwoli zintegrować rynki gazu ziemnego krajów bałtyckich ze wspólnym rynkiem UE oraz zdywersyfikować źródła dostaw. GIPL zapewni większe bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego oraz większą konkurencję wśród dostawców. Wszystko to przyniesie korzyści użytkownikom w krajach bałtyckich i Polsce.

Na jakim etapie jest synchronizacja systemów elektroenergetycznych Polski i Litwy? Co przyspieszyłoby proces?

 

Nie możemy stworzyć Unii Energetycznej, póki kraje bałtyckie zależą od systemów elektroenergetycznych Rosji i Białorusi. W końcu ubiegłego roku dokonaliśmy ważnego kroku -połączyliśmy sieci elektroenergetyczne krajów bałtyckich z Polską i Skandynawią. Teraz konsekwentnie musimy dokonać następnego kroku – zsynchronizować nasze sieci energetyczne z Europą. Synchronizacja systemów krajów bałtyckich z sieciami kontynentalnej Europy należy do najbardziej skomplikowanych projektów, które będziemy musieli zrealizować. Ale nie boimy się tego wyzwania. Pomyślnie zrealizowaliśmy połączenia ,,Nord Balt“ i ,,LitPol Link“ oraz inne projekty, uzyskaliśmy jeszcze więcej doświadczenia, dlatego nie obawiamy się wyzwań.

Dotychczas wykonano kilka studiów, które potwierdziły, że technicznie synchronizacja z sieciami Europy kontynentalnej jest możliwa. Przywódcy krajów bałtyckich w ubiegłym roku ustalili, że synchronizacja z Europą Zachodnią jest wspólnym celem. Obecnie jesteśmy połączeni z Europą poprzez ,,Nord Balt“, ,,LitPol Link“ i ,,Estlink“, jednak nie jesteśmy całkowicie zintegrowani, nie jesteśmy częścią systemu energetycznego Europy Zachodniej. Dopóki kraje bałtyckie nie zostaną zsynchronizowane z sieciami kontynentalnej Europy doputy pozostaną wyspą energetyczną wewnątrz Unii Europejskiej. Mówąc inacze,j trzy kraje bałtyckie będą nadal zależne od decyzji operatorów siedzących w Moskwie.

Żeby to zmienić bardzo wiele zależy od Polski. Spodziewamy się po niej ścisłej współpracy i bycia liderem w przygotowaniu planu i udziału w realizacji synchronizacji, Polska bowiem jest jedynym krajem przez którego terytorium możemy się połączyć z Europą.

Wsparcie Polski, jej doświadczenie jest ważne jako wzorzec – przed dwoma dziesięcioleciami Polska jako jedna z pierwszych w Europie Środkowej zdecydowała się desynchronizować swoją sieć elektroenergetyczną od rosyjskiego systemu IPS/UPS i synchronizować się z sąsiadami na Zachodzie.

Na jakim etapie jest realizacja projektu Visaginas? Jak wygląda współpraca Polski i krajów bałtyckich przy wspólnym projekcie?

 

Projekt elektrowni atomowej w Visaginas (VAE) od początku był projektem regionalnym, który realizują trzej partnerzy regionalni Litwa, Łotwa i Estonia oraz japońska kompania ,,Hitachi“. Z naszymi partnerami regionalnymi ustaliliśmy, że dokonamy oceny wpływu na rynek nowo uruchomionych połączeń elektroenergetycznych. Po dokonaniu takiej oceny będziemy mogli podjąć decyzje co do następnych działań.

Litwa uniezależnia się od rosyjskiego gazu. Jakich ruchów na rzecz utrzymania roli Rosji w Waszym sektorze energetycznym się spodziewacie? Czy odpowiecie Państwo pozytywnie na ofertę zakupu gazu z Rosji na aukcjach? Jakich ustępstw oczekujecie?

