Naftogaz nie chce oddać magazynów gazu

17 stycznia 2018, 14:30 Alert
Siedziba Naftogazu. fot. Piotr Stępiński/BiznesAlert.pl
Siedziba Naftogazu. fot. Piotr Stępiński/BiznesAlert.pl

Przekazanie podziemnych magazynów i aktywów Ukrtransgazu, które nie są kluczowe do nowo powołanej spółki Magistralnyje Gazoprowody Ukrainy (MGU) zniechęci zagranicznych partnerów do współpracy z Ukrainą przy zarządzaniu sieciami przesyłu gazu. Jednocześnie Naftogaz wznowi zakupy paliwa z Rosji aby wypełnić decyzję Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie.

Nasze rozmowy z czterema spółkami zagranicznymi świadczą o tym, że jeśli podziemne magazyny gazu i aktywa niezwiązane z profilem działalności zostaną przekazane do MGU to te firmy przestaną być zainteresowane (zarządzaniem GTS – przyp. red.) – powiedział podczas konferencji prasowej w Kijowie prezes Naftogazu Andriej Kobolew.

Zdaniem szefa Naftogazu przekazanie ,,toksycznych” aktywów do MGU doprowadzi do katastrofalnych skutków dla ukraińskiego GTS.

To będzie oznaczało, że w najbliższym czasie Unia Europejska rozczaruje się próbami podjęcia z nami partnerstwa i stanie się partnerem Nord Stream 2 – dodał.

Ukraińskie ministerstwo energetyki i przemysłu węglowego przygotowało projekt decyzji Rady Ministrów o przekazaniu aktywów Ukrtransgazu do MGU.

Potrzebni partnerzy

Pozyskanie zagranicznych partnerów jest ważne dla Kijowa z punktu widzenia utrzymania roli państwa tranzytowego w dostawach rosyjskiego paliwa do Europy. Należy nadmienić, że na początku kwietnia Naftogaz, Ukrtransgaz, włoski Snam i słowacki Eustream podpisały memorandum o wspólnej ocenie możliwości współpracy przy wykorzystaniu oraz rozbudowie ukraińskiej GTS. Wspomniany dokument ma na celu zapewnienie długoterminowej stabilności przesyłu gazu przez Ukrainę zgodnie ze standardami rynków europejskich, bezpiecznego i efektywnego wykorzystania GTS Ukrainy, a także transparentnego i wolnego dostępu do nich stron trzecich zgodnie z ukraińskim prawem. Pozyskanie kolejnych partnerów oraz możliwość rozwoju współpracy z dotychczasowymi będzie prawdopodobnie uzależniona od tempa realizowanych nad Dnieprem reform sektora energetycznego.

Reforma rynku gazu

W 2015 roku na Ukrainie przyjęta została ustawa o rynku gazu, która zapoczątkowała proces restrukturyzacji Naftogazu w oparciu o prawo unijne zgodnie z trzecim pakietem energetycznym. Polega ona na wydzieleniu odrębnych podmiotów odpowiedzialnych za segmenty wydobycia, transportu oraz magazynowania. W tym celu powołano do życia dwie osobne spółki: Magistralnyje Gazoprowody Ukrainy oraz Podziemnyje Gazohraniszcza Ukrainy. Zmiana struktury Naftogazu jest jednym z warunków dalszego udzielania kolejnych transz kredytów przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Również Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) uzależnił dalsze kredyty na zakup gazu od przeprowadzenia reformy rynku gazu.

Naftogaz wznowi zakupy gazu z Rosji

Jednocześnie podczas konferencji prezes Naftogazu zapowiedział, że w 2018 roku spółka wznowi zakupy gazu z Rosji aby zrealizować decyzję Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie.

– W tym roku będziemy musieli odebrać minimalne wolumeny. Powtarzam, że w Naftogazie nie uważamy zobowiązania Gazpromu sprzedania nam 5 mld m sześc. gazu rocznie poniżej cen europejskich za coś negatywnego. Uważamy to za pozytywny aspekt – powiedział Kobolew. Jednocześnie podkreślił, że Naftogaz będzie kontynuował zakup surowca z Europy.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał decyzję w sprawie roszczeń wzajemnych pomiędzy Naftogazem, a Gazpromem. Jednym z postanowień było zmniejszenie też ilości gazu, który ukraińska spółka jest zobowiązana nabyć od rosyjskiego koncernu z poziomu 52 mld m sześc. do 5 mld mld m sześc. rocznie w latach 2018 – 2019.

Ukraina zerwała kontrakt na zakup gazu ziemnego od rosyjskiego koncernu Gazprom 26 listopada 2015 roku. Od tego dnia Naftogaz kupuje surowiec wyłącznie z Unii Europejskiej. Przez ten czas wielkość dostaw błękitnego paliwa wykorzystywanego na wewnętrzne potrzeby kraju stale się zmniejszała. Wpływ na to miało ograniczenie zużycia surowca przez przemysł i konsumentów indywidualnych. Kijów nie wykluczył wznowienia ​importu gazu z Rosji. Postawił dwa warunki: surowiec musi być tani,​ a jego zakup transparentny i zgodny z zawartą umową.

Interfax/Piotr Stępiński