Związek Niemiec z Huawei to „Nord Stream 2 do kwadratu”. Politycy ostro krytykują decyzję kanclerz Merkel

23 października 2019, 12:00 Alert
Niemcy Bundestag Berlin
Fot. Michał Perzyński/BiznesAlert.pl

Niemcy chcą dopuścić Huawei do wdrażania sieci 5G. Podejrzewany o wykorzystywanie technologii do szpiegostwa koncern jest przedmiotem poważnego sporu pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem, więc decyzja rządu Merkel ma wyraźny akcent polityczny. Kanclerz Niemiec spotkała się z poważną krytyką ze strony koalicyjnej SPD, teraz na łamach Die Zeit krytykuje ją szef Europejskiej Partii Zielonych Reinhard Bütikofer, zaś w Handelsblatt czytamy krytyczny głos polityków z partii samej Angeli Merkel, CDU.

Bütikofer: Huawei nie jest godne zaufania, są alternatywy

W swoim komentarzu dla Die Zeit Bütikofer (przeciwnik uzależnienia Niemiec od rosyjskiego gazu – red.) pisze, że związek Niemiec z Huawei to „Nord Stream 2 do kwadratu”. – Wspólne w obu przypadkach jest to, że Niemcy – całkowicie niepotrzebne – uzależniają się gospodarczo od autokracji. Stawia to też Niemcy w ostrym kontraście z USA. Ponadto przyczynia się to do podziału Unii Europejskiej w kluczowej dla przyszłości sprawie i osłabia z trudem budowaną pozycję polityczną Europy w świecie – przekonuje Bütikofer. Zaznacza on jednak, że szukanie zbyt wielu analogii pomiędzy dwiema kwestiami byłoby błędne: – Sprawy te różni to, że dzięki Nord Stream 2 pani Merkel utrwaliła rolę paliw kopalnych w energetyce, co jest przestarzałym modelem. Natomiast 5G jest technologią przyszłości, która jest niezwykle ważna dla rdzenia niemieckiej gospodarki, przemysłu wytwórczego i ambicji Przemysłu 4.0 – pisze polityk.

– Po drugie, jeśli naprawdę chcesz trzymać się gazu ziemnego, musisz otworzyć drzwi innym krajom pozaeuropejskim, by nie być zależnym od Putina. Dla kontrastu mamy europejską alternatywę dla wdrażania 5G. Ericsson i Nokia ze Szwecji i Finlandii mogą również zaoferować technologię 5G. Jest to głupia polityka, jeśli rząd federalny nie stosuje takiej alternatywy, ale jednocześnie ostrzega przed uzależnieniem Europy od technologii w stosunku do USA i Chin. Ci, którzy twierdzą, że produkty Huawei mogą być tańsze, mylą strategiczną politykę przemysłową z krótkoterminowymi względami biznesowymi – twierdzi eurodeputowany.

– Kluczowy powód, dla którego nie powinniśmy angażować się we współpracę z Huawei można podsumować jednym zdaniem: chińskie władze zawsze mogą zrobić z Huawei swój instrument. Niektórzy twierdzą, że Huawei jest firmą prywatną. Odpowiedziałbym im, że w Chinach tak nie jest. Partia Komunistyczna, zgodnie z konstytucją i własnym roszczeniem, domaga się wpływu na wszystko, sądy nie są tam niezależne. Kierownictwo partii może przejąć formalnie prywatne firmy kiedykolwiek zechce. Jednocześnie faktyczna struktura własnościowa Huawei jest nieprzejrzysta i istnieją pewne dowody, że jest to własność państwowa – pisze Reinhard Bütikofer.

Głosy z CDU: jesteśmy bezbronni jako państwo i społeczeństwo

Z kolei na łamach dziennika Handelsblatt rozbudowę sieci 5G w Niemczech przez Huawei krytykują prominentny polityk CDU Norbert Röttgen i ekspert CDU ds. cyberbezpieczeństwa Christoph Bernstiel. – Samo zaufanie nie wystarczy przy 5G. Państwo musi także kontrolować wiarygodność dostawcy technologii, zwłaszcza Huawei – przekonują. – W przetargach niezależność firm od obcych rządów jak dotąd nie odgrywała żadnej roli. Tego kluczowego aspektu nie można znaleźć w katalogu bezpieczeństwa rządu federalnego. Pomija to strategiczny zakres rozbudowy sieci 5G: jest to jedna z najważniejszych decyzji na przyszłość, która ma znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i suwerenności technologicznej Niemiec i Europy – dodają.

– Nowy standard komunikacji mobilnej 5G działa jak rodzaj cyfrowego układu nerwowego dla biznesu, społeczeństwa i państwa. Dlatego bezpieczeństwo systemów jest tak ważne. Większość ekspertów, w tym agencje wywiadowcze zgadzają się, że nie można wykluczyć manipulacji siecią. Ponadto nawet możliwość manipulacji jest siłą. Zagrożenie jest znaczne i sprawia to, że ​​jesteśmy bezbronni jako państwo i społeczeństwo. Jeśli nie możemy kontrolować technologii, 5G staje się kwestią zaufania do producentów i państw stojących za firmami. W odniesieniu do chińskiego dostawcy Huawei, obejmuje to kwestię wiarygodności Komunistycznej Partii Chin. Huawei jest prawnie zobowiązany do współpracy z Komunistyczną Partią Chin. W czasach, gdy Chiny coraz częściej atakują inne państwa, które im się nie podporządkowują, odpowiedź na pytanie, czy ufamy KPCh, musi być zdecydowanie negatywna – piszą Röttgen i Bernstiel.

– Nie można winić operatorów telefonii komórkowych, ponieważ decydują oni w oparciu o kryteria ekonomiczne i niezwiązane z bezpieczeństwem. Obowiązkiem państwa musi być sprawdzenie wiarygodności dostawcy. Aby zmniejszyć zależność od poszczególnych producentów, pomóc może dywersyfikacja dostawców. Nasuwa się również pytanie, czy jako Europejczycy chcemy utrzymać nasze możliwości technologiczne w tym obszarze w perspektywie długoterminowej. W tym celu musimy stworzyć warunki dla ekonomicznego zastosowania know-how. Aspekt bezpieczeństwa w projektowaniu sieci 5G wpływa nie tylko na ogólne warunki życia w Niemczech, ale także na prawo do samostanowienia każdego obywatela. Bundestag jest w stanie wywiązać się ze swojej odpowiedzialności w kontekście zbliżającej się nowelizacji ustawy o telekomunikacji. Należy zdecydować, komu chcemy pozostawić nasz cyfrowy system nerwowy i czy możemy bronić naszej suwerenności technologicznej w perspektywie długoterminowej – przekonują politycy CDU.

Die Zeit/Handelsblatt/Michał Perzyński

Jakóbik: Co łączy Nord Stream 2 i Huawei?