Naimski: Dywersyfikacja dostaw jest istotą bezpieczeństwa energetycznego Polski

12 października 2016, 15:15 Energetyka
Piotr Naimski

Istotą polskiej polityki bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa dostaw gazu jest ich dywersyfikacja, w tym wykorzystanie terminala LNG w Świnoujściu i połączenie z norweskim szelfem – mówił w środę pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

– Terminal w Świnoujściu już mamy, mamy możliwość zwiększenia jego wydajności dość łatwo i niskim nakładem finansowym do 7,5 mld m sześc. To jest w planie, to będzie uzależnione od potrzeb i jest szybkie do zrobienia – poinformował dziennikarzy podczas konferencji „Polska: brama dla dostaw LNG z USA do Europy Środkowo-Wschodniej”.

Tłumaczył, że polski rząd stara się przekonywać do dywersyfikacji źródeł dostaw w regionie zarówno dostawców innych niż rosyjski, jak i odbiorców. „Dla Polski, ale także szerzej dla naszego regionu, są dwa źródła dodatkowe, które mogą być uruchomione – dodatkowe w stosunku do istniejącego rosyjskiego: to jest dostawa gazu skroplonego LNG, a także połączenie z norweskim szelfem” – wskazał. Wyjaśnił przy tym, że szelf norweski jest jedynym miejscem w Europie, gdzie gaz jest produkowany „w strategicznej ilości”.

– Obydwa te projekty są istotą polskiej polityki bezpieczeństwa energetycznego, bezpieczeństwa dostaw – podkreślił minister.

– Podstawową kwestią do rozwiązania jest to, żeby te budowane połączenia miały gospodarcze uzasadnienie. Bo że mają polityczne uzasadnienie, to wszyscy wiemy. Chodzi o to, żeby zróżnicować źródła dostaw do Środkowej Europy, a do tego potrzebna jest infrastruktura. To jest oczywiste – dodał.

Naimski zauważył też, że w Europie Środkowej mamy do czynienia z konkurencją w kreowaniu infrastruktury gazowej. „Każdy dostawca stara się ją zbudować tak, żeby służyła właśnie jemu. I tego przykładem jest drugi Nord Stream. I ten gazociąg rosyjsko-niemiecki ma służyć ugruntowaniu dominacji jednego dostawcy, którym w regionie jest Gazprom” – podkreślił.

,,Liberalizacja rynku gazu będzie możliwa ok. 2022 r.”

Liberalizacja rynku gazu będzie możliwa dopiero po osiągnięciu dywersyfikacji źródeł, co powinno nastąpić około 2022 r., poinformował pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

– Możemy zakładać, że w perspektywie 2022 r. w Polsce będziemy mieli zdywersyfikowane źródła dostaw, co umożliwi zaistnienie rzeczywistej konkurencji cenowej” – powiedział Naimski dziennikarzom.

– To będzie moment, który umożliwi liberalizację – dodał.

Pod koniec kwietnia 2016 r. Ministerstwo Energii (ME) przygotowało projekt nowelizacji Prawa energetycznego, w którym proponuje stopniowe odejście od zatwierdzania taryf gazowych: w przypadku największych odbiorców – od 1 kwietnia 2017 r., a w przypadku gospodarstw domowych – od 1 stycznia 2024 r.

Chcemy jak najszybciej zastąpić przestarzałe elektrownie nowymi

Polska chce jak najszybciej zastąpić wyeksploatowane bloki energetyczne nowoczesnymi blokami węglowymi, poinformował pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

– W naszej strategii zakładamy najszybsze, jak to będzie możliwe zastąpienie przestarzałych bloków energetycznych nowoczesnymi jednostkami [węglowymi] – powiedział Naimski dziennikarzom.

Wyjaśnił, że w perspektywie kilku lat do wymiany jest ok. 20 GW mocy, przy czym część zostanie zastąpiona obecnie powstającymi blokami energetycznymi.

– Chcemy w ciągu 5-7 lat zastąpić wyeksploatowane jednostki nowymi. Nie ma potrzeby, żeby budować więcej – dodał.

W lipcu br. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) szacowały, że całkowite zapotrzebowanie na nowe zdolności wytwórcze w perspektywie do 2035 roku wynosi 23-30 GW w zależności od zakładanego scenariusza.

ISBnews/Polska Agencja Prasowa