 

Ponieważ Litwa pozbyła się zależności od rosyjskiego gazu, powinniśmy mówić nie o wpływach Rosji ale o zachowaniu pewnej części rynku. To żadna tajemnica, że Rosja energetyki używa jako narzędzia polityki. To narzędzie jest efektywne dopóki kraj nie ma alternatywnych źródeł dostaw. Kiedy na Litwie pojawiło się alternatywne źródło dostaw Gazprom był zmuszony zacząć działać w warunkach rynkowych. Żeby zachować pewną część rynku zmuszony jest konkurować z innymi dostawcami. Czyli proponować konkurencyjną cenę.

Litwa nie ma politycznego celu wyparcia Gazpromu z rynku. Jeżeli Gazprom zaproponuje najniższą cenę – gaz będzie kupowany od niego. Jednak jeżeli inny dostawca zaproponuje lepszą cenę, to zdobędzie część rynku jak to się stało w tym roku ze Statoilem.

Jak Pan ocenia rok budowy Unii Energetycznej, szczególnie w kontekście Pakietu Bezpieczeństwa Energetycznego UE?

 

Litwa popiera budowanie Unii Energetycznej. Uważamy, że bezpieczeństwo energetyczne i utworzenie wewnętrznego rynku energii powinny być fundamentalnymi aspektami tworzonej wspólnoty energetycznej. Bez bezpiecznej energetyki nie możemy osiągnąć konkurencyjności i trwałości. Żeby zapewnić bezpieczeństwo dostaw obywatelom Europy, niezbędna jest dywersyfikacja kierunków i źródeł dostaw.

Przyjęty  w 2015 r. przez Komisję Europejską raport o sytuacji Unii energetycznej (State of Energy Union) pokazał, że wizja Unii Energetycznej stopniowo staje się rzeczywistością. Do tego w dużym stopniu przyczyniają się osiągnięcia w naszym regionie. Zbudowane na Litwie i w Polsce terminale LNG niwelują monopol Gazpromu na dostawy gazu w regionie. W październiku ubiegłego roku osiągnięto ważne porozumienie w sprawie gazociągu GIPL, który zapewni integrację rynków gazu krajów bałtyckich z rynkiem unijnym. W 2015 r. zakończyliśmy budowę połączeń ,,Nord Balt“ i ,,LitPol Link“, które poprawiają bezpieczeństwo naszych sieci elektroenergetycznych i otwierają dostęp do rynków Skandynawii i Europy Zachodniej. Obecnie zarówno ,,LitPol Link“ jak i ,,Nord Balt“ są w pełni wykorzystywane. Pokazuje to jak były potrzebne nie tylko dla Litwy i krajów bałtyckich ale również dla Polski.

Jednak, mimo tych osiągnięć systemy elektroenergetyczne Litwy, Łotwy i Estonii nadal będą kontrolowane z Rosji, bo pozostają razem z Rosją i Białorusią w systemie IPS/UPS. Jest to nie do przyjęcia nie tylko politycznie, ale okazuje duży negatywny wpływ na poziom bezpieczeństwa systemu energetycznego i jego odporności. Dlatego cieszymy się, że porozumienie krajów bałtyckich w kwestii strategicznego celu- synchronizacji ich systemów energetycznych z sieciami energetycznymi Europy kontynentalnej jest odnotowane w raporcie Komisji Europejskiej. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że są to dla Litwy i wszystkich krajów baltyckich podstawowe elementy bez których utworzenie Unii Energetycznej jest niemożliwe.

Na jakim etapie są rozmowy z PKN Orlen o taryfach za dostawy kolejowe do Możejek?

Premier Litwy Algirdas Butkevičius 16 marca b.r. omówił z prezesem PKN Orlen Wojciechem Jasińskim plany dotyczące rafinerii w Możejkach. Litwa docenia partnerstwo z Orlen Lietuva, a rafineria w Możejkach jest dla nas strategicznie ważnym obiektem gospodarczym. Dla nas ważne jest by Orlen Lietuva zapewnił Możejkom długotrwałe działanie. Prezes PKN Orlen poinformował, że między kolejami litewskimi (,,Lietuvos geležinkeliai”)  i Orlen Lietuva  trwają negocjacje w sprawie taryf logistycznych. Premier spodziewa się, że będą one pożyteczne dla obu stron.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik