Nie tylko Nord Stream, ale też Jedwabny Szlak omija Polskę

3 grudnia 2021, 18:00 Alert
Port Mukran w 2006 roku
Port Mukran w 2006 roku

Dwa lata temu przeprowadzano pierwsze testowe przewozy towarów na odcinku zwanym „Baltic Sea Bridge”. Jest to część nowego Jedwabnego Szlaku, który zaczyna się w chińskim mieście Xian i kończy się w niemieckim porcie Mukran na wyspie Rugia. „Baltic Sea Bridge” zaczyna się w porcie kaliningradzkim i kończy w Mukran, gdzie w tym roku ma być przeładowanych blisko 60 000 TEU. Port Mukran należy w 90 procentach do miasta Sassnitz, a w 10 procentach do landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, który jest obecnie rządzony przez SPD i partię Die Linke. Premierem landu jest Manuela Schwesig z SPD.

W Kaliningradzie kontenery z Chin, które docierają tam koleją, przewożone są do Mukran promami kolejowymi. Obecnie Mukran jest głównym morskim punktem przeładunkowym dla kontenerów z Xian w naszym regionie, które są stamtąd wysyłane dalej do Karlshamn w Szwecji i Hull w Wielkiej Brytanii.

Port Mukran jest ważnym elementem w polityce strategicznej Niemiec. To właśnie stąd koordynowano i obsługiwano budowę gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Mimo ewidentnego udziału portu w tych pracach Mukran nie został uwzględniony na żadnej z amerykańskich list sankcyjnych.

Historia tego portu sięga lat 1982–1986. Dla władz NRD był to wtedy prestiżowy i stricte polityczny projekt. W budowę portu zaangażowani byli również liczni żołnierze wschodnioniemieckiej Narodowej Armii Ludowej (NVA). Także wtedy zadaniem tego portu było stworzenie bezpiecznego połączenia między sowieckimi portami a Niemcami, przy obejściu polskich portów, które po głośnych protestach na polskim wybrzeżu stały się politycznie niepewne. Tym szlakiem transportowano wtedy nie tylko towary, ale także materiały wojskowe.

W trudnych dla tego regionu latach 90. w Mukran inwestowano głównie w systemy logistyczne działające w kierunku północnym. Wybudowano wtedy nowy terminal promowy oraz przeprowadzono szeroko zakrojone prace remontowe i rozbudowę istniejących pirsów w celu sprostania zwiększającemu się wówczas ruchowi pasażerskiemu do Skandynawii. Unia Europejska dofinansowała w latach 90. port w na łączną sumę około 90 milionów euro. W ostatniej dekadzie Mukran zdobył silną pozycję w dziedzinie obsługi farm wiatrowych offshore oraz budowy gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2.

Na terenie portu znajdują się do dziś tory o szerokim, rosyjskim rozstawie szyn. Mukran to więc obecnie jedyny port w Europie Środkowej, który może obsługiwać rosyjskie pociągi bez zmiany rozstawu szyn. To zwiększa jeszcze bardziej znaczenie tego portu na nowym Jedwabnym Szlaku, który od strony wschodniej prowadzi przez rosyjski port Baltijsk w Kalliningradzie i odbywa się przy użyciu transportu intermodalnego. Innym ważnym elementem przewagi portu Mukran nad polską konkurencją jest możliwość korzystania z lepszej infrastruktury kolejowej. – Możemy skorzystać z pociągów o długości 740 metrów, a więc znacznie dłuższych niż jest to możliwe w polskich portach – tłumaczy prokurzysta Christian Becken z firmy EGP, która jest deweloperem projektów infrastrukturalnych.

Szefem portu Mukran jest od 2004 roku Harm Sievers, który swoją karierę zawodową zaczął w porcie w Kilonii, gdzie zyskał doświadczenie w kontaktach z firmami skandynawskimi. Przed Sieversem portem Mukran kierował Andreas Meister, który został oskarżony przez miejscową prokuraturę o nadużycia i malwersacje finansowe. W tle chodzi także o niejasne kontakty Meistera z byłym enerdowskim ambasadorem w Rosji Harrym Ottem i osobami z St. Petersburga.

Aleksandra Fedorska