font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna 4 lipca, 2016 godz. 12:37   
KOMENTUJE: Piotr Naimski

Naimski: Wsparcie uzyskają krajowe moce wytwórcze w dyspozycji operatora

Elektrownia Opole Elektrownia Opole. Fot: PGE

Podczas konferencji pt. Rynek mocy – projekt rozwiązań funkcjonalnych, która odbyła się w Ministerstwie Energii RP, szef resortu Krzysztof Tchórzewski przedstawił założenia polskiej propozycji w tym zakresie. Spotkanie miało otworzyć proces konsultacji projektu. W konferencji udział wzięli m.in. Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski, prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Eryk Kłossowski, a także przedstawiciele innych resortów i branży.

– Jesteśmy w sytuacji trudnej, bo biorąc pod uwagę impulsy rynkowe, budowa nowych bloków energetycznych nie opłaca się. Tym, którzy chcą inwestować, w zasadzie się to nie opłaca. To nie jest problem tylko Polski. To problem całej Unii Europejskiej. W żadnym kraju członkowskim Unii Europejskiej nie opłaca się w tej chwili budować elektrowni opartych o węgiel, ale także o gaz – wskazywał Piotr Naimski. – Rynek został zakłócony regulacjami płynącymi z poziomu Unii Europejskiej, które dotyczą przede wszystkim OZE. Są one w olbrzymim stopniu dotowane w tych krajach, gdzie rządy odpowiedzialne za sektory energetyczne o tym postanowiły. Ten system dotacji po skargach w ETS został faktycznie rzecz biorąc zaaprobowany.

– To powoduje, że rządy, także nasz rząd, odpowiadające za bezpieczeństwo dostaw energii są pozbawione możliwości decydowania o tym, co na rynku energii będzie się działo w najbliższych latach. To powoduje, że wołanie o zmianę, dopuszczenie kolejnej regulacji, które tę zachwianą równowagę przywrócą, jest dość powszechne w Europie. Stąd rynek mocy, lub inne ale równoległe działania powodujące ten sam efekt, są w tej chwili podejmowane, a Komisja Europejska na poważnie rozważa ich dopuszczenie. Takim rozwiązaniem jest rynek mocy – ocenił minister.

– Rynek mocy spowoduje, że będziemy mogli przywrócić możliwość suwerennych decyzji dla rządu, który w długiej perspektywie chce utrzymać sytuację, w której generacja energii elektrycznej będzie zachowana w podstawie, w jednostkach, które centralnie mogą być dysponowane. To niezbędny element dla realizacji strategii generalnej, którą w Polsce mamy – podkreślił gość konferencji.

– Chcemy utrzymać w naszym kraju generację energii, która będzie w naszej dyspozycji. Chcemy realizować strategię która zakłada własne elektrownie, które są położone na terenie naszego kraju. A nie model alternatywny, który zakłada poleganie na generacji krajów ościennych i przekształcenie naszego rynku w hub energetyczny, stworzenie pola do konkurencji dla energii spoza Polski. To nie jest niemożliwe. To rozwiązanie alternatywne, ale postrzegamy tę alternatywę na korzyść rynku mocy. Wsparcie niekoniecznie bezpośrednio rynkowych inwestycji będzie zapewnione – zakończył Naimski.

O konieczności wyboru między tanią, bezpieczną, a niskoemisyjną energetyką zespołu Instytutu Jagiellońskiego pisał w najnowszym raporcie pt. „Jaka energia będzie napędzać polską gospodarkę”. Postawiono tam tezę, że w celu obrony energetyki węglowej Polska będzie musiała iść na starcie z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, szukać możliwości uzyskania wyłączeń spod jej reżimu lub liczyć się z karami finansowymi za jej nieprzestrzeganie. Niezależnie od wyboru drogi konieczna będzie głęboka reforma sektora węglowego oraz wprowadzenie wspomnianego rynku mocy, co zagwarantuje stabilne dostawy energii z polskich bloków.