Emisje metanu z Nord Stream 2 mogą być „jeszcze gorsze od spalania węgla”

15 września 2021, 14:30 Alert
fot. Nord Stream 2
Rury. Fot. Nord Stream 2

Niemcy argumentują, że Nord Stream 2 potrzebny jest im do tego, by zapewnić dostawy gazu, które są niezbędne do przeprowadzenia transformacji energetycznej. Niemiecki dziennikarz Michael Buchsbaum pisze w artykule dla EnergyTransition.org, że związane z projektem emisje metanu mogą okazać się jeszcze gorsze dla klimatu niż spalanie węgla.

Nord Stream 2 a emisje metanu

W latach, odkąd dopuszczono gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec, wciąż pojawiają się dowody na to, że gaz ziemny nie zapewni czystego pomostu do odnawialnych źródeł energii. Przewiduje się, że wyemituje ponad 100 milionów ton metrycznych CO2 rocznie plus emisje metanu, a niemieckie organy regulacyjne odmawiają zbadania wpływu największego europejskiego projektu związanego z paliwami kopalnymi na klimat – pisze Michael Buchsbaum, niemiecki dziennikarz i ekspert ds. energetyki. Jednak przyjęcie przez UE celów redukcji emisji o 55 procent do 2030 roku na drodze do neutralności klimatycznej w połowie wieku oznacza, że ​​Nord Stream 2 wyraźnie przekroczy te limity. Próbując zredukować emisje i spowolnić tempo globalnego ocieplenia, począwszy od początku XXI wieku, UE i inne państwa zaczęły szukać sposobów na przestawienie się ze spalania węgla na gaz ziemny, który rzekomo emituje tylko połowę mniej CO2. Obecnie, gdy UE dąży do dekarbonizacji swojej gospodarki i osiągnięcia neutralności klimatycznej do połowy stulecia, zarówno węgiel, jak i gaz muszą zostać drastycznie ograniczone, przy czym węgiel całkowicie zniknie, a zużycie gazu będzie ułamkiem dzisiejszego.

Od 2000 roku nasze rozumienie roli metanu w kryzysie klimatycznym znacznie się zmieniło. Naukowiec z Cornell University, dr Robert Howarth, który spędził większość swojej kariery na ocenie wpływu metanu, gazu kopalnego i szczelinowania na środowisko i atmosferę, rozważa szkody związane z eksploatacją Nord Stream 2. Powołując się na szacunki niemieckiej organizacji pozarządowej Deutsche Umwelthilfe (DUH) dotyczące emisji NS2 na poziomie 100 milionów ton CO2 rocznie, Howarth obawia się, że wycieki metanu pogorszą skutki eksploatacji rurociągu. – Nie można wydobywać, przetwarzać i transportować gazu ziemnego bez emisji niespalonego metanu do atmosfery. W USA przeprowadzono wiele badań, aby lepiej ustalić dokładnie, jak dużo metanu uwalniane jest do atmosfery. Moja interpretacja tych badań jest taka, że ​​gdzieś w zakresie od 3,5 do 4 produkcji produkcji gazu ziemnego w USA jest emitowane do atmosfery – powiedział.

Uchodzący metan „dodałby kolejne 113 do 130 g ekwiwalentu CO2 ocieplenia do gazu z Nord Stream 2”, biorąc pod uwagę, że w ciągu 20 lat metan jest 86 razy silniejszy jako gaz cieplarniany niż CO2. Howarth szacuje, że „całkowita emisja z Nord Stream 2 będzie wynosić od 213 do 230 g w ekwiwalencie CO2”. Z kolei według IPCC wycieki metanu „były odpowiedzialne za około 25 procent całkowitego tempa globalnego ocieplenia w ostatnich dziesięcioleciach”. W obliczeniach z połowy kwietnia Niemiecki Instytut Badań Ekonomicznych (DIW) w Berlinie stwierdził, że jeśli Niemcy będą trzymać się swoich obecnych planów dotyczących infrastruktury dla gazu kopalnego, w tym Nord Stream 2, naruszą swoje zobowiązania wynikające z porozumienia paryskiego. DIW nie tylko uważa, że ​​gaz kopalny nie powinien być uważany za „technologię pomostową” do neutralności klimatycznej, ale analityczka instututu, prof. Claudia Kemfert, powiedziała agencji informacyjnej Deutsche Welle, że Nord Stream 2 jest zarówno „niepotrzebny” w odniesieniu do niemieckiej energii polityki (w szczególności kwestie bezpieczeństwa dostaw), a także „destrukcyjny dla środowiska”.

Rosja jest największym na świecie eksporterem gazu kopalnego i drugim eksporterem ropy naftowej. Chociaż przystąpiła do porozumienia paryskiego, jej celem jest redukcja emisji CO2 o 30 procent do 2030 roku w porównaniu z 1990 rokiem. Kraj ten jest na dobrej drodze do przekroczenia tego biorąc pod uwagę masową dezindustrializację po upadku Związku Radzieckiego. Jednak w odpowiedzi na pytania Reutersa doradca prezydenta Rosji ds. klimatu Rusłan Edelgerijew zdecydowanie nie zgadza się z rosnącym sprzeciwem wobec Nord Stream 2. Odpowiada, że ​​rurociąg pomógłby środowisku, ponieważ „wytwarzanie energii z gazu ziemnego emituje mniej CO2 niż węgiel”. Oczywiście w stanowisku Edelgerijewa nie ma danych dotyczących emisji metanu, których Rosja nie ujawnia. Tymczasem Carbon Disclosure Project (CDP) we współpracy z Climate Accountability wykazał, że emisje gazów cieplarnianych Gazpromu wyniosły 35 221 miliardów ton w latach 1988-2015, co czyni go drugim największym emitentem na świecie. Nie wydaje się też, by Gazprom, rosyjski monopolista państwowy, był tylko aberracją w ich sektorze naftowo-gazowym. Według programu Global Gas Flaring Reduction (GGFR) prowadzonego przez Bank Światowy, Rosja od lat pozostaje liderem marnotrawnego i szkodliwego spalania głównie ropy i gazu – znacznie większym niż jakikolwiek inny porównywalny kraj.

EnergyTransition.org/Michał Perzyński