Naftogaz złoży nowe skargi na Gazprom do Komisji Europejskiej

11 kwietnia 2019, 09:30 Alert
Naftogaz Naftohaz
Siedziba Naftogazu. Fot. BiznesAlert.pl

Podczas konferencji pt. Walka o bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej ukraiński Naftogaz zapowiedział kolejne skargi na Gazprom, tym razem do Komisji Europejskiej.

Przypomniał o aneksji Krymu i wojnie w Donbasie. Współpraca energetyczna Ukrainy i Unii Europejskiej ma przynieść korzyści obustronne.

– Przepustowość gazociągów ukraińskich to 140 mld m sześc. rocznie, czyli odpowiednik jednej trzeciej potrzeb Unii Europejskiej. Mamy jednak wspólne zagrożenie – powiedział Jurij Witrenko, dyrektor wykonawczy Naftogazu. – Rosyjski Gazprom nie uznaje wyroków sądu, które obiecał respektować. Gazprom podkopuje Ukrainę ekonomicznie przez budowę nowej infrastruktury.

– Europa nie może czekać na kolejny atak Rosji, która użyje energetyki jako broni gospodarczej. Opryszek nie zaspokoi się kolejnymi zdobyczami i nie stanie się spokojny – przestrzegał Witrenko. – Jeśli Nord Stream 2 zostanie ukończony w tym roku, nie będzie potrzeby dostaw gazu rosyjskiego przez Ukrainę. To pozbawi Ukrainę środków i zagrozi jej spowolnieniem gospodarczym.

– Takie rozstrzygnięcie zachęci Gazprom do nadużywania pozycji rynkowej – ostrzegał Ukrainiec. – Użyje drapieżnych taktyk, jak nadinwestycje w infrastrukturę i blokowanie konkurencji. Skończą się droższym gazem dla odbiorców europejskich – kontynuował gość konferencji sponsorowanej przez Naftogaz. – Niemcy będą musiały jakoś wyjaśnić dlaczego projekt Nord Stream 2 mający pozornie zwiększyć bezpieczeństwo dostaw doprowadził do tak trudnej sytuacji

Witrenko zapewnił, że Naftogaz będzie nalegał na wypełnienie wyroku trybunału arbitrażowego o karze 2,6 mld dolarów plus odsetki przez Gazprom. Będzie brał dalszy udział w rozmowach trójstronnych o utrzymaniu dostaw gazu przez Ukrainę, zabiegał o przestrzeganie prawa antymonopolowego oraz stworzenie płynnego i przejrzystego rynku na Ukrainie.

– Planujemy przekazać Komisji kolejne skargi na Gazprom pod koniec kwietnia. Będziemy podnosić tematy całkiem nowe, albo takie, których do tej pory nie brała pod uwagę DG COMP (Dyrektoriat Generalny ds. Konkurencji w Komisji Europejskiej – przyp. red.) – zadeklarował Witrenko. – Nie odgrzewamy starej zupy. Nie chcemy po prostu przedstawić takiego dokumentu Unii Europejskiej, ale wziąć udział w realnej dyskusji, jako jej aktywny uczestnik, by odpowiedzieć na wszelkie pytania. Naftogaz i Unia Europejska mają wspólne interesy.

Wojciech Jakóbik