Merkel idzie na starcie z Trumpem w polityce klimatycznej

29 czerwca 2017, 10:30 Alert
Fot.: Wikipedia, The White House; Merkel Trump
Fot.: Wikipedia, Biały Dom

Niemiecka kanclerz Angela Merkel podkreśliła, że Unia Europejska jest „bardziej zdeterminowana niż kiedykolwiek”, aby porozumienie klimatyczne dotyczące zmian klimatu stało się sukcesem po tym jak USA wycofały się z tej umowy. Podkreśliła także, że nie będzie :unikać napięć” z udziałem prezydenta USA, Donalda Trumpa, który przyleci w lipcu do Hamburga na szczyt Państw G20.

Merkel podkreśliła w przemówieniu do parlamentu niemieckiego, że Unia Europejska jest w pełni zaangażowana w realizacje porozumienia. Powiedziała, że „umowa z Paryża jest nieodwracalna i nie podlega negocjacji.” Na początku czerwca br., kiedy Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu się USA z porozumienia klimatycznego, nie wykluczył jego renegocjacji.

Niemiecka kanclerz będzie gospodarzem szczytem przywódców Państw G20 w Hamburgu w dniach 7 i 8 lipca.

Przed tym szczytem, Merkel będzie gościć w Berlinie europejskich przywódców, którzy wezmą udział w szczycie dzień później. – Jesteśmy przekonani, że zmiany klimatyczne to jedno z największych wyzwań, przed którymi stoi ludzkość. To egzystencjalne wyzwania – powiedziała w Bundestagu. – Nie możemy czekać z działaniami do czasu, kiedy nie przekonamy ostatniego niedowiarka – powiedziała Kanclerz Niemiec.

Powiedziała, że ​​uzgodniła z nowo wybranym prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, cel pogłębiania współpracy w Unii Europejskiej i strefie euro. Dodała, że UE musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za rozwiązywanie problemów związanych z bezpieczeństwem w tym z zagrożeniem z „terroryzmem”.

Porozumienie klimatyczne poparło prawie 200 krajów podczas obrad w Paryżu w 2015 roku. Ma ono ograniczyć globalne ocieplenie przez obniżenie emisji CO2 i innych gazów ze spalania paliw kopalnych. Zgodnie z paktem, Stany Zjednoczone zobowiązały się do redukcji emisji o 26 – 28 proc. do 2025 roku w stosunku do poziomu z 2005 roku.

Independent.co.uk/Bartłomiej Sawicki